KULINARNE INSPIRACJE: ROZPOCZYNAMY NOWĄ SERIĘ!
Miało być kosmetycznie, ale w weekend nastąpiła zmiana planów. Mam dziś dla Was kilka ciekawych propozycji, które nie mogły czekać ani chwili dłużej! Może ktoś z Was szuka jakiegoś pomysłu na obiad, odświeżenie wiosennego menu, albo po prostu... kocha jedzenie jak ja? ;)
Moje propozycje to zupełnie subiektywna lista pyszności, jakie udało się nam upichcić lub zjeść poza domem. Mam zapisane mnóstwo różnych dań i deserów, bo dziewczyny, które publikują swoje przepisy na blogach nieustannie mnie inspirują do "kuchennych rewolucji" w codziennym menu ;) Także tak tylko zaznaczam, że to dopiero początek. Dziś podzielę się z Wami 4 polecajkami. No to zaczynamy!
# 1 ZUPA KREM Z CUKINII I KALAFIORA | smakolykinadiecie.blogspot.com
Uwielbiamy zupy krem! Taką prostą z cukinii robiłam już nieraz, ale dodatek kalafiora był naprawdę świetnym pomysłem! Miałam jeszcze garść szpinaku, więc oczywiście też wleciał do garnka- dzięki temu kolor jest tak intensywnie zielony ;) Zamiast grzanek zdecydowaliśmy się na tosty, bo lubimy. A że był to jednodaniowy obiad (raczej zawsze takie właśnie jemy), to tosty nas jeszcze mocniej nasyciły. Cóż mogę więcej powiedzieć- jeśli lubicie kremowe zupy, to koniecznie spróbujcie tego połączenia!
#2 ZUPA KREM Z MARCHWII I POMARAŃCZY | marcepanowykacik.blogspot.com
Cudowna zupa, tak samo pyszna jak poprzednia, aż ciężko wybrać ulubioną! Marchew i pomarańcza pasują do siebie idealnie i absolutnie nie ma co się bać jej w tym przepisie. Powiem więcej - ona dodaje tu "kropki nad i" i wynosi ten krem na inny poziom. Podobną zupkę robiliśmy z dyni i też smakowała rewelacyjnie. Podczas gotowania zorientowałam się tylko, że nie mam imbiru.. ale poratowałam się odrobiną pieprzu i ostrej papryki. Następnym razem będzie z imbirem!
L I N K D O P R Z E P I S U - KLIK
#3 OMLET A'LA OMURAISU | kombinacja własna
Celowo opisałam to danie jako omlet a'la Omuraisu, bo ten prawdziwy smaży się zupełnie inaczej i jest znacznie trudniejszy do wykonania. Niemniej taki prosty zwykły omlecik był przepyszny i zaskoczył nas nie tylko smakiem, ale i sytością. Podałam te omlety z surówką a'la Colesław, w końcu warzyw nigdy za wiele ;) Oto mój szybki przepis!
SKŁADNIKI :
NA 2 PORCJE
OMLET
- 4 jajka
- 2 łyżki mleka
- 1 łyżeczka mąki
- ulubione przyprawy
FARSZ
- 100g ryżu (lub 1 woreczek)
- 4 średnie pieczarki
- 1/2 cebuli
- 1 ząbek czosnku
- 1/2 fileta z kurczaka
- ulubione przyprawy
(ja użyłam przyprawę do kurczaka, curry i paprykę słodką)
- (opcjonalnie) 50g żółtego sera startego na tarce o drobnych oczkach
PRZYGOTOWANIE:
Ugotuj ryż w osolonej wodzie. Cebulę i czosnek drobno posiekaj i podsmaż chwilę na patelni, następnie dodaj drobno pokrojonego kurczaka, na koniec pieczarki, gdy kurczak straci surowość. Całość połącz z ugotowanym ryżem (i opcjonalnie serem).
Przygotuj masę na omlety, usmaż z niej 2 klasyczne placki, przyrumieniając z obu stron. Na połowę omleta nałóż dowolną ilość farszu i złóż omleta na pół.
#4 Café Manggha | MUZEUM SZTUKI I TECHNIKI JAPOŃSKIEJ | KRAKÓW
Muzeum Sztuki Japońskiej to fantastyczne miejsce i z pewnością wrócimy tu jak tylko będziemy w Krakowie. Po zwiedzaniu udaliśmy się na przepyszny lunch. Ja zdecydowałam się na Shokupan, czyli japoński mleczny chleb - podany tu w formie tosta, z tofu i jajkiem sadzonym. Zdjęcie nie oddaje jego objętości, bo tego chlebka było dość sporo, ale był niesamowicie miękki i w smaku nieco przypominał mleczne bułeczki. Po tak pysznym lunchu zdecydowaliśmy się na deser i też się nie zawiedliśmy ;) Mogę szczerze polecić to miejsce, bo zarówno jedzenie jest rewelacyjne, jak i cały klimat tego miejsca, architektura wnętrza.. Cudo :)
Co ciekawego pichciliście w ostatnim czasie? Może macie coś fajnego do polecenia? Dajcie znać w komentarzu ;)
♡ Estera





Kocham jajka, wszystko z jajek <3
OdpowiedzUsuńNo to chyba dobrze trafiłam z przepisami haha :D
UsuńBardzo lubię takie serie, chociaż z gotowaniem mam różnie. Chętnie skorzystam z przepisów, lubię poznawać nowe smaki:)
OdpowiedzUsuńTo świetnie, bardzo się cieszę! Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńZupami krem się na pewno zainteresuję - uwielbiam je wszystkie. :D
OdpowiedzUsuńByły przepyszne, warto spróbować! ;)
UsuńAle zrobiłaś mi tym wpisem apetyt 😄 Fajnie, że wrzucasz takie różnorodne pomysły, bo można podpatrzeć coś nowego i nie jeść w kółko tego samego. Ten krem z marchewki i pomarańczy brzmi trochę nietypowo, ale właśnie takie połączenia często wychodzą najlepiej. No i ten omlet — prosty, a wygląda na konkretny obiad. Chyba będę musiał coś z tego przetestować u siebie w najbliższych dniach.
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę i życzę miłego gotowania :D
UsuńRewelacyjne pomysły. Ogromnie mi się podobaja. Kocham omlety. Ta druga opcja też świetna. Uwielbiam muzeum Mangha, jestem pasjonatka kultury japońskiej, sama uczę się języka, kocham dramy i filmy, muzykę. Jednym z bohaterów mojej blogowej powieści jest sympatyczny Japończyk W muzeum jestem przynajmniej raz w miesiącu. Aktualnie planuję wypad na wystawę o Andrzeju Wajdzie. Czasem sama robię ramen. Rodzinie smakuje.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci miłego wieczoru.
Wow, zazdroszczę Ci, że masz na tyle blisko, by móc być tak często w tym muzeum :D Nam niesamowicie się spodobało! Muszę nadrobić sobie poprzednie rozdziały Twojej powieści, bo widziałam ją właśnie na Twoim blogu. Cieszę się bardzo, że przepisy Ci przypadły do gustu, miłego wieczorku ;)
UsuńWszystkie dania wyglądają smakowicie, ale gdybym miała wybrać to najchętniej wybrałabym się do Cafe Manggha.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Dziękuję! Cafe Manggha szczerze polecam, to takie fajne zwieńczenie zwiedzania muzeum ;) Pozdrawiam cieplutko!
UsuńCześć! Jaki to świetny pomysł oceniać znalezione w blogosferze przepisy. Zupy kremy również wpadły mi w oko. Są rozgrzewające i pożywne. Idealne na kwiecień plecień. Serdecznie pozdrawiam.🤗🫶
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo! ;D Pomyślałam, że dziewczynom, co publikują te przepisy będzie miło, że korzystamy z ich przepisów i faktycznie nam smakuje ;) Pozdrawiam cieplutko ;)
UsuńUwielbiam jajka i wszystko co z jajek. Dlatego nie mogę być weganką:-) A z zup najbardziej lubię dyniową i neapolitańską mojej mamy. Po prostu yummy!
OdpowiedzUsuńNie słyszałam jeszcze o zupie neapolitańskiej, zaciekawiłaś mnie :) Robi się ją z pomidorów, tak?
UsuńNazwa rzeczywiście nasuwa takie skojarzenie ale pomidorów nie ma w niej wcale:-) To zupa na bulionie ze śmietaną, żółtkami i parmezanem. Po prostu pycha:-)
UsuńBardzo ciekawe połączenie, jak nadarzy mi się okazja to ją wypróbuję ;) Dzięki za polecajkę!
UsuńUwielbiam zupy krem ale pomaranczy nigdy do nich nie dodawałam. Muszę koniecznie spróbować <3. Pozostałe przepisy też mega apetycznie, w moim smaku wyglądają. Dzięki za inspiracje :)
OdpowiedzUsuńWarto się przełamać i spróbować tej pomarańczy ;) Bardzo się cieszę, dziękuję! :D
UsuńZapowiada się pełen inspiracji cykl!
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, powoli szykuję kolejne inspiracje ;)
UsuńRobiłam krem z kalafiora i wyszedł okropny :/ Może z twojego przepisu będzie lepsza zupa. Spróbuję ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! Miłego początku miesiąca💛🌸
Angelika
Kalafior jest specyficzny :D On sam jako główny jakoś niespecjalnie się sprawdza w kremach, wolę brokuła. Ale jak nie dodasz go za dużo i smak przejmą inne warzywa (i przyprawy) to jest git ;) Pozdrawiam cieplutko, miłego! :D
UsuńBardzo ciekawe, czekam na wiecej :)
OdpowiedzUsuńŚwietnie, cieszę się :) Kolejne polecajki już niebawem!
UsuńMarchew i pamarańcza, muszę wypróbować!
OdpowiedzUsuńSerdecznie polecam, pychota! :)
UsuńUwielbiam zupy krem i pysznie wygląda ten omlet, nie przepadam za gotowaniem, ale mimo to bardzo lubię przeglądać takie smakowite przepisy, które aż zachęcają, żeby zrobić do jedzenia coś dobrego, więc fajnie, że będzie u Ciebie taka seria 😊
OdpowiedzUsuńŚwietnie, że ta seria przypadła Ci do gustu! ;) Lubię szybkie proste przepisy, więc myślę, że będą przydatne też i dla wszystkich, co nie przepadają za gotowaniem :D
UsuńJa właśnie siedzę w kuchni i robię obiad. Gdy wszystko mi się gotuje mam chwilę by poczytać blogasy ❤️ dziś u mnie ziemniaczki puree, jajeczko sadzone i sos chrzanowy a dla Piotrusia gniecione ziemniaczki z marchewkowym sosem i jajeczko. Uwielbiam kulinarne wpisy, są bardzo inspirujące. Cieszę się, że powstaje u ciebie taka seria. Będę ją śledzić ❤️ propozycje z wpisu bardzo apetyczne. Często mam dylemat co zrobić by było smacznie bez powtarzania dań 😅
OdpowiedzUsuńObie wersje Twojego obiadu brzmią świetnie! ;) Cieszę się ogromnie, też lubię różnorodność w menu więc pewnie niebawem pojawi się kolejna porcja inspiracji :D
Usuńomlet a'la Omuraisu wygląda kusząco
OdpowiedzUsuńCieszę się, jest przepyszny ;)
Usuń