NOWOŚCI KOSMETYCZNE: Bielenda#3

 


    Pora na kolejne nowości marki Bielenda! Dziś zamykamy temat pielęgnacji twarzy i sprawdzimy co ciekawego oferuje drogeria Rossmann. Pod koniec tygodnia pojawi się jeszcze post o nowościach do pielęgnacji ciała i... na tym chwilowo zakończymy te przeglądy. Nie spodziewałam się, że będzie tego wszystkiego aż tyle haha :) W przyszłym tygodniu wracamy do innych tematów, choć pielęgnacji i tak nie zabraknie. No dobrze, zaczynamy przegląd!

 

 ACNE REMEDIUM

    Oto wspomniana przeze mnie w ostatnim poście seria dedykowana posiadaczom cery trądzikowej. Pozytywnie mnie zaskoczyła swoimi składami, może się spodobać niejednej osobie! Mamy tu całkiem sporo produktów do wyboru. Co w szczególności zwróciło moją uwagę? Serum, krem na noc i pasta do oczyszczania twarzy. 

 

 


BIELENDA ACNE REMEDIUM  | SERUM DO TWARZY  | fot. rossmann.pl

    Jak wygląda skład tego serum? Na początku mamy wodno-glicerynową bazę, wzbogaconą o emolienty i substancje o właściwościach matujących, serum może dać więc ładny efekt zmatowienia skóry. Na 10. miejscu znajduje się kwas glikolowy (kwas AHA, wnikający w głąb skóry, złuszczający i wygładzający), co dla mnie od razu jest wyraźną informacją, że to serum najlepiej stosować na noc. Dalej mamy fitosfingozynę (przeciwtrądzikowa, antybakteryjna), sól cynkową kwasu pirolidonokarboksylowego (przeciwtrądzikowa), a nawet ciekawą substancję o enigmatycznej nazwie Bioecolia, która w połączeniu z inuliną stymuluje wzrost naszej dobrej flory bakteryjnej, a więc wspiera mikrobiom skóry. Mniej więcej w połowie składu mamy olej z nasion soi, który do najlżejszych nie należy, ale sądzę, że w tej konfiguracji składników aktywnych nie powinien obciążać skóry, a odbudowywać jej barierę lipidową. Co mamy dalej? Glutation (naturalny antyoksydant), sok z korzenia rośliny yacon (przeciwtrądzikowy, wspiera mikrobiom skóry), enzymy Lactobacillus (również wspierają mikrobiom), kwas salicylowy (kwas BHA), a pod koniec skwalan, pochodną witaminy C i witaminę E. Dobra wiadomość: nie mamy tu syntetycznych substancji zapachowych, a ilość konserwantów jest jak najbardziej akceptowalna.

    Serum jest naprawdę fajne, ale polecam stosować je na noc i zachować zasady jak przy wszystkich kosmetykach z kwasami. Nawet jeśli nie ma tu zbyt wysokich stężeń, to stosując sprawdzone przeze mnie triki, które szerzej opisałam w TYM poście, zabezpieczycie skórę przed niepotrzebnymi podrażnieniami i uwrażliwieniem.

DZIAŁANIE:  WSPARCIE MIKROBIOMU SKÓRY  | PRZECIWTRĄDZIKOWE  | ZŁUSZCZAJĄCE/WYGŁADZAJĄCE

 

 

 

 BIELENDA ACNE REMEDIUM  | KREM DO TWARZY  | fot. rossmann.pl

    W przypadku tego kremu znów pokuszę się o stwierdzenie, że bardziej nadaje się do stosowania na noc. Gdyby ktoś zdecydował się na zestaw krem+serum, może być zadowolony z efektów, pod warunkiem, że wyłączy z pielęgnacji wszelkie inne kwasy i mocniejsze enzymatyczne peelingi. Skóra tłusta skłonna do trądziku wprawdzie lubi regularne oczyszczanie i złuszczanie, ale to wszystko musi być wyważone i delikatne. No dobrze, jak wygląda skład kremu?

    Już na 4. miejscu mamy niacynamid, który działa przeciwtrądzikowo, reguluje wydzielanie sebum i rozjaśnia przebarwienia. Dalej mamy 6 różnych emolientów, m.in. estry masła Shea czy skwalan, nawilżającą trehalozę i - podobnie jak w serum - kwas salicylowy (kwas BHA). W dalszej części składu też widać podobne składniki jak te zastosowane w serum: glutatnion, Bioecolia, inulinę, sok z korzenia rośliny yacon, beta-glukan, sól cynkową kwasu pirolidonokarboksylowego, kwas poliglutaminowy, enzymy Lactobacillus, olej z nasion soi, pochodną witaminy C i witaminę E. Wielki plus za to, że krem nie jest perfumowany i zawiera niewielką ilość konserwantów.

 DZIAŁANIE:  WSPARCIE MIKROBIOMU SKÓRY  | PRZECIWTRĄDZIKOWE  | ZŁUSZCZAJĄCE/WYGŁADZAJĄCE  | NAWILŻAJĄCE

 

 


BIELENDA ACNE REMEDIUM  | PASTA DO MYCIA TWARZY  | fot. rossmann.pl 

    To dobry, acz silny kosmetyk, który wymaga uważności; stosowałabym go 1-2 razy w tygodniu. Jego bazą jest glinka, cynk i składniki czyszczące, zrównoważone emolientami. Ze składników aktywnych mamy tu niacynamid, glukonolakton, filtrat z fermentacji ryżu i Saccharomyces, Bioecolia, inulinę, glutation, sok z korzenia rośliny yacon, enzymy Lactobacillus oraz kwas salicylowy. Na samym końcu składu mamy cytrusowe substancje zapachowe.

DZIAŁANIE:  OCZYSZCZAJĄCE  | PRZECIWTRĄDZIKOWE  | ZŁUSZCZAJĄCE/WYGŁADZAJĄCE 

 

SKIN CLINIC - UZUPEŁNIENIE SERII

   

    Nie wiem jak długo na rynku jest już ta seria, ale wydaje się całkiem ciekawa. Zajrzałam na serum - ma króciutki i prosty skład, ale całkiem przyzwoity. Krem 6w1 wydaje się być bardzo fajnym wyborem, zwłaszcza na sezon jesienno-zimowy. Peeling gommage też mi się spodobał. Dlaczego zwróciłam uwagę na tą serię? Została uzupełniona o nowy produkt - płatki tonizująco-nawilżające. Od razu powiem, że to będzie rewelacyjny dodatek do pielęgnacji :) Sprawdźmy ich skład!

 

 


 
  

BIELENDA SKIN CLINIC  | PŁATKI TONIZUJĄCO-NAWILŻAJĄCE  | fot. rossmann.pl 

    Począwszy od 5. miejsca w składzie, po wodno-glicerynowej bazie mamy nawilżającą trehalozę, łagodzący pantenol, inulinę i Bioecolia (stymulują mikroflorę skóry), nieco dalej niacynamid i aż 4 różne formy kwasu hialuronowego (zapewniają wielopoziomowe nawilżenie skóry). A to nie koniec. Mamy tu jeszcze adenozynę (m.in. regeneruje skórę, działa przeciwzapalnie) oraz... aż 15 ekstraktów roślinnych, które będą działały łagodząco, przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie. Na samym końcu mamy jedną substancję zapachową i minimalną ilość konserwantów. I tak uważam, że ten kosmetyk może się okazać rewelacyjny!

DZIAŁANIE:  NAWILŻAJĄCE  | ŁAGODZĄCE/PRZECIWZAPALNE  | WSPIERAJĄCE MIKROBIOM

 

PLUMPING PDRN GLOSSY

 
 Na koniec zaproponuję Wam coś z pogranicza pielęgnacji i makijażu - balsamy do ust, które mają całkiem sporo odżywczych składników aktywnych. 
 
 

 

BIELENDA PLUMPING PDRN GLOSSY  | BALSAMY DO UST  | fot. rossmann.pl 

    Na 5. miejscu mamy tu odżywcze masło shea, dalej prekursor witaminy E, olej migdałowy, olej awokado, enzymy Lactobacillus, niskocząsteczkowy nawilżający hialuronian sodu, tripeptyd (ujędrniający, odżywiający), sporo emolientów i oczywiście PDRN, który nawilża, regeneruje i odżywia skórę. 

    Przyznam, że bardzo podoba mi się kierunek, w jakim idą kosmetyki do makijażu. Widzę tu coraz więcej ciekawych produktów, które nie tylko służą do upiększania, ale też są bezpieczne (a nawet odżywcze) dla skóry.

 

Co sądzicie o tych nowościach z Bielendy? Czekam na Wasze komentarze ;)

 

 

A na koniec mała przypominajka...



 

♡ Estera   

Komentarze