ROŚLINY PRZYJAZNE ZWIERZĘTOM - moje propozycje i inspiracje #1

zbliżenie na rozrośnięty okaz rośliny peperomia, na środku napis "Rośliny przyjazne dla zwierząt"

     Pogodzenie posiadania zwierząt ze sporą kolekcją roślin na parapecie bywa niełatwym zadaniem. Jedne czworonogi zdają się być zupełnie obojętne na zieleninę wokół nich, a inne traktują je jak zabawkę lub przysmak - w końcu każde zwierzę ma swój charakter i temperament! :)

     O bezpiecznych roślinach można znaleźć sporo informacji w internecie - i bardzo dobrze, bo przecież zdrowie wszystkich naszych domowników jest ważne. Nic więc dziwnego, że szukamy takich roślin, które nie mają w sobie toksycznych substancji i w razie zjedzenia przez zwierzę nie wywołają zatrucia. Wybierając rośliny trzeba zwracać na to uwagę, wybór jest więc ograniczony. Ale nie aż tak bardzo, jak by się mogło wydawać!

    Dziś skupię się na nieco innym ujęciu tego tematu. Chcę pokazać jak piękne rośliny można wybrać do swojego domu oraz jak eleganckie kompozycje można z nich stworzyć. Będzie to taka garść inspiracji połączona z moimi doświadczeniami i krótkimi wskazówkami pielęgnacyjnymi. 

 

 

FITONIA I NIEDOŚPIAN

 

    Są to piękne, niewielkie rośliny o drobnych listkach z intensywnym, kontrastowym unerwieniem. Potrzebują niewiele miejsca i nie rozrastają się zbyt mocno, łatwo też można je przycinać, by utrzymać ten charakterystyczny krzaczkowaty pokrój. Fitonie są bardziej gęsto ulistnione i mają nieco grubsze liście, niedośpiany zaś charakteryzują się ślicznymi nakrapianymi, choć delikatnymi liśćmi, lubią też mocno się piąć w górę. Z obu tych gatunków należących do jednej rodziny wolę fitonie, szczególnie te o grubszych liściach (odmiana FOREST FLAME), a przyczyna jest bardzo prosta :) Mam tendencję do przesuszania roślin, a niestety im roślina ma cieńsze, "papierowe" liście, tym bardziej wymaga sumiennego, regularnego podlewania... 

 

 

Zdjęcie z przodu na dwie rośliny doniczkowe z rodzaju Fittonia ustawione na drewnianym blacie. Lewa roślina w biało-niebieskiej cieniowanej doniczce ma biało-zielone liście, prawa w ciemnoszarej cętkowanej doniczce ma różowo-zielone liście. Tło stanowi fakturowana biała ściana z czarnym tekstem „NOT SOO MINIMAL” u góry

 FITTONIA WHITE FOREST FLAME  |  FITTONIA PINK FOREST FLAME

 
Widok z góry na niedośpian o nakrapianych liściach w doniczce, ustawiony na jasnym blacie obok innej rośliny i białej świecy, z czarnym napisem „NOT SOO MINIMAL” u góry.

NIEDOŚPIAN PINK SPLASH 

 

 

WYMAGANIA I CECHY CHARAKTERYSTYCZNE 

 

# delikatne liście, wrażliwe na intensywne światło - roślinę stawiamy w jasne miejsce, ale nieco dalej od okna.

# mała tolerancja na przesuszenia - wymagane jest regularne podlewanie, najlepiej poprzez zanurzenie doniczki w wodzie (łodygi rośliny są wrażliwe na nadmiar wilgoci i podlewane od góry mogą zacząć gnić)

# liście można delikatnie myć poprzez spryskanie wodą i osuszenie miękką ściereczką

# delikatny system korzeniowy - przesadzamy po zakupie, ale bardzo ostrożnie, najlepiej do ziemi uniwersalnej z perlitem

 

 

PEPEROMIA

 

    Dla mnie peperomia jest kwintesencją elegancji. To niewielka roślina, ale ogromnie się wyróżnia na tle innych swoją mnogością barw i kształtów liści. Odmian jest cała masa, jedna piękniejsza od drugiej.. chyba każdy znajdzie coś dla siebie. Moją ulubienicą jest Peperomia Caperata o charakterystycznych, pofałdowanych liściach. Ta odmiana, którą mam (Caperata Red) cudownie mieni się w słońcu, jak gdyby była obsypana brokatem. Istne dzieło sztuki! To jedna z tych roślin, którą dosłownie można "ubierać" w ciekawe osłonki - pięknie się prezentuje i zwraca uwagę. Uwielbiam ją, to bardzo wdzięczna roślina, którą bardzo łatwo się pielęgnuje, wystarczy pamiętać o kilku ważnych rzeczach.

 

 

Zbliżenie na peperomię o ciemnych, mocno pomarszczonych liściach, rosnącą w czarnej doniczce na tle jasnego okna. Światło prześwituje przez jeden z zielonych liści, podkreślając jego strukturę. W prawym górnym rogu widnieje czarny napis „NOT SOO MINIMAL”

PEPEROMIA CAPERATA RED

 

Roślina peperomia o pstrokatych, kremowo-zielonych i pofałdowanych liściach w ciemnoszarej, nakrapianej doniczce. Roślina stoi na jasnym, drewnianym blacie, a w prawym górnym rogu widnieje czarny napis „NOT SOO MINIMAL”

 PEPEROMIA CAPERATA "BUENOS AIRES" 

 

WYMAGANIA I CECHY CHARAKTERYSTYCZNE 

 

# grube, mięsiste liście - roślinę stawiamy w jasne miejsce, ale unikamy silnego nasłonecznienia, by nie poparzyć liści

# średnia tolerancja na przesuszenia - wymagane jest regularne podlewanie, najlepiej poprzez zanurzenie doniczki w wodzie (liście i łodygi rośliny są wrażliwe na nadmiar wilgoci i podlewane od góry mogą zacząć gnić)

# nie myjemy liści! Czyścimy na sucho, bo mają dużą tendencję do gnicia

# delikatny system korzeniowy - przesadzamy po zakupie, ale bardzo ostrożnie, najlepiej do ziemi uniwersalnej z perlitem

 

 

CALATHEA

 

    Calathea to śliczna roślina, która zwraca uwagę nie tylko niezwykłym ubarwieniem liści, ale jako jedyna otwiera je i zamyka w zależności od pory dnia. Jest w tym coś niesamowitego! Ma krzaczkowaty pokrój i bardzo ładnie się rozrasta, szybko wypełniając doniczkę. Lubi nieco bardziej zacienione miejsca, można ją więc spokojnie postawić w głębi pokoju, co daje więcej możliwości stworzenia ciekawych aranżacji. 

    To piękno ma jednak swoje wymagania - tak delikatne, wręcz "papierowe" liście są niezwykle wrażliwe praktycznie na wszystko.. Na światło, przelanie, przesuszenie, niską wilgotność powietrza, a żeby tego było mało, są często "przysmakiem" szkodników. Wiem coś o tym, bo obecnie nie posiadam żadnej rośliny z tej rodziny - być może dlatego, że postawiłam sobie dość wysoką poprzeczkę i skusiłam się na jedne z najbardziej wymagających odmian. Jeśli jednak należysz do osób bardziej sumiennych w kwestii regularnego podlewania, to moim zdaniem warto spróbować! Na rynku dostępnych jest sporo odmian uchodzących za bardziej odporne i łatwiejsze w uprawie, m.in. Lancifolia, Makoyana, czy Network. 

 

 

Widok z góry na kompozycję dwóch roślin doniczkowych na jasnym, drewnianym blacie na tle białej ściany. Większa kalatea pawi ogon z wzorzystymi liśćmi rośnie w białej doniczce na szarym spodku, obok stoi mniejsza fitonia o różowym unerwieniu w ciemnym pojemniku.

CALATHEA FREDDIE 

 

WYMAGANIA I CECHY CHARAKTERYSTYCZNE 

 

# cienkie, delikatne liście - roślinę stawiamy w nieco ciemniejsze miejsce, unikamy silnego nasłonecznienia, by nie poparzyć liści

# niska tolerancja na przesuszenia - wymagane jest regularne podlewanie

# wymagana wyższa wilgotność powietrza (liście mają tendencję do przesuszania końcówek) 

# regularnie sprawdzamy liście, by w porę zareagować w razie pojawienia się szkodników, warto przecierać je roztworem olejku neem (chroni przed szkodnikami i nabłyszcza liście)

# przesadzamy po zakupie, najlepiej do ziemi uniwersalnej z perlitem i włóknem kokosowym lub gotowej mieszanki dedykowanej do tego typu roślin


I N S P I R A C J E

Trzy rośliny doniczkowe – niedośpian o nakrapianych liściach, różowa fitonia oraz wzorzysta kalatea – ustawione obok siebie w ozdobnych ceramicznych doniczkach na jasnym blacie. Tło stanowi biała ściana, na której w prawym górnym rogu widnieje czarny napis „NOTSOOMINIMAL.

Od lewej: NIEDOŚPIAN WHITE SPLASH | FITTONIA PINK FOREST FLAME | CALATHEA FREDDIE

 

Za pomocą osłonek możemy nadać roślinom zupełnie inny charakter! Nie muszą mieć identycznych wzorów i kolorów, ale warto trzymać się określonej gamy kolorystycznej dla zachowania spójności. Ja osobiście trzymam się chłodnych kolorów. Dzięki temu mam ogromny wybór kolorystyczny: od bieli, przez chłodne beże, zielenie, błękity, szarości, aż po czerń. Wiem, że te kolory świetnie do siebie pasują i nie będą się ze sobą wizualnie "gryzły".  

 


Zdjęcie przedstawia kompozycję dekoracyjną na drewnianym blacie. Na pierwszym planie dwie fittonie: jedna o ciemnozielonych liściach w szaro-białej doniczce, druga o jasnozielonych liściach w białym pojemniku po świecy z etykietą „TERRAZZO”. Obok stoi obły, biały wazon z dwoma uszkami. W tle widać białą ścianę z fakturowanego kamienia, szklany świecznik oraz fragment innej rośliny o gładkich liściach. W górnej części zdjęcia znajduje się czarny napis: „NOT SOO MINIMAL”.

Od lewej: FITTONIA WHITE FOREST FLAME | FITTONIA VERSCHAFFELTII "LEMON" 

Warto w aranżacjach łączyć ze sobą rośliny o różnych odcieniach liści, by nadać całości charakteru. Bezpiecznym rozwiązaniem jest zestawienie ze sobą roślin z tego samego gatunku, bo z reguły mają podobne wymagania i ładnie się razem prezentują. Dopasowanie ze sobą osłonek i reszty bibelotów też ma znaczenie - kiedy tworzy spójną całość, jest przyjemne dla oka i daje wrażenie większej harmonii we wnętrzu.


|||||||||||||  BYŁA TO PIERWSZA CZĘŚĆ TEJ MINI-SERII ARTYKUŁÓW - NIEDŁUGO POJAWIĄ SIĘ NASTĘPNE :)

 

Co sądzisz o tych roślinach? Masz któreś z nich w swojej kolekcji? Jeśli masz jakieś pytania, śmiało pisz, chętnie odpowiem! 

 

 ♡ Estera

Komentarze

  1. Te akurat roślinki coś nie chcą się u mnie zadomowić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj.. Może masz słoneczne mieszkanie? Wówczas trzeba unikać parapetów, a stawiać te roślinki w głębi pokoju. U mnie część z nich nie przetrwała przede wszystkim przez zapominanie o częstym, regularnym podlewaniu :D

      Usuń
  2. Cóż za piękny artykuł, wspaniała kolekcja roślin i ich aranżacja. Po czymś takim mam ochote załozyć buty i poleciec na zakupy. Chociaż wiem, że jak pada słowo regularność, ostrożność to są znikome szanse na jakiekolwiek przetrwanie u mnie 😂 ale dla takiego piękna warto próbować wciąż i wciąż. Z wymienionych roślin posiadałam niedośpiana. Oczywiście zabiłam go, ale z tego co pamiętam nawet dość długo go miałam. Z roślin bezpiecznych podoba mi sie również palma aureka. Jednak z uwagi na to, że dużo miejsca potrzebuje to jeśli trafie na PEPEROMIA CAPERATA "BUENOS AIRES" biorę. Miłego i czekam na kolejne wpisy z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję! ;) Z peperomią będę robić niestety drugie podejście, bo mimo moich najszczerszych starań to ta buenos aires mi padła... Niestety z nimi jest ten problem, że jeśli kupi się przelaną sadzonkę w sklepie, to pada i koniec. Niedośpiana oczywiście też już nie mam.. najbardziej "żelazne" jednak są fitonie o grubszych liściach. Niedługo sprawię sobie coś nowego, świeża zielenina na wiosnę musi być! Miłej niedzieli ;)

      Usuń
  3. "Love this! 😍 Such a simple but game-changing tip — sticking to the same species but playing with leaf shades is brilliant. I've definitely made the mistake of throwing random plants together just because they looked cool, and then wondered why nothing thrived. And yes to matching pots + knick-knacks! That little extra effort makes a space feel so much more curated and calm. Saving this for my next plant arrangement project. Thanks for the inspiration! 🌿🏺"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you so much for comment! I hope that my blogpost was helpfull. Have a nice day ;)

      Usuń
  4. Nie znam żadnej, utwierdzam się w przekonaniu, że mam same pospolite gatunki w domu :D Ale te 2 odmiany z 1 propozycji najbardziej mi się spodobały - piękne mają te liście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie roślinki są piękne, zwłaszcza jak dobrze rosną :D Fitonie szczerze polecam - tanie, śliczne i zajmują mało miejsca ;)

      Usuń
  5. Bardzo dziękuję Ci za ten artykuł, dla mnie i osób mających zwierzęta jest to bardzo ważne. Mam dwie kotki, które z ciekawości pewnie podgryzają rośliny. Tu nie mam dużo miejsca, ale chcę trochę zieleni tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! ;) Kotki masz śliczne, a mieszkanie zawsze wiele zyska przytulności i świeżej energii, jak się je troszkę zazieleni :)

      Usuń
  6. Mam w domu właśnie taką różową fitonię. Chyba dobrze się się u mnie czuje, bo ładnie się rozrasta :) Bardzo ją lubię!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne i znam wszystkie ;) Niestety CALATHEA nie wytrzymuje u mnie, schnie. Pewnie mam zbyt suche powietrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj, znam ten ból.. Calathea wytrzymała u mnie ok 2 lata i tez delikatnie podsychała.. ale przędziorki mi ją zżarły :D Cóż.. może kiedyś jeszcze zrobię do niej jakieś podejście, bo jak teraz patrzę na zdjęcia to mi żal, że jej nie mam ;)

      Usuń
  8. Jakie piękne listki mają te rośliny 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Ogromnie lubię sobie na nie popatrzeć :)

      Usuń
  9. Witaj 🙂
    Moja koteczka w ogóle nie zwraca uwagi na kwiaty. Czasu podejdzie do tulipanów w wazonie 😉
    Wszystkie rośliny pokazane bardzo mi się podobają, ale niestety nie zainspiruje się bo nie mam gdzie trzymać takiej ilości kwiatów. Mam w domu 3 kwiaty i bardzo nad tym ubolewam, ale coś za coś.
    Ale przegląd zrobiłaś zacny 💪
    Udanego tygodnia 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i bardzo dziękuję, miło mi! Taka kotka to prawdziwy skarb :D Fajnie, że nie podgryza Ci roślin, to nie musisz się o nią martwić. A 3 kwiatki to już ładna kolekcja, masz zieleń przyjemną dla oka i miejsce dla innych ważniejszych rzeczy ;) Dzięki i wzajemnie, udanego tygodnia! ;*

      Usuń
  10. Świetny post dla każdego kto ma w domu zwierzaka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Widać, że masz do tych roślin nie tylko wiedzę, ale też zwyczajną sympatię, co zawsze robi robotę w takich tekstach.

    Szczególnie spodobało mi się to podejście „praktyczne + estetyczne” – nie tylko jak roślina wygląda, ale też jak się ją realnie ogarnia na co dzień. Fitonia i kalatea to trochę poziom „dla cierpliwych”, więc dobrze, że uczciwie o tym piszesz, bo wiele osób się na tym właśnie wykłada.

    No i peperomia – totalnie się zgadzam, to jest taki mały „designerski” klasyk, który potrafi zrobić efekt w każdym wnętrzu bez kombinowania.

    A inspiracje z osłonkami to złoto – często ludzie skupiają się tylko na roślinach, a to właśnie doniczki robią połowę klimatu całej kompozycji.

    OdpowiedzUsuń
  12. O! To post dla mnie:-) Wspominałam już, że ze względu na Puszka muszę uważać na to, jakie kwiaty mam w domu, bo Pusz lubi je podgryzać. Mam więc tylko grudniki i jukki, zamierzałam kupić zielistkę i jakąś paprotkę ale bardzo spodobały mi się Twoje polecajki:-) Zwłaszcza te roślinki z kolorowymi liśćmi, które wyglądają, jakby kwitły. Zapisuję sobie ich nazwy i udaję się na łowy:-) Dziękuję za propozycje i pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam Cię zainspirować ;) Grudniki i jukki też są piękne! Powoli się zbieram do napisania drugiej części tego posta, bo okazuje się, że tych roślin jest całkiem sporo :D Również serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Podobają się mnie fitonie, ale niestety nie mogę ich utrzymać.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie to rozumiem, bo chociaż miałam wiele odmian to ostała się tylko jedna.. Ale gdybyś kiedyś postanowiła spróbować jeszcze raz, to wybierz odmianę o grubszych liściach, postaw w cieniu i tak ze 2 razy w tygodniu wstaw na 15min. w naczynko z wodą, żeby roślinka się porządnie napiła :) Ona bardzo lubi cień i wilgoć :D Pozdrawiam serdecznie! ;)

      Usuń
  14. Hej...jeśli chodzi o kwiaty ,które trzymać najlepiej w warunkach domowych to nie dla mnie. Kocham kwiaty ale te które radzą sobie same...u nas tak wszystko źle porobione, małe parapety, zaraz pod oknami kaloryfery...za ciepło. U mnie nie da się utrzymać rośliny. Miałam dość długo aloesy i anginke. Niestety może to jakaś mówi się przepowiedz. Nie rozdawaj szczepek bo padną Ci kwiaty i no padły. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, dzięki że wpadłaś ;) Masz rację, warunki w mieszkaniu mają ogromne znaczenie. My mamy to szczęście, że w salonie są okna wschodnie, szerokie parapety i mimo malutkiego mieszkania jest tu sporo miejsca na trzymanie roślin. Na dodatek to stare budownictwo i bez żadnych zabiegów utrzymuję zadowalającą wilgotność powietrza.
      Ty za to masz prześliczny ogród! Gdybym miała choć kawałek przestrzeni, to też wolałabym mieć więcej roślin na zewnątrz ;) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  15. Przepiękne są te roślinki! Podobają mi sie ich liście. Żadnej z nich nie posiadam, ale może coś w przyszłości się uda złowić gdzieś (zwłaszcza, że o fitonii i calate miałam plany j wprowadzic do domu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana, bardzo mi miło! ;) Jak trafisz okaz w dobrym stanie to zawsze warto spróbować! Też czeka mnie odkupienie kolekcji fitoni.. z tych wszystkich jakie pokazałam, przy życiu ostała się tylko jedna xD

      Usuń

Prześlij komentarz