KOSMETYCZNIE: Denko
Odkąd "dokumentuję" moje zużyte kosmetyki i piszę Wam o nich na blogu, widzę, ile realnie tego zużywam :) Nie potrafię tego obiektywnie ocenić, alw jak dla mnie to tych zużyć jest całkiem sporo! Najważniejsze jednak jest to, że zdecydowana większość tego, co Wam dzisiaj przedstawię, jest warta polecenia. Zaczynamy!
FRUDIA Green grape pore control scrub cleansing foam
Więcej pisałam o tym kosmetyku -TUTAJ-
Świetny, niesamowicie skuteczny i wydajny kosmetyk. Oczyszcza i wygładza fakturę skóry, nie powodując przy tym absolutnie żadnych podrażnień. Przyjemny, subtelny zapach - słodkawy i świeży, za którym już tęsknię.
Przez długi czas stosowałam ją codziennie, później na zmianę z drugą pianką od tej marki. Myślę, że przy normalnym, codziennym stosowaniu wystarczy spokojnie na 6-8 miesięcy. Czy kupię ponownie? Jak najbardziej!
MARY&MAY Cica soothing sun cream
Więcej pisałam o tym kosmetyku -TUTAJ-
Tu już nie będzie tak różowo... Krem sam w sobie był ok. Nie bielił, nie rolował się, nie zapychał też porów i bezproblemowo się zmywał. Ale... kiedy tylko poprzedni kosmetyk niedostatecznie się wchłonął i moja twarz była lekko wilgotna, ten SPF powodował pieczenie skóry. Chwilowe, ale uciążliwe. Podobnie jak uciążliwy na dłuższą metę okazał się zapach. Był dość intensywny, roślinny i dość długo utrzymujący się na skórze. To tylko szczegół, ale przy codziennym stosowaniu okazał się męczący.
Czy kupię ten krem ponownie? Nie, znam znacznie lepsze SPF-y.
MARY&MAY Centella asiatica serum
Więcej pisałam o tym kosmetyku -TUTAJ-
To bardzo dobre, bazowe serum. Taki mój "opatrunek" w płynie, kojący skórę. Jest lekkie, ale jednocześnie treściwe. Bardzo dobrze łączy się z innymi kosmetykami i z niczym nie koliduje, a daje konkretną porcję nawilżenia. Znam więcej tego typu kosmetyków i zawsze któryś z nich jest obecny w mojej pielęgnacji. Ten jest godny polecenia, bo stosunek jakości do ceny jest bardzo dobry i to serum naprawdę przypadnie do gustu osobom o różnych typach skóry. Czy do niego wrócę? Tak, chętnie :)
Więcej pisałam o tym kosmetyku -TUTAJ-
Kolejny świetny bazowy kosmetyk, który idealnie wpasuje się zarówno w prostą, nawilżającą pielęgnację, jak i tą obfitującą w składniki aktywne. Nawilża, łagodzi i leczy stany zapalne, podobnie jak serum z Mary&May.
Myślę, że jeszcze nieraz chętnie po ten tonik sięgnę, jest godny polecenia.
GLAMFOX ginseng PHA cleansing oil
Więcej pisałam o tym kosmetyku -TUTAJ-
Olejek był niesamowicie łagodny, a zarazem skuteczny. Pięknie domywał twarz nawet z wodoodpornych kosmetyków. Na dodatek ten przyjemny zapach, kojarzący mi się z rozgrzewającą zimową herbatką.. Chętnie sięgnęłabym jeszcze kiedyś po tą serię od Glamfox, zwłaszcza na sezon jesienno-zimowy. Niestety, ta konkretna linia kosmetyków jest dostępna praktycznie tylko w outletach typu Tkmaxx, więc nie będzie łatwo na nią trafić. Mimo wszystko polecam tą markę i mam nadzieję, że z czasem będzie bardziej dostępna w Polsce.
BARWA odżywka intensywnie wygładzająca [seria Barwy Botaniki]
Więcej pisałam o tym kosmetyku -TUTAJ-
To była bardzo poprawna maska do włosów, pewnie lepiej sprawdziłaby się na włosach o średniej/wysokiej porowatości. U mnie pięknie wygładzała włosy i ułatwiała ich rozczesywanie, ale nie dawała objętości. Szczerze mówiąc spodziewałam się takiego efektu, więc stosowałam ją na zmianę z proteinową odżywką.
Drobna uwaga od mojego męża: ta maska średnio się sprawdzała jako odżywka do brody - nie zmiękczała jej ani specjalnie nie odżywiała, efekt był mizerny :D
Czy kupię tą ponownie? Znam lepsze maski od tej marki, lepiej dopasowane do potrzeb moich włosów :)
Co ciekawego zużyliście w ostatnim czasie? Może macie coś do polecenia? Piszcie śmiało w komentarzu!
♡ Estera










Faktycznie sporo!
OdpowiedzUsuńJa kończę krem do twarzy Farmona i krem do stóp z mocznikiem, najwięcej chyba zużywam kremu pod oczy:-)
jotka
No masz, a ja zupełnie na odwrót haha :D Jeden krem pod oczy potrafi starczyć mi na pół roku, bo często zapominam go użyć ;))
UsuńHejka, nie znam tej marki kosmetyków. Wydają się być dobre. Córce by się napewno spodobały. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWiększość tych kosmetyków faktycznie nadaje się też dla nastolatek, więc jak najbardziej ;) Dzięki i wzajemnie, pozdrawiam! :))
UsuńBardzo ciekawe i świetnie opisane denko. Chętnie wypróbuję niektóre z nich. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, dziękuję! Rozglądam się za miniaturkami z Nuxe, a lista ciągle się wydłuża... haha :)) Dziękuję i również serdecznie pozdrawiam! :)
UsuńSam mam wrażenie, że dopiero jak coś dobiję do końca, to dopiero wychodzi prawda czy to było naprawdę dobre, czy tylko „na początku wydawało się spoko”.
OdpowiedzUsuńOj tak, ile razy się o tym przekonałam... :D
UsuńOj tak denka dają realny obraz ilości zużywanych kosmetyków :D Zwłaszcza te całoroczne - nie wiem czy myślałaś o takowym, ale polecam! Ja zawsze nie mogę się doczekać napisania tego posta :D haha Tak w ogólne denko publikujesz w cyklu miesięcznym? To zużycia z maja?
OdpowiedzUsuńNiestety standardowo nic z nich nie znam, ale znowu kusisz mnie pianką Frudia! :D
O takim rocznym podsumowaniu jeszcze nie myślałam, ale coś w stylu ulubieńcy roku może zrobię? Zobaczymy :D Tak, to zużycia z maja, akurat tyle rzeczy na raz mi się skończyło. W czerwcu nie będzie tego za wiele, to prawdopodobnie kolejne opublikuję dopiero w lipcu ;) Frudię uwielbiam, ale już dla samej odmiany sięgnę po coś innego, żeby się nie znudziło :D
UsuńNo to trochę coś innego niż ulubieńcy :D Ale ulubieńców też jak najbardziej lubię i chętnie przeczytam :) Podsumowanie roczne to tam zliczasz (ja z denek) ilość zużytych kosmetyków. Ja kategoriami, miesiącami i sumarycznie. Dodaje też top 3 najczęściej używanych marek i ilość wydanych pieniędzy na kosmetyki. Uprzedzając - nie jest to tak pracochłonne jak się wydaje :) Z denek i nowości wszystko ładnie idzie zliczyć, nie trzeba zbierać opakowań :D Chociaż... widziałam, że zdarza się, że nie którzy tak robią :D
UsuńFajny pomysł, może faktycznie o czymś takim pomyślę ;) Pustych opakowań nie będę zbierać, ale szybkie zestawienie to zawsze można zrobić :D Dzięki za pomysł!
UsuńProszę bardzo i chętnie zobaczę ;)
Usuńsuper denko ;D
OdpowiedzUsuńDzięki :D
UsuńKiedy Ty masz czas tego wszystkiego używać? Ja jakoś nie mam... Nawet codziennie tego samego kremu na twarz nie stosuję. Pewnie to źle, bo teraz w lecie powinnam bardziej chronić cerę.
OdpowiedzUsuńMnie często kończy się termin ważności kosmetyku zanim go zużyję.
Najczęściej zamuje mi to 5 minut rano i 5 minut wieczorem ;)
UsuńChyba cały sekret tkwi w tej regularności, bo wówczas te kosmetyki zużywają się organicznie przed upływem daty ważności. Wcześniej miałam podobnie jak Ty, pomijałam często nawet krem, ale moja kapryśna skóra upomniała się o swoje :D
Super denko.
OdpowiedzUsuńDziękuję ;)
UsuńBardzo zaciekawiło mnie to serum które pokazałaś! Super wpis!
OdpowiedzUsuńTo bardzo uniwersalny kosmetyk :) Dziękuję Ci bardzo! :))
UsuńNie znam Twoich kosmetyków, ale na pewno są dobre skoro wykorzystane do końca:)
OdpowiedzUsuńU mnie skończyła się pasta Ajona, woda Femme, ale zawsze mam zapas:) i zaczęłam też nowy krem - Avene DermAbsolu Krem na noc 40 ml. Póki co pasuje i jestem z niego zadowolona:)
Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne posty:)
Pastę Ajona uwielbiamy zabierać na wyjazdy, a wody wody Femme nie znam, ale kiedyś przy okazji sprawdzę co to za zapach :) O Avene słyszałam sporo dobrego, może faktycznie okazać się fajny :)
UsuńDzięki i wzajemnie, również serdecznie pozdrawiam ;))
Bardzo przyjemny, konkretny przegląd — dobrze się to czyta, bo każdy produkt ma jasno opisane działanie i Twoją realną opinię, bez „lania wody”. Widać też konsekwencję w pielęgnacji i to, że faktycznie testujesz kosmetyki w codziennym użyciu, a nie tylko „na próbę”.
OdpowiedzUsuńFajnie wypada też to, że nie wszystko jest zachwytem — szczególnie przy SPF i odżywce, bo takie szczere uwagi najbardziej pomagają innym w wyborze.
Jeśli mam coś dorzucić od siebie: bardzo lubię takie wpisy „zużyć”, bo pokazują, co faktycznie działa w dłuższej perspektywie, a nie tylko w pierwszym wrażeniu.
Pozdrawiam serdecznie, Iwona 🥰
Bardzo Ci dziękuję kochana za miły komentarz! Cieszę się, że mój wpis okazał się pomocny :)
UsuńDziękuję i również serdecznie pozdrawiam :))
I ja pod wpływem Twoich wpisów z tego cyklu zaczęłam bardziej zwracać uwagę na to, ile i czego zużywam:-) Ostatnio wykończyłam krem pod oczy ze Skinimal i jestem bardzo z niego zadowolona, wodę termalną do twarzy z Uriage, Cuticle Remover od Sally Hansen oraz tonik z peptydami miedziowymi Eveline, kupiony na promocji za 10zł, który okazał się wielkim odkryciem i pozytywnym zaskoczeniem:-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:-)
Ale fajnie, cieszę się! :)) Eveline potrafi zaskoczyć, nadal ich serum z kofeiną jest jednym w moich ulubionych. Coraz bardziej mnie intryguje ta marka Skinimal, może też się na coś skuszę ;))
UsuńDzięki i wzajemnie, również serdecznie pozdrawiam ;)
Witaj Esterko 🌸
OdpowiedzUsuńJa od lat powtarzam, że jestem mało kosmetyczna, więc chętnie słucham recenzji i opinii osób, które przetestowały to czy tamto. To serum Mary& May bardzo mnie zainteresowało. Od lat szukam kosmetyków, które ukoją moja twarz. Dlatego właśnie sobie zamówiłam sobie to serum. Liczę że też będę zadowolona. Kiedyś kupiłam serum mixa i bardzo mnie uczuliło 😱
Gorące uściski 😘
Moniu, mam nadzieję, że to serum okaże się właśnie takim fajnym ukojeniem :)) Zużyłam z tej samej serii też całe pudło masek w płachcie i byłam naprawdę zadowolona, zero podrażnień. Myślę, że będziesz z serum zadowolona, ale koniecznie daj mi znać jak Ci się sprawdza, bo jestem ogromnie ciekawa :)
UsuńZ firmą Mixa nie miałam do czynienia, ale dzięki za info, zwrócę na to uwagę :))
Serdeczne uściski i pozdrowienia! ;*
Nie znam tej marki, ale widzę, że się sprawdza :) najbardziej kusi mnie pierwszy kosmetyk :) pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńTak, to już nie pierwsza i nie ostatnia pianka z Frudii :) Jest kilka rodzajów, teraz mam grejpfrutową i też jest rewelacyjna :))
UsuńDzięki i wzajemnie, również serdecznie pozdrawiam ;)
Ocena jest przez pryzmat spostrzerzeń, dośwadczeń i innych iltrów co czyni ją subiektywną, to dobrze bo każdy jest inny i dzięki temu możemy sie wymieniać opiniami. Scrub i jego zapach - chętnie bym pwąchała. Co d serum do twarzy o działaniu uspokajającym i kojącym, 30 ml
OdpowiedzUsuńDokładnie, opinie są subiektywne i wiele czynników ma na to wpływ :) Nieraz jest tak, że produkt ma pozytywne opinie, a mi się nie sprawdza, lub na odwrót :D
UsuńScrub ma super zapach, który o dziwo nie nudził mi się mimo tak długiego używania. Chyba ucięło Twój komentarz w połowie, też ostatnio miałam takie problemy z bloggerem.. ehh :D
Serum do twarzy z opisu jest zachęcające:) Ciekawy był też rezultat zastosowania maski do włosów jako odżywki na brodę, do pielęgnacji brody chyba jednak inne kosmetyki lepiej się nadają.
OdpowiedzUsuńTak, serum rzeczywiście jest warte powtórzenia w przyszłości :) Wiesz, mój mąż ma przeróżne specjalne kosmetyki do brody, ale jakoś tak się złożyło, że ich nie używa.. nie przepada za nimi, zwłaszcza za olejkiem :D Tymczasem odpowiednio dobrana odżywka (a taką już na szczęście znaleźliśmy!) okazała się idealna, bo używa sobie jej pod prysznicem i ma elegancki, zadbany zarost ;)
UsuńJa cały czas sobie powtarzam, że muszę przestać kupować kosmetyki i zrobić sobie prawdziwy projekt denko. Niestety tylko na gadaniu się kończy :D Takie są uroki mieszkania zagranicą i nakupowania na zapas jak jest się w Polsce :)
OdpowiedzUsuńRozumiem, takie kupowanie zapasów jest zawsze "na oko", bo nigdy nie wiadomo ile się czego zużyje :D Ale projekt denko to super sprawa! Zastanawiam się, czy nie zrobić tak z moimi perfumami... sporo ich mam xD
UsuńPrzejrzane, a co ciekawsze zapamiętane. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMiło mi :) Dzięki i wzajemnie, pozdrawiam :))
UsuńOstatnio zużyłam krem do stóp Bielendy oraz serum do twarzy Ziaja. Ogólnie mało używam kosmetyków xD
OdpowiedzUsuńA Twoje opisy kosmetyków są bardzo ciekawe :)
Cieszę się, dziękuję! :) Widziałam, że z Ziai pojawiło się sporo ciekawych nowości, właśnie inspirowanych koreańską pielęgnacją. Miałam próbki i pachną cudownie!
Usuńtonikiem mnie zainteresowałaś bardzo. poza tym sobie pykam te twoje kosmetyki i zamierzam, zgodnie z tym co już pisałam , korzystać z czasem. ja moich ci nie polecam, bo jesteś za młoda ;-)
OdpowiedzUsuńale fajna jest filorga z różnymi propozycjami nie tylko maskami do twarzy. nota bene na wyjazd wzięłam dwie (tylko nie jestem pewna w tym momencie firmy) które obniżają temperaturę -5, łagodzą, nawilżają błyskawicznie poprawiają kondycje skóry w upałach. polecam, sprawdziły sie też w Egipcie. wróce później to napiszę szczegóły. jesli jesteś zainteresowana.
no nadrabiam zaległości blogowe...i mam teraz zasuw w robotach. ech.
Tonik był fajny, ale powiem Ci, że ten co mam teraz z Abib jest jeszcze lepszy ;) Pewnie, chętnie dowiem się szczegółów! Zaintrygowałaś mnie :D
UsuńU nas teraz trwa sezon urlopowy i żyłam dziś o jednej bułce.. także wiem co masz na myśli :D
Nie miałam żadnego z tych produktów, muszę o nich poczytać więcej 😊
OdpowiedzUsuńGdybyś miała jakieś pytania to śmiało pisz ;)
UsuńBardzo lubię takie wpisy z denkiem, bo są dużo bardziej wiarygodne niż pierwsze wrażenia po kilku użyciach. 😊 Widać, że każdy kosmetyk naprawdę porządnie przetestowałaś i potrafisz wskazać nie tylko zalety, ale też drobne minusy. Zaciekawiła mnie szczególnie pianka Frudia i tonik Mixoon – brzmią jak produkty, które po prostu robią swoją robotę bez zbędnych fajerwerków. 😊 A komentarz męża o odżywce do brody rozbawił mnie najbardziej! 😄 Dzięki za rzetelne podsumowanie, takie rekomendacje są na wagę złota. 🌿💚
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci kochana za tak miły komentarz ;) Czasem takie proste kosmetyki, jak to trafnie ujęłaś- "bez zbędnych fajerwerków"- po prostu działają i spełniają swoje zadanie ;) A mój mąż przez przypadek stał się fanem odżywek do włosów.. testuje wszystkie razem ze mną hahaha :D
Usuń