KOSMETYCZNIE: NOWOŚCI I ZMIANY

 


    Wiosna już trwa w najlepsze, pora więc na kosmetyczną aktualizację! Dzisiaj pokażę Wam kilka nowości do pielęgnacji twarzy oraz krótki opis mojej obecnej pielęgnacji twarzy. Szykujcie się też na kolejne denko, nowe produkty do ciała i włosów oraz test masek w płachcie, nie tylko koreańskich ;)

 


NOWOŚCI - PIELĘGNACJA TWARZY

 


 Beauty of Joseon - RELIEF SUN AQUA-FRESH: RICE + B5 SPF50+ PA++++ | cosibella.pl


    Tak, kolejny krem z filtrem! Wcale nie zapomniałam o tamtym z Mary&May. W międzyczasie go testowałam, zużywałam, częścią też się podzieliłam z Martą i zobaczymy co powie na jego temat. Napiszę więcej o nim w "denku", bo to nastąpi już niebawem. Zużył się szybko i zamówiłam ten jako następny w kolejce.


    Wróćmy do SPF z Beauty of Joseon. To jest jednak marka z klasą, do której aż chce się wracać ;) Popatrzmy na skład: na drugim miejscu mamy odżywczą wodę ryżową, dalej łagodzący pantenol. Bliżej końca składu znajduje się kilka ekstraktów roślinnych: z nasion owca, liści karczocha, liści zielonej herbaty, których działanie można ogólnie określić jako przeciwzapalne i łagodzące. Dalej mamy nawet peptyd, ceramidy, beta-glukan i kwas ferulowy, ale nie za bardzo bym się dopatrywała ich mocnego wpływu na działanie tego kremu, skoro są tam umieszczone praktycznie na samym końcu.


    Jakie są moje pierwsze wrażenia? Bardzo, bardzo pozytywne. Rzeczywiście jest to lżejsza, nieco bardziej "napowietrzona" wersja klasycznego SPF-u w beżowej tubce, który znam i uwielbiam. Jest lekki, acz treściwy, wyraźnie czuć odżywienie i nawilżenie. I naprawdę jest to "napowietrzony" krem, bo ma konsystencję musu. Pięknie się aplikuje, wchłania i zgrywa zarówno z resztą pielęgnacji, jak i np. korektorem pod oczy. Co też dla mnie ważne - ten SPF nawilża i daje pełny komfort przez cały dzień. Kiedy tylko zużyję za kilka dni mój SPF z Mary&May, to z przyjemnością sięgnę po ten krem.




Abib - HERTLEAF CALMING TONET SKIN BOOSTER | cosibella.pl


 

    Ze względu na to, że skończył mi się już tonik z Mixoon, a w mojej wieczornej rutynie lubię sięgać po coś co nawilży i złagodzi wszelkie podrażnienia, zdecydowałam się na kolejny produkt od Abib. Miałam go na wishliście od dawna i cieszę się, że w końcu trafił do mojej kosmetyczki.

    Jak wygląda skład? Na 5. miejscu mamy nawilżającą betainę, nieco dalej ekstrakt z pstrolistki sercowatej, który pięknie koi skórę i łagodzi podrażnienia. Nie zabrakło też łagodzącego pantenolu i hialuronianu sodu w dwóch postaciach: klasycznej i hydrolizowanej (czyli niskocząsteczkowej, która wnika wgłąb naskórka), który nie tylko nawilża, ale też lekko "wypełnia" skórę. Dalej mamy też ferment bifida (dba o równowagę mikrobiomu skóry) oraz 5 ekstraktów roślinnych. Skład jest mocno nastawiony na ukojenie i łagodzenie, co bardzo mi odpowiada. 

    Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Poręczna butelka, wygodna w użyciu, a sam tonik ma typową wodną konsystencję i nie jest perfumowany - ma delikatny zapach wynikający z zawartych w nim ekstraktów roślinnych. Używam go dopiero od tygodnia, ale zarówno po składzie jak i znanej mi marce wiedziałam czego się mogę spodziewać. Nie zawiodłam się, tonik już od początku sprawdził się rewelacyjnie. Łagodzi wszelkie podrażnienia i nawilża. Dla mnie to idealny pierwszy etap wieczornej pielęgnacji.



AKTUALIZACJA MOJEJ PIELĘGNACJI TWARZY


    Dziś nie będę szczegółowo opisywać każdego etapu ani mówić zbyt dużo o kosmetykach, bo do końca tego posta połowa (jak nie większość) czytających mogłaby zasnąć, za bardzo się rozpisuję ;) Jeśli ktoś z Was będzie chciał dowiedzieć się coś więcej na temat konkretnego produktu, będą linki do poprzednich wpisów.


DEMAKIJAŻ/OCZYSZCZANIE

 


    W tym etapie pielęgnacji zupełnie nic się nie zmieniło, a dzięki temu, że te produkty są dobre jakościowo i mają bardzo subtelny zapach, w ogóle mnie nie męczą.


MARY&MAY Rice Glutathione LHA Cleansing Oil | Tkmaxx

Olejek jest poprawny, nie mam się do czego przyczepić w kwestii składu czy działania.


Frudia Pommegranate Nutri-Mosturizing Sticky cleansing foam | Hebe

Pianka jest cudowna i wydajna, używam ją już od kilku miesięcy i mam wrażenie, że taka jedna tubka spokojnie starczy na rok czasu.. Dla mnie ideał. 

 


PORANNA PIELĘGNACJA

 

 

    Poranna pielęgnacja aktualnie wygląda u mnie tak, że zaczynam od ryżowego toniku, a kiedy się wchłonie, to w zależności od dnia i potrzeb dodaję porcję serum lub od razu krem SPF. 

 

MIDHA - Rice sebum Toner

Tonik jest rewelacyjny. Im dłużej go używam, tym bardziej chcę przetestować jakieś inne produkty od marki Midha. Świetnie nawilża i jednocześnie zwęża widoczność porów. 

 

Mary&May Idebedone & Black Berry Complex Serum

Serum antyoksydacyjne to czysta przyjemność. Świetna konsystencja i zapach, a przede wszystkim solidne działanie antyoksydacyjne. Skóra jest promienna i świeża. 

 

Beauty of Joseon - RELIEF SUN AQUA-FRESH: RICE + B5 SPF50+ PA++++ | cosibella.pl

No i SPF - tak jak napisałam wyżej. Cudo. Takie kremy z filtrem to aż się chce używać!

 


WIECZORNA PIELĘGNACJA

 

 

    Po użyciu tonika, który jest stałym punktem mojej rutyny, reszta zależy od potrzeb skóry i moich chęci :) Czasem zaszaleję i użyję serum do twarzy, kremu pod oczy i domykam pielęgnację kremem, a czasem nakładam samą maskę nocną.  

 

Abib - HERTLEAF CALMING TONET SKIN BOOSTER | cosibella.pl 

  Tak jak pisałam wyżej, tonik jest rewelacyjny :)

 

MARY&MAY Tranexamic acid + Glutatione eye cream | cosibella.pl 

Krem pod oczy z Mary&May mam cały czas ten sam, jest fantastyczny.

  

Dr. Althea Aqua Marine Watery Cream  |  cosibella.pl

Krem-żel z drAlthea - moje zdanie jest caly czas to samo - to jeden z najlepszych kremów jakie kiedykolwiek miałam! Tak cudownie mi się sprawdza, że postanowiłam dokupić serum z tej samej serii, niedługo przyjedzie paczka.  

 

Mary&May Calendula Peptide Ageless Sleeping Mask | cosibella.pl

Maska nocna z Mary&May pozytywnie mnie zaskoczyła. Zero podrażnień, piękne wygładzenie i napięcie twarzy.. nie spodziewałam się aż takiego pozytywnego efektu! Używam ją 2-3 razy w tygodniu i jest ok.

 

 

Udało Ci się ostatnio odkryć jakąś kosmetyczną perełkę? A może masz jakiś ulubieńców sprawdzonych od lat, do których lubisz wracać w cieplejsze dni? Daj znać w komentarzu! :)

 

♡ Estera 

Komentarze

  1. Używasz sporo ciekawych produktów. Zakupiłam niedawno krem do twarzy z filtrem 50. Wyjeżdżam do kraju o zimnym klimacie, jednak słońce jest wszędzie, nawet za chmurami 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, masz całkowitą rację z tym filtrem :) W tym tygodniu napiszę trochę więcej na ten temat, bo po ostatnim szkoleniu byłam autentycznie w szoku. Dziękuję za miły komentarz i życzę cudownej wycieczki! ;)

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze nic z tych marek, ostatnio chyba nie udało mi się odkryć żadnej perełki, ostatnio ciągle stosuję kosmetyki, które sprawdzają się u mnie już długi czas 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz już dobre, sprawdzone kosmetyki, to najważniejsze ;) Jak masz coś fajnego do polecenia to śmiało pisz!

      Usuń
  3. Och, ja to w drogerii gubię się jak dziecko, wpadam po to, co mi się kończy i tyle.
    Gdy czytam na blogach, ile kosmetyków jest testowanych, to aż mi wstyd, że żadnych nie znam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie to rozumiem :) Nie wiem, może się mylę, ale w drogerii to naprawdę idzie się zgubić! Zakupy stacjonarne średnio mi wychodzą, bo często nie umiem czegoś znależć, połowę rzeczy zapomnę... Od jakiegoś czasu zamawiam sobie kosmetyki online nawet z hebe, przy okazji zrobię przegląd szafki i podpytam męża co by tam chciał - w domu mi tam jakoś wygodniej o tym pamiętać i łatwo mogę sprawdzić.
      A to, że testujemy sporo kosmetyków, najczęściej wynika z faktu, że po prostu lubimy, a przecież nie każdy musi chcieć co chwilę coś zmieniać i woli trzymać się tego to co mu służy :) To jednak jest trochę takie hobby!

      Usuń
  4. Nie dość, że takie interesujące składy, to kosmetyki są tak pięknie przedstawione. Jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne produkty, niestety nie znam żadnego ale wyglądają naprawdę super. Chętnie bym je przetestowała. Ja nie mam swoich ulubieńców za każdym razem używam czegoś nowego 😁 robię tak w zasadzie od lat. Śliczne, inspirujący wpis ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję, miło mi ;) Całkowicie to rozumiem, nowości są fajne :D

      Usuń
  6. Jak tylko odważe sie nałożyć spf to dam znać z wrażeń. Jakoś one zawsze kojarzyły mi się z ciężkim zapychaczem , a że bardzo długo walczyłam z trądzikiem, do dziś odtrąca mnie nałożenie na twarz czegokolwiek co będę czuć na skórze jako filtr,warstwe, bariere co nie daj mogłoby mi zapchać pory.. kosmetycznie używam minimum produktów, aczkolwiek zaczęłam się ostatnio rozkręcać i sprawia mi to fun. Z Black Berry Complex Serum z mary&may jestem zadowolona, jest najbardziej treściwe z serum jakie próbowałam z tej firmy, ale nic nie zapycha. Wiele rzeczy z tego artykułu mnie zaciekawiło i musze spróbować. Z nowości u mnie...już prawie połowe zużyłam otrzymanej od Ciebie pianki oczyszczającej z Dermedic i jestem w niej zakochana. Dotychczas twarz myłam jedynie żelem do higieny intymnej z uwagi na jaknajmniejsze podrażnienie skóry. Jak przeczytałam że to pianka oczyszczająca przeciwniedoskonałościom troche sceptycznie podeszłam czy nie będę miala ściągniętej skóry, czy nie bedzie przesuszać a po godzinie czy nie będę sie błyszczeć bo skóra będzie sie przetłuszczać by odbudować bariere ochronna...wszystkie te obawy bezpostawne. Pianka jest cudowna, oczyszcza i w żaden sposob nie podrażnia skóry. Miłego nadchodzącego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak dobrze, że napisałaś o tej piance! Bo byłam bardzo ciekawa jak się sprawuje :* Rozumiem Twoje obawy co do SPF, skoro masz tak negatywne doświadczenia. Zawsze możesz wypróbować ten krem na małej powierzchni twarzy i poobserwować jak skóra reaguje :) Ten z Mary&May nie zrobił mi absolutnie żadnej krzywdy, a zużyłam go już praktycznie do końca.
      Ale się cieszę, że masz taki fun :D Miło się to czyta :))
      Dzięki i wzajemnie, miłego weekendu! ;)

      Usuń
  7. O większości marek słyszę po raz pierwszy. Jestem jednak bardzo ich ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  8. W przypadku kremu z filtrem SPF skład wszystkiego, co tam się znajduje jest bardzo istotny, właśnie niedawno czytałam, że w wielu krajach na plażach wprowadzono zakaz stosowania kremów z SPF, nawet mandat można za to dostać, ponieważ negatywnie oddziałują na środowisko. Tu jeden z artykułów na ten temat i wymienione kraje, gdzie obowiązuje zakaz:

    https://www.national-geographic.pl/traveler/na-najpiekniejszych-plazach-swiata-zakazano-kremow-z-filtrem-dlaczego-powod-nie-jest-oczywisty/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to bardzo ciekawe! Dobrze, że powstają takie restrykcje, bo one przede wszystkim ograniczają używanie filtrów chemicznych starszych generacji, które są szkodliwe nie tylko dla środowiska. Mój krem ma wyłącznie nowoczesne filtry, które są wysokocząsteczkowe i fotostabilne, a więc w pełni bezpieczne nie tylko dla mnie, ale też dla wód i oceanów. Także jak będę się wybierała kiedyś w tamte okolice, spokojnie mogę go brać ze sobą :D
      Dziękuję za tak ciekawy komentarz! :)

      Usuń
  9. Wow! Piękna pielęgnacja!
    Nie znam tych kosmetyków. Ostatnio tylko na maściach jadę😉
    Co do ulubieńców, to Holika Holika jest moim nr1 kremem z filtrem😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Pamiętam, pisałaś o tym ostatnio u siebie i fajnie było poczytać taką szczerą rzetelną opinię, u nas w aptece pacjentki za dużo nie opowiadają :D
      Holika Holika to świetny wybór! Jeden z najlepszych filtrów SPF na rynku ;)

      Usuń
  10. Jak zwykle wiele ciekawych, ale i nieznanych mi produktów :) Najbardziej wpadła mi w oko pianka Frudia - często ją widuję gdzieś na blogach i już któryś raz zwróciła moją uwagę. Czekam na kosmetyki do ciała i włosów o których wspominasz, myślę, że w tych kategoriach mogę coś przynajmniej znać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frudię szczerze polecam, wydajne to jak nie wiem co :D Wreszcie kupiłam maskę z Garnier! Wprzyszłym tygodniu powinnam się wyrobić z testami ;) No i poszalałam z maskami do włosów...
      Dzięki za komentarz :*

      Usuń
    2. Czytając o tym, że planujesz post o maskach w płachcie nie tylko koreańskich miałam nadzieję, że będzie wśród nich może garnier :D Tym bardziej czekam na post!!!

      Usuń
    3. Cieszę się, będzie w przyszłym tygodniu, bo jestem właśnie w trakcie testów :D

      Usuń
  11. Bardzo ciekawa pielęgnacja i ciekawie opisana, że chciałoby się wypróbować. Przyglądałam się ostatnio temu kremowi z filtrem w Hebe, ale ekspedientka tak mnie wymęczyła swoją ,,chęcią pomocy", że w efekcie nie kupiłam tam nic :D Najlepiej jednak wybierać przez internet, nikt nad głową nie stoi i nie marudzi :D Uwielbiam wędrówki do paczkomatu :D Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, całkowicie się z Tobą zgadzam i najczęściej robię zakupy właśnie przez internet :D Albo czegoś nie ma, albo opakowania otwarte, ludzie przeciskający się obok siebie nie pozwalają mi się skupić, no i tak jak piszesz, z obsługą też bywa różnie :)
      Dziękuję i wzajemnie, również serdecznie pozdrawiam;)

      Usuń
  12. Nie znam tych kosmetyków ale przedstawiłaś je bardzo zachęcająco:)
    Używam minimalnej ilości i najczęściej wracam po już sprawdzone.
    Twoje podpowiedzi są cenne i na pewno przydadzą się zainteresowanym.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że o tym napisałaś, jeśli masz ochotę to podziel się swoimi kosmetycznymi perełkami ;) Dzięki za przemiły komentarz, również serdecznie pozdrawiam ;))

      Usuń
  13. Okazało się, że kosmetyki z witaminą C są dla mnie strzałem w dziesiątkę, a szampon z Neboa taki różowy ratuje mi włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, witamina C i ogólnie antyoksydanty to złoto :D Uwielbiam ten efekt rozświetlenia skóry! Szampon z Neboa? Jeszcze nie miałam, sprawdzę go sobie! ;)

      Usuń
  14. Rzeczywiście dla mnie same nowości ponieważ nie znam i nie słyszałam o tych kosmetykach:-) Chyba wpominałam kiedyś, że kupiłam peeling kwasowy Skinimal. Trochę go już używam i jestem nim zachwycona! Najlepszy tego rodzaju peeling jaki miałam:-) Ostatnio zaopatrzyłam się w TK Maxxie w koreańskie maski w płachcie. Miały dobrą cenę więc zaszalałam i teraz testuję:-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamiętam o tym peelingu- fajnie, że dałaś znać jak Ci się sprawuje ;) TkMaxx ma często świetne oferty cenowe, więc warto tam poszperać! Ciekawe co tam dobrego wynalazłaś, czekam na Twoją opinię ;))
      Dzięki i wzajemnie, serdecznie pozdrawiam! :*

      Usuń

Prześlij komentarz