SEZONÓWKI: A może by tak... zacząć dziś weekend?
Tak, wiem, dzisiaj jest czwartek :) Do weekendu została jeszcze chwilka, ale... W tym tygodniu jakoś wyjątkowo postanowiłam sobie, że już od dziś zacznę uprzyjemniać sobie poranki i wieczory, nie czekając na piątek. Wiosenne przesilenie, zmiana czasu, szybkie tempo w pracy, a słońca jak nie było tak nie ma.. Trzeba jednak skądś tą energię naczerpać!
To będzie taki króciutki wpis - szybka inspiracja na uprzyjemnienie sobie codzienności oraz zapowiedź tego, co pojawi się na blogu w ten weekend.
PARAPETOWE HISTORIE
Dziś rano "zafundowałam" sobie a'la wekendowy poranek. Spokojnie wypita kawa, lekkie śniadanie. Zrobiłam przegląd moich parapetowych ulubieńców; alokazje są obecnie w fazie intensywnego wzrostu i wolę regularnie do nich zaglądać, by w porę je podlać wodą z nawozem (tak, one wprost kochają nawóz jak ja słodycze.. :D). Uwielbiam patrzeć na ich majestatyczne liście mieniące się w porannym słońcu :)
Wiecie co? Zauważyłam, że w weekendy mam zupełnie inny rytm dnia, zwłaszcza o poranku. To on rzutuje mocno na dalszą część dnia. Niby nic wielkiego, ale te dodatkowe 30 minut, spędzone na nieśpiesznym, zwyczajnym byciu we własnym domu jednak wiele zmienia. Kiedy spróbowałam w tygodniu zorganizować sobie ten poranek podobnie do jego weekendowej wersji, odczułam większe zadowolenie. Będę tak "weekendować" częściej :)
MAŁE WIELKIE WYJŚCIE
Wycieczka do parku czy lasu to zawsze dobry pomysł. W tamtą sobotę pojechaliśmy w jedno z naszych ulubionych miejsc - miejski park połączony z dobrze oznakowanym szlakiem turystycznym. Trasa dosłownie na 5-7km, idealna na przyjemny spacer z pięknymi widokami. Teraz, po zmianie czasu, można pozwolić sobie na taki wypad również po pracy zamiast czekać na sobotni czy niedzielny poranek. To chyba jedyna zaleta tej zmiany czasu, której i tak nie cierpię :] Kto wie, może jutro się gdzieś wybierzemy?
WIECZORNE PRZYJEMNOŚCI
Jak spędzacie weekendowe wieczory? Dobry film, serial, książka, może smaczny deser? U nas to przede wszystkim szeroko pojęty odpoczynek od codzienności - wspólna posiadówka w salonie, koniecznie z czymś słodkim :) Późnym wieczorem natomiast lubię poświęcić chwilę na pielęgnację. O ile w tygodniu mam to już tak ogarnięte, że zajmuje mi dosłownie 5-10 minut, w weekendy nie lubię się spieszyć i z przyjemnością siedzę sobie na kanapie z maseczką na twarzy. A'propos maseczek.. Mam 3 ciekawe nowości do przetestowania, więc mój maseczkowy "weekend" zaczynam już dziś: będę je testować przez najbliższe 3 dni i podzielę się z Wami szybką analizą składów i moimi spostrzeżeniami.
Masz jakieś ulubione sposoby na uprzyjemnianie sobie tygodnia? Podziel się swoimi spostrzeżeniami w komentarzu, chętnie dołączę do dyskusji ;)
♡ Estera




Witaj Esterko!
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł na zadbanie o swój dobrostan w ciągu tygodnia. Mnie to się nie udaje, od dłuższego czasu nawet w weekend nie umiem o to zadbać. Ale muszę wcielić Twoje wskazówki w życie 😄
Udanego weekendu 🥰
Uda Ci się, uda ;) Zrób dla siebie chociaż coś małego, coś co lubisz najbardziej :*
UsuńDzięki i wzajemnie! Przyjemnego weekendu Moniu :)
Po długim spacerze kąpiel, lampka wina, film:-)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł na wolny dzień! ;)
UsuńWitaj Estero,
OdpowiedzUsuńUświadomiłaś mi, że dawno nie byłam w lesie.
Ale ostatnio spaceruję bardzo intensywnie i spędzam czas tak jak lubię.
Wiem jak ważne są weekendy, żeby odpocząć i zrelaksować się.
Pozdrawiam Cię serdecznie. Miłego weekendu, bo on właściwie już!
Witam Cię, Izo! To wspaniale, że tak dbasz o spacery, w końcu to samo zdrowie :) Dziękuję i wzajemnie, miłego weekendu i pozdrawiam cieplutko :)
Usuńw tygodniu jestem zatyrana...zwłaszcza przez trzy dni. musż edbac o swój dobrostan psychiczny. każdego dnia.
OdpowiedzUsuńale gdybym miała siły, to codzienne joga, medytacja i kąpiel magnezowa. serio. i koniecznie z maseczką. jak się tylko zrobi cieplej. to spacery z psem codzienne. najbardziej lubię, przed pracą wypić kawę na tarasie...niespiesznie podlać kwiatki. i oczywiście piszę też rano. i czytam.
No to i tak jesteś bardzo aktywna, dla mnie wygospodarowanie tych 30 minut rano to wielki sukces życiowy haha :D A z tym dbaniem o dobrostan psychiczny każdego dnia to oczywiście, masz rację - nie sztuką jest przez cały tydzień to zaniedbywać, czekając na weekend jak wybawienie od wszelkich trosk. :)
UsuńMoj weekendy są intensywne, dużo zrobienia, pojechania, załatwiania. No, dzieje się. Mam swoje pasje i zajętości, nimi się relaksuję 🙂
OdpowiedzUsuńNie bez powodu mówi się "aktywny wypoczynek" :D Dobrze, że tą dużą ilość zajęć równoważysz relaksem przy swoich pasjach ;)
UsuńJa duuuużo życia potrzebowałam by zrozumieć że rozpieszczanie siebie to nie grzech ☺️ a nieśpieszność potrafi przynieść wiele dobrego. Wiec poranna weekendowa kawka w łóżku i zerknięcie na Twojego bloga stała się już rutyną...Ulubiony relaks weekendowo wieczorny gdy za oknem brzydka pogoda? Kiedys bedzie wanna, a poki co miska z ciepła woda i mała kula do kąpieli o różanym zapachu i moczenie stópek, tak skondensowany zapach roznosi się po całym domu, potem świeczki, przekąski i film z mężem. Ochhh dziś już ten dzień.
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło, dzięki kochana :* Przypomniałaś mi właśnie, że mam fajną zapachową sól do kąpieli.. Też tak zrobię ja Ty :D No to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć przyjemnego weekendu!
UsuńZatęskniłam za spacerem po lesie. Dawno tam nie byłam.
OdpowiedzUsuńUdanego wypoczynku w weekend
Pozdrawiam kwitnącym kwietniem
Las to cudowne miejsce :) Dziękuję i również serdecznie pozdrawiam ;)
UsuńBardzo ciekawe propozycje, z takiego spaceru chętnie korzystam, nie tylko podczas weekendu. :) Maseczki uwielbiam, robię sobie jak tylko jest okazja. Wieczorem odpalam Duolingo i YouTube i uczę się języków :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńWow, świetnie! Nauka języków to bardzo przydatna rzecz :) No i właśnie, wcale nie trzeba czekać na weekend, żeby choć na chwilę gdzieś się wybrać - niby to takie oczywiste, a tak łatwo się zdarza o tym zapomnieć :D Dziękuję i również serdecznie pozdrawiam ;)
UsuńUwielbiam te spokojne weekendowe poranki i wieczorne przyjemności 😊
OdpowiedzUsuńJest w tych weekendach coś wyjątkowego, prawda? Nie bez powodu tak na nie czekamy ;)
UsuńPoza weekendem też trzeba czasem wyhamować . Wyjście do parku daje tak dużo :) jakby świat na chwilę się zatrzymał .
OdpowiedzUsuńTak, masz rację ;) Tam, wśród zieleni, czas zdaje się płynąć wolniej!
UsuńFakt, że po zmianie czasu 18, a nawet 20 to wciąż jeszcze dzień jest najlepszy!
OdpowiedzUsuńDokładnie, można przynajmniej zrobić coś więcej po powrocie z pracy ;)
UsuńMój szef wyjechał, to się czułam jakbym weekend już w środę zaczynała. :D Ale w weekendy jak wstaję i wiem, że nie muszę się nigdzie spieszyć i mogę się poprzewracać z boku na bok, to od razu mi lepiej. :)
OdpowiedzUsuńPoczątek weekendu w środę.. to brzmi świetnie! :D Potrzebujemy trochę tego luzu w wolny dzień, masz całkowitą rację :)
UsuńGdy pracowałam to przykładałam wielką wagę do weekendów i zawsze dokładnie i z wyprzedzeniem je planowałam. Gdy okazało się, że jestem chora, zrezygnowałam z pracy i weekendy przestały mieć dla mnie znaczenie ponieważ teraz każdego dnia mogę robić to, co kiedyś w weekendy:-)
OdpowiedzUsuńBardzo mi przykro z powodu Twojej choroby.. Słusznie zrobiłaś, skupiając się na zdrowiu i regeneracji sił. Dużo zdrówka i radości życzę :*
UsuńPiszę ten komentarz po raz trzeci, bo strona mi się co chwilę odświeża. Teraz po prostu przekleję z notatnika. Świetna organizacja, doskonały pomysł na post, jak wszystkie Twoje posty zresztą. Moja szafa jest prowizoryczna, stąd i rzeczy mam niewiele, ale jak tylko uda mi się kupić szafę, organizacja będzie dużo prostsza. Nie mogę jednak narzekać, mam swoje ulubione perełki :) Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńAch kochany blogger.. ;) Dziękuję, że mimo wszystko byłaś wytrwała i go napisałaś, dziękuję! Z pewnością masz wspaniałe perełki w swojej garderobie :)
Usuń