NOWOŚCI KOSMETYCZNE: Bielenda#2

    


     Kontynuujemy serię nowości kosmetycznych marki Bielenda. Okazało się, że przedstawione przeze mnie nowości... tak do końca nowościami nie są, część z nich jest już nawet wycofywana ze sprzedaży :) Cóż, sugerowałam się tym, co znalazłam na oficjalnej stronie marki! Ale to nic straconego. Tam też udało się znaleźć kilka perełek, dziś będzie ich jeszcze więcej! Ojjj... znacznie więcej. Kosmetyki podzielę na 2 (może 3?) wpisy. Będą kolejne maseczki, ciekawa seria do skóry trądzikowej, dojrzałej, nie zabraknie też produktów do ciała. Dziś skupimy się na nowościach do pielęgnacji twarzy dostępnych w drogerii Hebe. To co, zaczynamy?

 

V MODELIST

    Ta seria skierowana jest do posiadaczek cery dojrzałej, mamy tu dedykowany przedział wiekowy 50-70+. Kremy mogą spodobać niejednej osobie, są bardzo odżywcze i mają sporo ciekawych składników. Będą miały raczej cięższą, bardziej treściwą konsystencję; po składzie widać, że raczej nadadzą się dla skóry normalnej/suchej. Przy trądziku różowatym mogą być zbyt treściwe. Są perfumowane - tak tylko zaznaczam na wszelki wypadek. Nie będę omawiać każdego kremu do twarzy z tej serii, ale mamy tu naprawdę ciekawy krem pod oczy i na nim się dziś skupimy.

 

 

BIELENDA V MODELIST  | LIFTINGUJĄCY KREM POD OCZY  | fot. hebe.pl

     Będzie to ponownie treściwy, mocno odżywczy krem pod oczy, raczej nie spodziewałabym się tu wodno-żelowej konsystencji. Ale to dobrze, bo skóra pod oczami potrzebuje tego odżywienia. Jak prezentuje się skład?

    Po kremowej bazie, począwszy od 9. miejsca mamy odżywczy olej arganowy, dalej kofeinę i hesperydynę (wspaniale niwelują sińce i opuchliznę!), olej z nasion soi (mocno odżywczy), skwalen (naturalny odżywczy składnik występujący w naszej skórze). Pod koniec składu mamy jeszcze pochodną witaminy C i witaminę E.

Skład jest dość krótki, ale działanie może być bardzo skuteczne, a to wszystko dzięki kofeinie i hesperydynie - one potrafią zdziałać cuda!

DZIAŁANIE: ODŻYWIENIE  | NIWELOWANIE CIENI I WORKÓW POD OCZAMI

 

 

 EPIDERMALOGIC

    Patrząc na składy i treściwość kosmetyków tej serii, też wydaje się być skierowana do cery dojrzałej. Zacznijmy od kremów do twarzy. Całe ich działanie skupia się przede wszystkim na solidnym nawilżeniu, odżywieniu i regeneracji skóry. Serum ma już więcej składników przeciwzmarszczkowych i napinających skórę, jak choćby peptydy. O ile kremy z uwagi na zastosowane oleje będą się nadawały do pielęgnacji cery dojrzałej/suchej/normalnej, to jest jeden bardzo ciekawy, uniwersalny kosmetyk z tej serii, który zwrócił moją uwagę: krem pod oczy. 

 


BIELENDA EPIDERMALOGIC  | KREM-SEUM PDO OCZY  | fot. hebe.pl

    Moim zdaniem to prawdziwa perełka tej serii, sami zobaczcie skład i powiedzcie co myślicie. Od 9. miejsca, po klasycznej, nawilżającej bazie mamy olej arganowy (odżywczy, bardzo bezpieczny dla skóry, nawet alergicznej), następnie kofeinę i hesperydynę (wspaniale niwelują sińce i opuchliznę!), ektoinę (łagodzi, nawilża), ekstrakt z kiełków słonecznika (przeciwstarzeniowy), ekstrakt z bylicy (antybakteryjny, przeciwzapalny), glutaminę (regeneruje skórę), fermentacyjny filtrat z kwasu foliowego (antyoksydacyjny, nawilżający). Dalej jest coraz ciekawiej! Mamy tu bowiem aż 6 rodzajów peptydów (ujędrniają, poprawiają gęstość skóry i mają wiele innych zalet), 2 formy nawilżającego kwasu hialuronowego i odżywczy skwalen. Kolejny wielki plus za to, że kosmetyk nie jest perfumowany i ma minimalną ilość konserwantów :) Ten krem może zachwycić!

 DZIAŁANIE: UJĘDRNIENIE  | NAWILŻENIE  | NIWELOWANIE CIENI I WORKÓW POD OCZAMI

 

 

 ESSENTIAL

    Mamy tu ciekawą serię dla poszukujących nawilżenia, odżywienia i odbudowy bariery hydrolipidowej skóry. Połączenie ceramidów, olejów, skwalenu i innych tego typu składników może być świetnym pomysłem na odnowę skóry po lecie. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że ta seria świetnie wpasowałaby się też do zimowej pielęgnacji. 

    Które produkty najbardziej mi się spodobały? Tonik, emulsja i żel-mus do mycia twarzy. Kosmetyki te nadadzą się dla większości typów cery, może z wyjątkiem tłustej i mocno reaktywnej - jeśli Twoja skóra jest bardzo skłonna do trądziku, to będę miała do polecenia inną serię z Bielendy, o której niebawem napiszę. Jest tu jednak jedna perełka, która nada się też i dla posiadaczy skóry trądzikowej poszukujących czegoś lekkiego acz treściwego - tonik.

 

  


BIELENDA ESSENTIAL  | TONIK-ESENCJA DO TWARZY  | fot. hebe.pl

    Jak prezentuje się skład tego toniku? Już na 4. miejscu mamy nawilżającą trehalozę, dalej kolejna solidna porcja nawilżających składników: glukozyd ksylilowy, kwas hialuronowy, hydrolizowane glikozaminoglikany, beta-glukan. Oprócz tego mamy ekstrakt z ryżu (odżywia, lekko matuje), ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej (łagodzący, przeciwzapalny), 3 rodzaje ceramidów (mocno regenerują i odżywiają skórę), fitosfingozynę (przeciwbakteryjna). Zastanawiałam się co oznaczają te wspomniane na opakowaniu adaptogeny. Prawdopodobnie jest to ekstrakt grzyba Reishi, słynącego ze swoich silnych właściwości antyoksydacyjnych. Dalej już mamy kolejne bazowe, nawilżające składniki, poprawiające konsystencję. Nie ma tu dużo konserwantów, a składniki zapachowe są na samym końcu, więc myślę, że tonik nie powinien uczulać ani podrażniać. Wygląda na bardzo dobry produkt!

 DZIAŁANIE: ODŻYWIENIE  | NAWILŻENIE  | REGENERACJA

 

 


BIELENDA ESSENTIAL  | EMULSJA DO DEMAKIJAŻU I MYCIA TWARZY  | fot. hebe.pl

    Jak prezentuje się skład? Bazę stanowią syntetyczne emolienty i składniki myjące. Nie jest to wcale zły pomysł, bo też nie każdy lubi/toleruje oleje. Ze składników aktywnych mamy tu na 10. miejscu ekstrakt z ryżu, wąkrotki azjatyckiej, grzybów Reishi, 4 rodzaje ceramidów, fitosfingozynę, w dalszej części składu skwalen i olej z nasion soi (w tak niewielkiej ilości nie powinien wpływać na komedogenność), kwas mlekowy, pochodną witaminy C i witaminę E. Mamy tu barwniki i substancje zapachowe - na końcu składu i względnie niewiele, ale jednak. Mimo to uważam, że ta emulsja może być godna uwagi.

 

 


BIELENDA ESSENTIAL  | ŻEL-MUS DO MYCIA TWARZY  | fot. hebe.pl

    Przyznam, że jestem ciekawa konsystencji tego produktu. Może przypominać moje ukochane pianki z Frudii. No dobrze, ale jak wygląda skład? Bazę stanowią emolienty i łagodne składniki myjące. Na 6. miejscu mamy nawilżającą betainę i glukozyd ksylilowy, dalej ekstrakt z ryżu, wąkrotki azjatyckiej, grzybów Reishi, 4 rodzaje ceramidów, fitosfingozynę - czyli praktycznie to samo co w całej tej serii kosmetyków. Jedyna różnica tkwi w zastosowaniu surfaktantów, czyli substancji czyszczących. Mamy tu 2, które charakteryzują się dość wysoką komedogennością. O ile nie powinny w ogóle wywołać reakcji u skóry normalnej/suchej, to osoby z dużą tendencją do trądziku muszą bacznie obserwować skórę. Swoją drogą jest też sporo fajnych nowości do pielęgnacji skóry trądzikowej, pojawią się w tym tygodniu na blogu.

 

 

 MASECZKI Z SERII AMPOULE-MASK

    Oczywiście, że nie mogło zabraknąć maseczek ;) Wyglądają na całkiem przyjemne płachty w dość przystępnej cenie. Do wyboru mamy 3 rodzaje: nawilżającą, łagodzącą i ujędrniającą.

 

 


 

BIELENDA AMPOULE-MASK  | MASKA W PŁACHCIE CENTELLA  | fot. hebe.pl

    Ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej mamy już na 5. miejscu, a zaraz po nim ceramid NP (odżywia, regeneruje), więc bardzo dobrze się zapowiada. Dalej? Ekstrakt z ciemiernika bajkalskiego (łągodzący, antyoksydacyjny), 3 składniki nawilżające: trehalozę, betainę i beta-glukan, łagodzącą alantoinę. Ale wróćmy do "gwiazdy" tej esencji - wąkrotki azjatyckiej. Mamy tu oprócz samego ekstraktu aż 5 wyizolowanych składników aktywnych z tej rośliny, które będą wzmacniały jej przeciwzapalne i łagodzące działanie. Dalej mamy już w zasadzie składniki odpowiadające za konsystencję esencji, trochę konserwantów, a na koniec substancje zapachowe. Myślę, że ta maska i tak ma na tyle dobry skład, że warto rozważyć jej zakup.

DZIAŁANIE: ŁAGODZENIE STANÓW ZAPALNYCH  | NAWILŻENIE  | REGENERACJA 

 

 


BIELENDA AMPOULE-MASK  | MASKA W PŁACHCIE PEPTYDY  | fot. hebe.pl

   Ta maska ogromnie mi się spodobała! Już od 5. miesca, zaraz po bazie esencji, mamy aż 5 rodzajów peptydów! A więc ich ujędrniające działanie będzie miało szansę się uwidocznić. Dalej jest równie dobrze: zaraz po peptydach mamy ceramid NP, 3 różne formy nawilżającego kwasu hialuronowego (będą działać na różnych poziomach skóry), mleczko pszczele, propolis i miód (odżywiające, przeciwbakteryjne). Oprócz tego mamy też łagodzącą alantoinę, nawilżającą betainę i trehalozę. Dalsza część składu wygląda bardzo podobnie jak w przypadku pierwszej maski.

 DZIAŁANIE: UJĘDRNIENIE  | NAWILŻENIE  | ODŻYWIENIE

 


BIELENDA AMPOULE-MASK  | MASKA W PŁACHCIE HIALURON  | fot. hebe.pl

   Mogłam się tego spodziewać, że skoro poprzednie maski robiły wielkie wrażenie, to ta wcale nie będzie odstawać od reszty. Już począwszy od 5, miejsca mamy aż 8 form kwasu hialuronowego. Dzięki temu uzyskamy wielopoziomowe, solidne nawilżenie skóry. Oprócz tego mamy odżywcze masło shea, ekstrakt z orzecha włoskiego (antyoksydacyjny) oraz kilka olejów: makadamia, z pestek awokado, ze słodkich migdałów i jojoba. Co ciekawe, w składzie znalazła się też spirulina (również nawilża skórę), no i oczywiście alantoina, betaina i trehaloza. Esencja może być bardziej treściwa, kremowa; nie wiem jak zareagowałaby na nią cera mocno reaktywna i skłonna do zmian trądzikowych. Jedyne, co mnie niepokoi, to jedna substancja zapachowa, ale na szczęście jest na samym końcu składu.

 DZIAŁANIE: NAWILŻENIE  | ODŻYWIENIE

 

| | | | |   W tym tygodniu pojawią się dalsze części nowości z Bielendy, jest ich naprawdę bardzo dużo, a staram się skupiać już tylko na tych produktach, które są wyraźnie oznaczone jako nowości. Sporo jest tych kosmetycznych wpisów, wiem... :) Mimo to chcę w tym miesiącu Wam je przedstawić, później zajmiemy się innymi tematami, a we wrześniu pojawi się Sensum Mare. A w przyszłości przeglądy te będą znacznie krótsze, bo w miarę na bieżąco będę pisać o tych markach, które Was interesują.

  

Co sądzicie o tych nowościach z Bielendy? Czekam na Wasze komentarze ;)

 

 

A na koniec mała przypominajka...





 

♡ Estera  

Komentarze

  1. Gracias por la recomendación. Te deseo una buena semana. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bielenda to jedna z tych marek, które naprawdę uwielbiam i do których regularnie wracam, dlatego takie zestawienie nowości czytam z ogromną ciekawością! Widzę tutaj kilka produktów, które chętnie sama bym przetestowała. Szczególnie zainteresował mnie tonik-esencja z serii Essential i maseczki w płachcie – zdecydowanie mam do nich słabość. Bielenda potrafi wypuścić naprawdę fajne perełki w przystępnych cenach.
    Miłego dnia!
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ta seria przypadła Ci do gustu! ;)) Tonik i maseczki faktycznie są warte rozważenia, wyróżniają się na tle innych kosmetyków.
      Dzięki i wzajemnie, miłego dnia! ;))

      Usuń
  3. sobie poczytałam i jak to napisałam ostatnio z zainteresowaniem, nie wykluczam, że na przykład maski w ampułkach poużywam. ale jeszcze mam taką nawilżającą w pudełku i wyciskam na noc...i mam jeszcze dwie schładzające, które już mi się tego lata raczej nie przydadzą. obie formy z moich ulubionych firm. Przyjdzie czas na polskie kosmeksy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja mam podobnie jak Ty - jak robię teraz te przeglądy, to też stwierdzam, że chętnie w przyszłości coś sobie wypróbuję z tych rzeczy ;) Mimo to dalej będę się trzymać koreańskich marek, bo nadal widzę w tym sens. Nadal widać pewne istotne dla mnie różnice. Ale takie perełki z polskich marek przecież całkiem łatwo można wpleść w praktycznie każdą pielęgnację :)

      Usuń
  4. Ten tonik chciałabym posiadać :)
    Z Bielendy aktualnie sotsuję krem do stóp i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik wydaje się bardzo fajny ;) Nie miałam jeszcze kremu do stóp z Bielendy, dzięki za podpowiedź :D

      Usuń
  5. Jak napisałam pod poprzednim postem, nie pamiętam kiedy ostatnio używałam coś z tej firmy... Tak już mam, że jak coś lub ktoś straci moje zaufanie, to ciężko je odzyskać. Ale dzięki Tobie wiem, jak Bielenda sobie poczyna:-) Jestem natomiast absolutnie zachwycona, zauroczona i zauwielbiona kremem redukującym zaczerwienienia ze Skinimal. Używam od jakiegoś czasu i moja twarz ma pięknie wyrównany koloryt, a skóra jest ukojona, delikatna i odżywiona:-)
    Miłego dnia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj musi się u mnie pojawić przegląd Skinimal! Jestem ogromnie ogromnie ciekawa tej marki ;))
      Dzięki i wzajemnie, miłego dnia :)

      Usuń
  6. Fajnie że piszesz o zapachu, cięższych konsystencjach czy potencjalnych problemach przy cerze trądzikowej. Dzięki temu tekst nie jest wyłącznie zachwytem nad nowościami.

    A te trzy maseczki? 😍 Peptydowa i z wąkrotką zdecydowanie przykuły moją uwagę. Bielenda chyba ostatnio naprawdę zaczęła ciekawie kombinować ze składami. Czekam na kolejną część:)

    pozdrawiam
    czerwonafilizanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci szczerze, że widzę już sporą pozytywną zmianę w przeciągu kilku miesięcy! Te składy wydają się coraz bardziej dopracowane ;)) Kolejne części już właśnie powoli piszę haha :D
      Dziękuję i również pozdrawiam ;)

      Usuń
  7. Przy takich nowościach zawsze najbardziej interesuje mnie nie sama lista premier, ale to, czy za kolejnym produktem rzeczywiście idzie coś więcej niż zmiana opakowania czy zapachu. Tutaj kilka propozycji wygląda na tyle ciekawie, że chętnie zobaczyłbym po czasie, które z nich faktycznie sprawdziły się w codziennym używaniu. Czas najlepiej weryfikuje takie kosmetyczne nowinki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Skład jest bardzo istotny, ale i tak nigdy do końca nie wiemy jak na co skóra zareaguje ;)

      Usuń
  8. Ja tam bardzo lubię wpisy kosmetyczne, więc nie narzekam :D Z tego przeglądu mam maski Ampoule - mask i to wszystkie, ale nie używałam. Swoją drogą podobne są w Rossmannie - zastanawiałam się czy Bielenda nie produkuje tego samego produktu do różnych sklepów jako różna seria. Mówiąc podobne chodzi mi o wygląd i składniki aktywne, składów nie analizowałam :D Ciekawi mnie też seria Essential, ale nie jakoś mocno :D Ale mogłabym wypróbować tonik, żel i np. maskę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko możliwe, że produkują podobne (a może i te same?) kosmetyki dla różnych drogerii ;) Poza tym tylko niektóre produkty są oznaczone etykietką "na wyłączność", część asortymentu jest nawet dostępna w hurtowniach farmaceutycznych :D
      Jeśli chodzi o Essential, początkowo ucieszyłam się z tej maski nocnej, ale skład wzbudził moje wątpliwości. No ale na moje czepialstwo trzeba brać poprawkę haha :P

      Usuń
    2. Bardzo możliwe, że są też gdzie indziej :) Tylko ja kupuję w sumie wyłącznie online, więc jak pisze 'tylko u nas' to dla mnie tylko u nich :D

      Usuń
    3. Tu akurat masz rację, jeśli tak pisze, to znaczy, że daną serię mają na wyłączność :D

      Usuń
  9. Maseczki uwielbiam w każdej postaci a ponadto bardzo mnie zaintrygowało BIELENDA V MODELIST | LIFTINGUJĄCY KREM POD OCZY - zapowiada się wizualnie moim zdaniem ten produkt bardzo ciekawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem może być świetny! Jeśli lubisz takie bardziej treściwe formuły, możesz być z niego zadowolona ;)

      Usuń
  10. I'm definitely adding a few of these to my next Hebe wishlist, and I'm super curious to see what you uncover in the upcoming acne-focused post.

    OdpowiedzUsuń
  11. Krem pod oczy mi się kończy, więc pora rozejrzeć się za kolejnym. Tylko gdzie ja Hebe znajdę? U mnie nie ma w najbliższym mieście... :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie masz przypadkiem w pobliżu drogerii Rossmann? Jeśli tak, polecę moje ulubione serum z kofeiną pod oczy z Eveline - zużyłam 2 opakowania zanim odkryłam mój koreański krem pod oczy, tamto z Eveline było rewelacyjne w działaniu i ma bardzo przyzwoity skład :))

      Usuń

Prześlij komentarz