Pogaduchy: Ach, te wyprzedaże!

 


    Wyprzedaże, akcje rabatowe, kupony... obecnie takie okazje czekają na nas praktycznie przez cały rok. Mimo wszystko nadal największe obniżki cen ubrań pojawiają się dwa razy w roku, a tuż przed nami są właśnie wiosenno-letnie wyprzedaże, zaczynające się już na początku czerwca.

    O czym dzisiaj będą nasze pogaduchy? O ubraniach, ale nie o modzie. Dziś modę odkładamy na bok :) Pogadamy za to o tym, jak różne może być podejście do wyprzedaży. Opowiem też o moich "strategiach" (a raczej eksperymentach...) zakupowych z przymrużeniem oka. To co, zaczynamy!


    Co sądzisz o wyprzedażach? Jedni chętnie z nich korzystają i często właśnie w ten sposób kupują większość swoich ubrań. Drudzy omijają wyprzedaże szerokim łukiem, a sporo osób też ma zupełnie obojętne podejście do tego tematu, bo rzadko robi zakupy lub woli wybrać coś z second handu. Każde podejście ma swoje uzasadnienie, ma też plusy i minusy.

    Jak to jest ze mną? Lubię wyprzedaże i często z nich korzystam. Większość mojej szafy była kupiona w cenie niższej od tej wyjściowej. Jest to dobry moment, by wymienić znoszone rzeczy czy przetestować coś nowego. Obecnie podchodzę do wyprzedaży zupełnie inaczej niż kiedyś, ale... pośmiejmy się wspólnie z moich zapisków z 2017 roku, kiedy dopiero zaczynałam wprowadzać pewne zmiany ;)



DYLEMATY PRZED WYPRZEDAŻĄ 

| | | | |   STYCZEŃ 2017


"Ach, wyprzedaże to wyjątkowy czas, kiedy ceny spadają nieraz tak drastycznie jak nasz zdrowy rozsądek. Do tej pory podchodziłam do tego tematu dość spontanicznie. Nawet jak miałam upatrzonych kilka rzeczy, to po drodze zawsze wynajdywałam mnóstwo innych. (...) Tym razem postanowiłam odrobinę zmienić taktykę, bo uznałam, że mam już wystarczająco dużo rzeczy. Nie wiem tylko, czy to się uda, czas pokaże. Przekonamy się, jak to całe szaleństwo dobiegnie końca." 


    Hmmm.. Plany planami, a życie swoje scenariusze pisze... Uprzedzając wszelkie domysły.. i tak kupiłam po drodze całkiem sporo nie do końca pasujących mi rzeczy. Jak przypomnę sobie słowa: "Za tą cenę to... może być!", aż uśmiecham się sama do siebie i chyba wcale nie jestem sama. Tobie też kiedyś coś takiego się zdarzyło? :)



TAKTYKA LEPSZA OD CHAOSU

| | | | |   STYCZEŃ 2017 


"Do tej pory kiedy zaczynały się wyprzedaże, oglądałam wszystko. Cały asortyment. Żeby przypadkiem czegoś nie przegapić. Tym razem zrobiłam nieco inaczej. Skupiłam się tylko na tych kategoriach, które mnie interesowały. (...)

Co natomiast się nie zmieniło przy moich zakupach online, to wybieranie większej ilości rzeczy i późniejsza selekcja. Wybrałam wszystko co mi się podobało i będę na spokojnie przymierzać to w domu."


    O ile nadal robię tak, że podczas wyprzedaży zaglądam tylko do ulubionych sklepów i z reguły przeglądam wyłącznie niektóre kategorie, to już od kilku lat nie zamawiam w ten sposób ubrań online. Takie hurtowe zamawianie wielkich paczek nie było dla mnie ani wygodne, ani rozsądne... Cóż, najwyraźniej wielkie haule zakupowe nie są dla mnie :) Online zamawiam tylko pojedyncze rzeczy, ale jeśli mam taką możliwość, wybieram sklep stacjonarny. 



PARADOKS WYPRZEDAŻY

| | | | |   MARZEC 2017 


"Widzę, że coraz słabiej oddziałuje na mnie ten cały "szał" wyprzedażowy i potrafię powstrzymać się przed zakupem. Nadal jednak mam tendencję do kilkukrotnego przeszukiwania wszystkich moich ulubionych sklepów, żeby nic nie umknęło mojej uwadze. To niestety pochłania mnóstwo czasu i sprawia, że nieraz próbuję samą siebie przekonać do kupienia jakiejś rzeczy, choć wcale jej nie potrzebuję. 

Na tym polega cały ten paradoks: masz ogromny wybór i dobre ceny, ale w rzeczywistości żadnej z tych rzeczy nie kupiłabyś w cenie regularnej. Nawet już pomijając ceny.. w ogóle byś tego nie kupiła. A ta promocja nagle sprawa, że rozważasz zakup... to nie ma sensu."


    Moja pierwsza myśl po odkurzeniu tych notatek: wow, byłam niezłym "coachem" dla samej siebie! Niczym zakupowy trener personalny :D Uwierz mi, teraz się z tego śmieję i mam dystans, ale wtedy ten temat wydawał mi się całkiem istotny. Tak czy inaczej cieszę się, że zapisałam te myśli, bo przynajmniej mogę do nich wrócić i zobaczyć, jak wiele się zmieniło.



Na dziś koniec moich anegdotek, czas na Was! ;) Pogadajmy o wyprzedażach. Co o nich sądzisz? Czy w ogóle z nich korzystasz? 

 

A może chcesz, bym poruszyła jakiś konkretny temat na blogu odnośnie wyprzedaży? Może chcesz poczytać o moim obecnym podejściu do wyprzedaży i planach na ten rok? 

Może masz ochotę na garść inspiracji? 

Albo wolisz poczytać o tym, na jakie materiały warto zwrócić uwagę podczas letnich wyprzedaży? 

Koniecznie o tym napisz, chętnie się podejmę wyzwania! ;)

 

 ♡ Estera  

Komentarze