NOWOŚCI KOSMETYCZNE: Bielenda#4
To już ostatni wpis o nowościach Bielendy... na ten moment :) Dziś zaprezentuję Wam nowości do pielęgnacji ciała. Część z nich jest dostępna w drogerii Hebe, część w Rossmannie - pod każdym kosmetykiem będzie oznaczone, gdzie można go znaleźć.
Czy wrócimy do przeglądów tej marki? Wszystko zależy od Was - jeśli właśnie o tej marce chcecie na bieżąco czytać, ja chętnie będę zaglądać co tam nowego się pojawiło. Jeśli z kolei macie do polecenia inne marki kosmetyczne, to śmiało piszcie! Postaram się w przyszłym miesiącu wybrać coś z Waszych propozycji :) Rzecz jasna cały czas pamiętam o Sensum Mare - przegląd nowości tej marki pojawi się na początku września!
CERA LIPIDUM | HYDRO LIPIDUM
Widać, że jest to seria skierowana dla tych, którzy potrzebują solidnego nawilżenia i odżywienia. Czy będzie to dobry wybór dla skóry atopowej? Tak, ale zależy to od stanu skóry. Produkty te ogólnie są dobre i nie mam im nic do zarzucenia, sama mogłabym je przetestować. Wielki plus za minimalną ilość konserwantów i brak substancji zapachowych. Jeśli jednak ktoś ma zaostrzony stan zapalny i jest w trakcie leczenia dermatologicznego - musi trzymać się zaleceń specjalisty, to nie jest czas na eksperymentowanie. Tak czy inaczej, praktycznie cała seria Cera Lipidum jest godna uwagi!
BIELENDA CERA LIPIDUM | PEELING DO CIAŁA | fot. rossmann.pl
Jak wygląda skład tego peelingu? Mamy tu dość lekką, kremową bazę, składniki czyszczące i niewielkie drobinki. To dobrze, bo w przypadku cery suchej taki gruboziarnisty, intensywnie złuszczający kosmetyk niekoniecznie jest zalecany. Ze składników aktywnych mamy na 5. miejscu odżywcze masło shea, dalej kwas palmitynowy i stearynowy (emolienty naturalnie występujące w naszej skórze), nawilżającą betainę, łagodzącą alantoinę, prekursor witaminy E, mocznik (nie sądzę, by był w wysokim stężeniu, a więc będzie działał nawilżająco), olej z nasion marchwi (nawilżający), argininę +PCA (również nawilżają), a nawet 4 rodzaje ceramidów (mocno odżywcze, regenerujące). To nie koniec, mamy tu jeszcze inne składniki nawilżające, odżywcze, wspierające mikrobiom... Skład jest dość długi, ale bardzo mądrze skomponowany.
DZIAŁANIE: OCZYSZCZAJĄCE/ZŁUSZCZAJĄCE | NAWILŻAJĄCE | ODŻYWCZE | WSPIERAJĄCE MIKROBIOM
BIELENDA CERA LIPIDUM | EMULSJA DO MYCIA CIAŁA | fot. rossmann.pl
Baza tego kosmetyku jest lekka, będzie przypominać mleczko, z łagodnymi środkami czyszczącymi. Jakie składniki aktywne tu znajdziemy? Dość podobne do tych z peelingu, lecz w nieco innej konfiguracji. Na początku mamy olej migdałowy, następnie niacynamid, alantoinę, mocznik, składniki wspierające mikrobiom, kwas oleinowy i serynę (naturalne składniki występujące w naszej skórze), 3 rodzaje ceramidów i sporo emolientów, m.in. w postaci skwalenu, oleju z nasion słonecznika i soi. Powinna to być przyjemna emulsja, która owszem - zmyje się, ale pozostawi na skórze przyjemną, nawilżającą warstewkę.
DZIAŁANIE: OCZYSZCZAJĄCE | NAWILŻAJĄCE | ODŻYWCZE | WSPIERAJĄCE MIKROBIOM
BIELENDA HYDRO LIPIDUM | PEELING GOMMAGE CIAŁA | fot. rossmann.pl
Peeling gommage to połączenie peelingu enzymatycznego i drobinkowego. Z reguły zarówno zastosowane w nim drobinki jak i enzymy są względnie delikatne, ale i tak skuteczne - w końcu to, co rozpuszczą enzymy, od razu jest ścierane przez drobinki podczas zmywania kosmetyku.
Jak prezentuje się skład? Mamy tu wodno-glicerynową bazę, połączoną ze środkami czyszczącymi, ale nie brakuje również emolientów. Z kolei wśród składników aktywnych - już na 3.miejscu odżywczy olej migdałowy, następnie drobinki w postaci glinki białej, nawilżający hialuronian sodu, bioecolia+inulina (wspierają mikrobiom skóry), papaina (enzym złuszczający, oczyszcza naskórek), łagodzący pantenol, odżywczy olej makadamia, bromelaina (kolejny enzym). Dalej mamy cały "zestaw" emolientów i odżywczych składników takich jak gliko- i fosfolipidy, ceramidy czy cholesterol. To taki peeling "na bogato", który pozostawi skórę gładką, a jednocześnie złagodzoną i odżywioną. Podoba mi się!
DZIAŁANIE: OCZYSZCZAJĄCE/ZŁUSZCZAJĄCE | NAWILŻAJĄCE | ODŻYWCZE | WSPIERAJĄCE MIKROBIOM
BIELENDA HYDRO LIPIDUM | ŻEL DO MYCIA CIAŁA | fot. rossmann.pl
W tym żelu, tak jak w całej serii - zastosowano łagodne środki czyszczące. Całkiem wysoko w składzie, bo już na 5. miejscu mamy łagodzący pantenol, dalej odżywczy olej migdałowy, skwalan, gliko- i fosfolipidy, 4 rodzaje ceramidów, i cholesterol, oprócz tego mamy jeszcze przeciwbakteryjną fitosfingozynę i nawilżający kwas hialuronowy. Skład wydaje się krótszy niż w przypadku emulsji, ale jest równie dobry. Chyba nawet osobiście wolałabym taką formę żelu, mając jednocześnie wystarczająco dobry efekt nawilżenia.
DZIAŁANIE: OCZYSZCZAJĄCE | NAWILŻAJĄCE/ŁAGODZĄCE | ODŻYWCZE | WSPIERAJĄCE MIKROBIOM
GOURMAND
Ach, cóż ja tu mogę powiedzieć... No przesłodkie są te opakowania, zapachy też pewnie ładne... Pomińmy więc kwestię składników zapachowych, bo to oczywiste, że cała ta seria będzie perfumowana. Jest to zrozumiałe, w końcu cały urok tkwi w tym urzekającym zapachu! Są to kosmetyki do ciała, a niekoniecznie zawsze chcemy mieć wszystko pozbawione zapachu. Jedyne czego mogę się "czepiać", to niektóre konserwanty. Wybrałam tu całkiem sporo potencjalnie fajnych kosmetyków o przyzwoitych składach :)
BIELENDA GOURMAND | KREMOWY ŻEL DO MYCIA CIAŁA | fot. hebe.pl
Mamy do wyboru 3 słodkie wersje zapachowe: kokosowo-waniliowy donut, truskawkowy pudding i cytrynowe ciasto. Zapach roztacza się pewnie na całą łazienkę i powoduje natychmiastowe pobudzenie apetytu :D No dobrze, ale co ciekawego mamy w składzie?
Bazę stanowi mieszanka łagodnych i nieco silniejszych środków myjących. Następnie mamy składniki nawilżające takie jak trehaloza, betaina, a także łagodzący pantenol. W zależności od wyboru wersji zapachowej są też indywidualne składniki:
- w wersji kokosowej: mleczko i olej kokosowy
- wersji truskawkowej: ekstrakt z truskawki
- w wersji cytrynowej: ekstrakt z cytryny.
Składy tych kremowych żeli są dość krótkie i proste, zastosowano tu akceptowalną ilość konserwantów. Duży plus za dodanie faktycznych ekstraktów roślinnych zamiast wyłącznie sztucznych barwników i zapachów. Bardzo fajne, przyjemne propozycje do mycia ciała, które nie powinny wysuszać skóry!
BIELENDA GOURMAND | KREMOWY PEELING DO CIAŁA | fot. hebe.pl
Mamy tu do wyboru 2 słodkie wersje zapachowe: truskawkowy pudding i cytrynowe ciasto (trzecią niestety musiałam pominąć z uwagi na konserwanty, ale pamiętajcie, że to tylko moja subiektywna opinia). Ich baza będzie raczej lekka, kremowa; zastosowano łagodne drobinki w postaci uwodnionej krzemionki. W obu wersjach zapachowych mamy też podobne składniki aktywne: kwas stearynowy i palmitynowy, betainę, trehalozę i pantenol. Oprócz tego:
- w wersji truskawkowej: sok z aloesu i ekstrakt z truskawki
- w wersji cytrynowej: ekstrakt z cytryny.
BIELENDA GOURMAND | BALSAM DO CIAŁA | fot. hebe.pl
Mamy tu do wyboru 2 słodkie wersje zapachowe: truskawkowy pudding i cytrynowe ciasto (ponownie trzecią niestety musiałam pominąć z uwagi na konserwanty, ale pamiętajcie, że to tylko moja subiektywna opinia). One już troszkę bardziej różnią się od siebie składami, więc omówię każdy z nich osobno.
STRAWBERRY PUDDING | fot. hebe.pl
Na 7. miejscu mamy tu olej z nasion ryżu (odżywczy, antyoksydacyjny), następnie olej ze słodkich migdałów, ekstrakt z truskawki, nawilżającą trehalozę, prekursor witaminy E, nieco dalej olej z nasion soi, skwalen, a pod koniec składu pochodną witaminy C i witaminę E.
DZIAŁANIE: NAWILŻAJĄCE | LEKKO ODŻYWCZE
LEMON PIE | fot. hebe.pl
Na 3. miejscu mamy tu masło shea, a zaraz po nim: olej makadamia, babassu i kilka innych emolientów, co sugeruje bardziej odżywczą formułę niż wersja truskawkowa. Następnie mamy nawilżającą trehalozę, niacynamid, alantoinę, prekursor witaminy E, ekstrakt z cytryny, olej tamanu (nawilżający, antyoksydacyjny), ekstrakt z aloesu; nieco dalej: olej z nasion soi, skwalen, a pod koniec składu pochodną witaminy C i witaminę E.
DZIAŁANIE: NAWILŻAJĄCE | ODŻYWCZE | ŁAGODZĄCE
Co sądzicie o tych nowościach z Bielendy? Czekam na Wasze komentarze ;)
A na koniec mała przypominajka...
♡ Estera














Regeneracja, nawilżania, odbudowa ... seria Cera Lipidum zaciekawiła mnie bardzo. Na tyle, że zerknęłam, czy jest dostępna w UK (jest!). Zagłębie się w temat w wolnej chwili :-)))
OdpowiedzUsuńGourmand - to raczej nie dla mnie.
Lubię jak kosmetyki subtelnie pachną, ale niestety nie znoszę owocowych zapachów. Więc jeśli już zdecyduję się na pachnący kosmetyk będzie to aromat rumianku, lawendy, zielonej herbaty, werbeny czy mięty :-)))
Pozdrawiam serdecznie!
O, cieszę się, że ta seria też jest dostępna w UK! ;)
UsuńTakie ziołowe czy ogólnie roślinne zapachy są bardzo przyjemne, wcale się nie dziwię :) Dziękuję i również serdecznie pozdrawiam! ;)
Opakowania są ważne, wszak kupujemy oczami, później sprawdzamy skład i przeznaczenie, lubię ładne i ciekawe opakowania, lubię kosmetyki z pompką:-)
OdpowiedzUsuńDokładnie! Jeśli opakowanie i skład okażą się trafione, to już w ogóle idealnie :D
UsuńŚwietny przegląd, ten peeling gommage z Hydro Lipidum naprawdę zapowiada się rewelacyjnie pod kątem składu. Co do kolejnych wpisów, to ja zawsze z ogromną przyjemnością poczytam u Ciebie o czymkolwiek, bo robisz najlepsze i najbardziej przejrzyste analizy.
OdpowiedzUsuńSerdecznie Ci dziękuję, Agnieszko! Jeśli jakaś konkretna marka by Cię interesowała to śmiało pisz ;))
UsuńPierwsze dwie serie dla mnie mało ciekawe. Okej w produktach do twarzy by mi pasowały, ale do ciała jednak kluczową rolę odgrywa zapach dla mnie :) Serię Gourmand znam, bo mam peeling truskawkowy. Dziś pierwszy raz używałam i widzę plusy i minusy - na plus to, że się pieni lekko, w private spa mi tego brakowało. Na minus po 1 wrażeniu moc zdzierania, krzemionka daje dużo słabszy efekt. Ja w ich innych peelingach cukrowych ceniłam większą moc. Ale ogólnie zapowiada się na takiego średniego przyjemniaczka :D Jeszcze cytrynową tartę bym mogła wypróbować, chociaż nie wiem czy kupiłabym 2 peeling. Na pewno kokos wanilia nie są dla mnie - za słodkie. Ogólnie nie przepadam za takimi słodkimi zapachami, ale cytryna i truskawka wydają się idealnie wyważone :)
OdpowiedzUsuńCo do tej marki i innych to ja ogólnie chętnie będę czytać tą serię! Bielenda jest taka bardzo przystępna moim zdaniem - ma sporo fanów, jest łatwo dostępna, często kusi nowościami, więc generalnie jest ciekawa dla wielu osób :) Ale z drugiej strony jest tyle marek na rynku, więc nie wiem czy nie wolałabym poczytać o innej. Zdaję się na Ciebie!
Ooo super, że napisałaś o tym peelingu! Po składzie tak mi się właśnie wydawało, ale nie byłam pewna; jednak obejrzenie i użycie kosmetyku na żywo to zupełnie inna sprawa.
UsuńNie ukrywam, że też lubię zapachowe kosmetyki do ciała, więc całkowicie to rozumiem :D
Myślę, że takie przeglądy będę robić w miarę regularnie, ale chyba nie ma sensu kurczowo trzymać się tych 2-3 marek. We wrześniu pojawi się Sensum Mare i może spróbuję zrobić takie ogólne przeglądy innych polskich marek. Zobaczymy jak to wyjdzie! A gdzie ja mam upchać jeszcze te moje koreańskie mazidła? Oto jest pytanie haha xD
Wydaje mi się, że lepsza jest różnorodność :) No właśnie chociażby dlatego, żeby zwolnić trochę 'czasu antenowego' na inne posty.
UsuńDokładnie, inaczej się nie wyrobię :D Ale myślę, że raz w miesiącu będą takie przeglądy - poszczególnych marek czy coś zbiorczego - w zależności od tego ile nowości się pojawi.
UsuńNie wiem za bardzo z jaką częstotliwością Bielenda dodaje nowe produkty, ale chyba każdego miesiąca coś się pojawia?
Kurcze aż tak to chyba nie :D ale nie wiem nie analizowałam tego haha. Powiedziałabym, że na pewno 'sezonowo' na wiosnę lżejsze letnie serię, a jesienią te zimowe. Wiem, że właśnie jak są takie większe wyprzedaże w rossmannie to pod nowy asortyment sezonowy np. w bielenda. Ale ogólnie dużo marek tak z 2 razy w roku wprowadza nowości na dany sezon zimno/ciepło - taką mam obserwację :)
Usuńznam to pierwszą serię i bardzo ją lubię ;D
OdpowiedzUsuńOoo super! Dzięki, że dałaś znać ;))
UsuńGracias por la recomendación. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńMucho gracias! Te mando un beso :))
UsuńRzeczywiście wyglądają słodko. I można się na nie skusić.
OdpowiedzUsuńTak, już same opakowania robią wrażenie! :D
UsuńBardzo ciekawy i konkretny przegląd! 😊 Bielenda naprawdę pozytywnie zaskakuje tymi nowościami, szczególnie seriami Cera Lipidum i Hydro Lipidum. Składy wyglądają bardzo obiecująco, a połączenie ceramidów, emolientów i składników wspierających mikrobiom zdecydowanie przyciąga uwagę. 💙 No i Gourmand – opakowania oraz zapachy aż zachęcają do testowania! 🍓🍋 Zdecydowanie jestem za kolejnymi przeglądami Bielendy, a także chętnie zobaczę propozycje innych marek. 😊
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci ogromnie za przemiły komentarz! ;) Cieszę się, że dałaś znać co do kolejnych przeglądów, próbuję właśnie jakoś to ułożyć rozsądnie w miesięcznym grafiku :D
UsuńOj tyle tych nowości z Bielendy. Coś czuję, że chyba wrócę do tej marki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie dojrzałym latem
Cera Lipidum - w to będę celować :)
OdpowiedzUsuń