SEZONÓWKI: SZYBKA ZMIANA NA WIOSNĘ
Czyżby już zawitała do nas wiosna? Wszystko na to wskazuje :) W ostatni weekend temperatura tak poszybowała do góry, że wychodząc z domu musiałam wyciągać z szafy ramoneskę. Pomyślałam, że to dobry moment na szybką zmianę okryć wierzchnich na te nieco lżejsze. Mam oczywiście nadal zimową kurtkę pod ręką - nigdy nie wiadomo czym pogoda nas jeszcze zaskoczy. Oprócz tego w szafie czeka też kilka cieńszych okryć wierzchnich, ale myślę, że może być na nie jeszcze za wcześnie.
Co wybrałam na początek wiosny?
#1 RAMONESKA | RESERVED - świetna kurtka o luźnym, oversizowym kroju. Ma obniżoną linię ramion i szerokie rękawy, co nadaje jej taki lekko rockowy charakter. Nie mam zbyt wiele rzeczy w tym stylu, ale widzę, jak świetnie pasuje do tego co mam i jak wiele zmieniła w mojej szafie.
#2 KRÓTKI PŁASZCZ | COCOMORE - piękny, elegancki płaszczyk o szlafrokowym kroju, któremu charakteru nadają kwadratowe kieszenie. Dzięki temu można go wystylizować na wiele sposobów. Ma w składzie sporo wełny, dzięki czemu jest całkiem ciepły.
#3 CZARNA KURTKA PRZEJŚCIOWA | DKNY/TKMAXX - mój absolutny ulubieniec na taki przejściowy sezon. Fajna, gruba, wodoodporna tkanina, dobrze odszyta stójka i kaptur. Podszewka ma dodatkowo cienką warstwę ocieplenia, co świetnie się sprawdza na wczesną wiosnę.
Mimo, że dni są coraz cieplejsze, nie chowam też wszystkich czapek i szalików, poranki i wieczory są jeszcze dość zimne. Moje akcesoria to mieszanka kolorów i wzorów zbieranych przez lata. Mogę śmiało powiedzieć, że wełna i kaszmir to dla mnie najlepsze materiały - są fantastyczne. Mam jeden wełniano-kaszmirowy zestaw od jakiś 7 lat i ciągle wygląda jak nowy. Dokupiłam jeszcze jeden podobny szal we wzór i też sprawdza się idealnie. Jednak mimo, że całkiem nieźle znam się na składach materiałów i zwracam uwagę na jakość, to.. kilka lat temu byłam bardziej skłonna na pewne ustępstwa, kiedy coś mi się bardzo podobało, a cena nie była wygórowana :) Tym sposobem do mojej szafy trafiły też czapki beanie z Sinsay - wyjątkowo ładny i trwały model, służą mi do dziś. Mając teraz porównanie pomiędzy wełną a poliestrem to oczywiście zdecydowanie bardziej wolałabym wybrać wełnę. Mogłabym pozbyć się tych czapek i zastąpić nowymi, lepszymi, ale... Stwierdziłam, że skoro już je mam i mi się podobają, to nadal będę w nich chodzić, a z czasem stopniowo wymienię te czapki na wełniane. To swoją drogą też jest kolejny ciekawy temat - jak rozsądnie podchodzić do przeglądów szafy i używania tego co mamy - o tym pewnie też jeszcze postaram się napisać.
Tymczasem przejdę do jeszcze jednej ważnej kwestii - "ogarnięcia" naszych dodatków. Nie wiem, czy Ty też tak masz, ale u mnie przez lata powielał się jeden prosty schemat: kiedy robiło się zimno, to ze schowka wyciągałam WSZYSTKIE czapki, szaliki i rękawiczki, upychając je w szafie w przedpokoju. I tak aż do końcówki wiosny. Próbowałam je jakoś układać z lepszym lub gorszym skutkiem, ale ostatecznie i tak w pośpiechu łapałam to, co akurat było pod ręką. Nieraz po wyjściu z domu orientowałam się, że czapka lub szalik zupełnie nie pasuje do reszty.. :) No cóż, teraz już mam na to sposób.
POMYSŁ NA ORGANIZACJĘ DODATKÓW: STWÓRZ WŁASNĄ KOLEKCJĘ
Jeśli masz sporo dodatków i widzisz, że w danym momencie nie ze wszystkich korzystasz, możesz spróbować stworzyć taką własną "kolekcję" - dla mnie okazało się to bardzo przydatne i inspirujące. W praktyce oznacza to nic innego, jak zostawienie wyłącznie rzeczy używanych na bieżąco, reszta z powrotem może trafić do miejsca gdzie przechowujesz sezonowe rzeczy. Oczywiście nie dotyczy to wyłącznie czapek czy szalików, taką kolekcję możesz stworzyć z innych dodatków jak torebki czy buty. Kiedy masz ograniczony wybór, o wiele łatwiej będzie Ci zestawić te rzeczy ze sobą.
# WYBÓR KOLEKCJI. Przeglądnij wszystkie swoje akcesoria i oceń, co chcesz nosić TERAZ, a całą resztę schowaj. Jeśli coś wymaga odświeżenia/wyprania/"odmechacenia", to jest to dobry moment.
# STWORZENIE ZESTAWÓW. Zwróć uwagę, jak te rzeczy pasują do siebie nawzajem oraz jak się zgrywają z Twoimi okryciami wierzchnimi, butami i torebkami - w końcu to wszystko ma tworzyć spójną całość.
# ORGANIZACJA. Wybierz dla swoich rzeczy wygodne miejsce, by mieć do nich łatwy dostęp i móc swobodnie z nich korzystać. U mnie wieszaki na szaliki i zwyczajne pudełko jako organizer na czapki i rękawiczki sprawdza się rewelacyjnie ;)
Jak wygląda Twoja kolekcja na wiosnę? Stawiasz na monochromatyczne zestawienia czy lubisz poszaleć z kolorem? Daj znać w komentarzu :)
♡ Estera






Lubię jasne kolory, ale lubię też te żywe, energetyczne. Co do dodatków zimowych, nie mam ich dużo, w tym roku udało mi się sfilcować czapkę, ale to powód, żeby zrobić sobie kolejną. :)
OdpowiedzUsuńZrobienie na drutach czapki czy szalika jest naprawdę świetne, sama bym chciała tak umieć! :)
UsuńWybór świetny, ja jeszcze nie widziałam w naszej galerii nic dla siebie, ale mam ochotę na cos kolorowego:-)
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziękuję! Też mam ochotę na kolor, jak tylko zrobi się cieplej to wyciągam moją szaloną zieloną kurtkę :) Już bym w niej śmigała, ale poranki jednak są jeszcze za zimne.
UsuńPłaszcze fajne eleganckie są:)
OdpowiedzUsuńOj tak, fajnie jest mieć coś takiego w szafie ;)
UsuńRamoneska jest ponadczasowa :) rzetelne rady
OdpowiedzUsuńDziękuję! Cieszę się, że tak myślisz :)
UsuńLubię zestawy monochromatyczne i lubię też kolor w ubraniach. To zależy od mojego nastroju i okazji.
OdpowiedzUsuńTak, nastrój i okazja mają spore znaczenie przy dobieraniu kolorów, dlatego fajnie jest mieć wybór :)
UsuńŚwietne wybory! Ja już też schowałam wszystkie grube kurtki. Wyciągnęłam tylko cienki płaszcz, dwie kamizelki (uwielbiam bezrękawniki) i lekką kurtkę. Cieszę się, że pogoda zrobiła się wiosenna bo na prawdę dość mam tego ubierania się na cebulkę 😂 dobrze jest się zorganizować z ubraniami. Zdecydowanie ułatwia to tworzyć sezonowe stylizacje. Bardzo inspirujący wpis ❤️
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło. dziękuję! Nie mam jeszcze bezrękawnika, ale jeśli znajdę taki dłuższy, który mi się bardzo spodoba (tzw. "ubraniowa miłość od pierwszego wejrzenia" :D), to kupię, bo wydaje się bardzo praktyczny ;)
UsuńNajbardziej podoba mi się Twoja kurtka przejściowa. Lubię proste i wygodne rzeczy.
OdpowiedzUsuńDobry sposób na czapki i szaliki. Ja niektórych zdecydowanie muszę się pozbyć.
Teraz pogoda jest taka ,że w dzień parka, a rano i wieczorem zimowa kurtka.
Stawiam na stonowane kolorystycznie rzeczy- uważam, że z barwami można poszaleć przy dodatkach, detalach.
Pozdrawiam Cię serdecznie
Przy okazji pisania tego posta też zrobiłam sobie taką selekcję i pozbyłam się kilku rzeczy. Jakoś w trakcie sezonu nie zwracam uwagi na pewne szczegóły, a dopiero podczas takich porządków, jak się dobrze przyjrzę - to widzę, że coś jest już mocno zużyte lub w ogóle przeze mnie nie noszone. Kolor w dodatkach to świetny sposób, całkowicie się zgadzam :) Pozdrawiam cieplutko :)
UsuńUwielbiam Twoje podejście do przeglądania szafy – zamiast wrzucać wszystko na kupę, stworzona „kolekcja” dodatków to naprawdę praktyczny pomysł. Dzięki temu zestawienie szalika, czapki i torebki staje się dużo prostsze, a całość wygląda spójnie i stylowo.
OdpowiedzUsuńRamoneska w wersji oversize brzmi świetnie – idealna na wiosenne, jeszcze wietrzne dni. A fakt, że nadal trzymasz swoje ulubione czapki sprzed lat pokazuje, że warto łączyć jakość z sentymentem, zamiast od razu wymieniać wszystko na nowe. 😊
Ja osobiście lubię mieszać kolory i wzory – wiosna to świetny czas na odważniejsze zestawienia, ale przy Twoim sposobie organizacji wygląda to elegancko i przemyślanie.
Bardzo Ci dziękuję! To świetnie, że stawiasz na kolor i wzór :)
UsuńMam taką samą kurtkę czarną, bardzo ją lubię. Przyznam, że nie posiadam czapek, więc problem z ich chowaniem na lato mi odpadł. Mieszam kolory, choć lubię stonowane mało krzykliwe. Podobno takie pasują do mojej urody :)
OdpowiedzUsuńJa na wiosnę zaopatrzyłam się w klasyczne kroje ;) Czarne spodnie, kamizelka i basic jasne bluzki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! 💛🌸
Angelika
Klasyka zawsze się obroni i warto mieć takie rzeczy w swojej szafie! Również pozdrawiam ;)
Usuńramoneskę bym chciała, tylko nie ze skóry a jeśli już, to starą z drugiej ręki. musze postawić na lumpki w tym temacie. na prochowiec jeszcze za wcześnie poza tym mam go w kolorze zimnej bieli, więc wiadomo, że nie chodzę....nadal u nas zimnawo. Ostatnio kupiłam czarny płaszczyk sztruksowy o cienkich prążkach /mam już o grubych zielony z Tatooo/ jeśli zimno to nakładam na niego sweter szary z bambusa o krótkim szerokim fasonie.
OdpowiedzUsuńkolekcjonuje różne kurtki głownie w obrazy znanych malarzy antydeszczowe od Medicine, pod które wkładam grube bluzy, swetry.
ale mam kłopot z butami zawsze na wiosnę i jesień :-)