KOSMETYCZNIE: Akcesoria przydatne w mojej pielęgnacji
Akcesoria do pielęgnacji twarzy i ciała zyskują coraz większą popularność. Jedne znane są od lat, inne zaś korzystają z najnowszych osiągnięć techniki. Cóż, rynek kosmetyczny cały czas idzie do przodu, więc i w tej dziedzinie będą ciągle pojawiały się jakieś nowości.
W tym wpisie podzielę się z Wami moimi 2 prostymi akcesoriami do pielęgnacji twarzy, które sprawiają, że jest ona łatwiejsza, szybsza i skuteczniejsza. Nie będzie to zupełnie nic odkrywczego, ale im dłużej zajmuję się tematyką kosmetyczną, tym bardziej widzę, że jeśli coś po prostu dobrze działa, to nie ma sensu zmieniać tego na siłę. O ile w kwestii samych kosmetyków jestem jeszcze na etapie chęci testowania nowości, to jeśli chodzi już o sam proces pielęgnacji, nie lubię go niepotrzebnie komplikować ani przedłużać.
JAKICH AKCESORIÓW UŻYWAM?
#1 JADEITOWY ROLLER DO TWARZY
Absolutny klasyk, chyba wiele osób już od lat o nim słyszy, być może i Ty używasz takiego czy podobnego kamiennego masażera do twarzy. Skusiłam się na niego przypadkiem, dorzucając do zamówienia w drogerii, nie spodziewałam się jakiś spektakularnych efektów. A tu proszę, niespodzianka :) Już prosty 3-5 minutowy spokojny masaż daje wyraźne odczucie ulgi i poprawę owalu twarzy.
Nie powinno mnie to dziwić, bo przecież umiejętnie wykonany masaż to istny drenaż limfatyczny dla twarzy. Kiedy limfa swobodnie krąży, to nie tylko redukują się wszelkie zastoje wodne (poprawa owalu, niwelowanie worków pod oczami), ale też skóra jest lepiej dotleniona i odżywiona.
Jak prawidłowo wykonać taki masaż twarzy? Nie jestem ekspertką w tej dziedzinie i uważam, że warto o tym poczytać, korzystając ze sprawdzonych źródeł. Podpowiem jednak ogólne zasady, które u mnie się sprawdzają i są zgodne z zaleceniami specjalistów:
- OCZYSZCZENIE SKÓRY to podstawa. Tak, to niby oczywisty krok, ale będę to powtarzać do znudzenia ;)
- DOBÓR ODPOWIEDNIEGO KOSMETYKU POD MASAŻ - ja najczęściej wybieram .. tonik. Sporo osób używa oleje i jak najbardziej to rozumiem, ale moja skóra woli prosty nawilżający tonik, który daje skórze lekki poślizg, ale się nie klei. Kiedy pierwsza warstwa wyschnie, dokładam jeszcze jedną, a reszta pielęgnacji czeka na zakończenie masażu.
- DELIKATNOŚĆ - to słowo klucz w kwestii samego masażu twarzy. Nacisk musi być minimalny, z wyczuciem. Chcemy przecież pobudzić skórę do życia, a nie ją rozwałkować jak ciasto ;)
- ODPOWIEDNI KIERUNEK. Limfa krąży w określony sposób i warto znać chociaż podstawowe informacje na ten temat. W sieci są dostępne zarówno dokładne opisy, jak i filmiki - sama z nich korzystałam na początku. Teraz już ten masaż jest bardziej intuicyjny, ale wiedza jest kluczowa, by rzeczywiście pomóc skórze i widzieć efekty.
#2 RĘKAWICA PEELINGUJĄCA | ORGANIQUE
Był to prezent od mojej drogiej Marty ;) Rękawica jest bardzo solidnie wykonana, dobrze się zakłada i trzyma na dłoni. Tkanina jest elastyczna i chropowata, ale wynika to z jej struktury, pofałdowania, a nie jakiś doklejanych drobinek. To duży plus, bo mimo regularnego prania po każdym użyciu wraca do stanu pierwotnego i nie traci swoich właściwości.
Jestem bardzo zadowolona z tej rękawicy, bo działa dokładnie tak samo jak klasyczny peeling z drobinkami, a nie wymaga dokupywania dodatkowych kosmetyków do oczyszczania twarzy. Postanowiłam więc zużyć wszelkie maski oczyszczające i na ten moment nie czuję potrzeby kupowania nowych, bo ta rękawica pięknie złuszcza martwy naskórek i wygładza twarz, a jest produktem wielokrotnego użytku, który zostanie ze mną na lata. Jedyne czego nadal będę używać, to tonik z kwasami, bo on oczyszcza skórę na jeszcze innych zasadach. Stosuję je naprzemian, z 2-3 dniowymi odstępami, w zależności od potrzeb.
Jak peelinguję twarz przy pomocy rękawicy?
Zanim przejdę do konkretów, opowiem Wam pewną zabawną historię.. z morałem. Kiedy dostałam tą rękawicę, nie miałam kompletnie pojęcia o sile jej działania, zupełnie tego nie czułam i wydawało mi się, że ten peeling jest naprawdę delikatny. Nieświadomie potraktowałam skórę tak solidnym oczyszczaniem, że.. owszem, była gładka niczym wypolerowana szklanka, ale oczywiście przez to też mocno się uwrażliwiła. Doprowadzenie jej do porządku po tym "szorowaniu" zajęło mi jakieś 2 tygodnie.. :)
Wniosek? Rękawica ma dość mocne właściwości peelingujące i lepiej używać jej z minimalnym użyciem siły, koncentrując się przede wszystkim na tych partiach twarzy, które wymagają dokładniejszego oczyszczenia.
- DEMAKIJAŻ/WSTĘPNE OCZYSZCZENIE. Zanim przystąpimy do peelingu, warto zmyć makijaż i resztki pielęgnacji, pracując na czystej skórze. Dzięki temu zmniejszymy ryzyko stanów zapalnych i krostek.
- UŻYCIE KOSMETYKU-BAZY DO PEELINGOWANIA. Tu wystarczy zwyczajny produkt do codziennego mycia twarzy. Ja aktualnie używam pianki z Frudii i na mokrą, oczyszczoną olejkiem twarz nakładam piankę - teraz mogę zwilżyć rękawicę wodą i zacząć peelingowanie.
- DOPASOWANIE SIŁY NACISKU DO POTRZEB SKÓRY. Mając na uwadze fakt, że rękawica dość mocno oczyszcza, dosłownie "głaszczę" nią skórę - to już w zupełności wystarcza. Biorę też pod uwagę to, że mam cerę mieszaną i koncentruję się na tych partiach skóry, które wymagają oczyszczenia (nos, broda), a policzki i czoło traktuję bardzo delikatnie, omijając okolice oczu. Cały peeling trwa 1-2 minuty, potem dokładnie spłukuję twarz ciepłą wodą.
- PROSTA, ŁAGODZĄCA PIELĘGNACJA po peelingu - w przypadku mojej cery po takim peelingu najlepiej sprawdza się pielęgnacja oparta na łagodzeniu i nawilżaniu. Nakładam wówczas tylko sprawdzone kosmetyki, nie testuję nic nowego. Tonik, serum i krem w zupełności wystarczają.
Jak wygląda Twoja pielęgnacja twarzy? Masz swoje sprawdzone akcesoria czy wolisz wyłącznie kosmetyki? Daj znać w komentarzu, chętnie dowiem się co polecasz! ;)
🌷Estera




Roller sama używam. Ale o tych rękawiczkach nie słyszałam
OdpowiedzUsuńJeśli lubisz peelingi mechaniczne, z drobinkami, to taka rękawica może Ci przypaść do gustu ;)
UsuńMiałam roller, a teraz mam gua sha. Uczę się masażu twarzy. Rękawicy nie znam, kiedyś było modne szczotkowanie ciała. Pozdrawiam poświątecznie. 🤗🫶
OdpowiedzUsuńI jak Ci się sprawuje ten Gua Sha? Zastanawiałam się właśnie co jest wygodniejsze :D Tak, pamiętam tą modę, ale jakoś mnie ominęła haha
UsuńRównież serdecznie pozdrawiam ;)
Kiedyś myślałam nad kupnem takiego rollera, ale ostatecznie kupiłam kamień gua sha, którego dawno nie używałam, bo zapominam 😊
OdpowiedzUsuńCałkowicie to rozumiem, też nie używam tego rollera tak często jak bym chciała :D Albo zapomnę, albo mi się nie chce... Ale spróbuję wrócić do regularności. A jak Tobie się sprawuje ten kamień Gua Sha?
UsuńJestem z niego zadowolona, po porannym masażu nie mam opuchniętej twarzy ani żadnych bruzd i jest tak jakby lepszy owal twarzy. Muszę się jakoś zmotywować do regularnych masaży, chociaż z dwa razy w tygodniu 😊
UsuńSuper, dzięki za polecajkę! Jak mi się nadarzy okazja to przetestuję ten kamień, bo jestem ciekawa co by było dla mnie wygodniejsze ;)
UsuńWitaj Estero.
OdpowiedzUsuńRoller kiedyś miałam ale nie umiałam korzystać więc się go pozbyłam. Może to był błąd? Może trzeba było obejrzeć filmiki jak sugerujesz,ja tego nie zrobiłam. No nic dziś będę w drogerii to może sobie kupię takie cacko. A o rękawicy do peelingu twarzy nie słyszałam. Mam tylko do ciała. Bardzo inspirujący wpis. Dziękuję bardzo. Serdecznie pozdrawiam 🙂
Witam Cię Moniko! ;)
UsuńJak masz ochotę spróbować znów z tym rollerem to dlaczego nie, czasem warto do czegoś wrócić :) Rękawica do ciała też jest super, mam taką a'la ręczniczek i sprawdza się świetnie. Cieszę się, że wpis Ci się podobał! Ja w tym tygodniu mam smaka na babeczki, pewnie znajdę u Ciebie jakiś dobry przepis, to się pochwalę jak upiekę :D Pozdrawiam cieplutko ;)
Roller posiadam, ale rzadko używam, gdyż wolę guashę ;)
OdpowiedzUsuńRozumiem, dobrze wiedzieć! :) Jak widzę po komentarzach, to dziewczyny lubią bardziej właśnie ten kamień Gua Sha, może i ja się skuszę jak mój roller się zużyje :)
UsuńJak zawsze świetny post. Też mam taki roller, i ostatnio jakbym o nim zapomniała. O peelingującej rękawicy nie wiedziałam, ale zawsze używam szorstkiej gąbki do mycia. O wielu przydatnych akcesoriach zapomniałam i przypomniałaś mi, że to nie tylko ozdoba. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, dziękuję! ;) Przyznam, że też przez zimę nie używałam tego rollera tak często jak bym chciała.. liczę na to, że teraz będę bardziej regularna haha
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Kupiłam kiedyś krem z masażerem, ale nie ma to jak masaż w gabinecie!
OdpowiedzUsuńTaki profesjonalny masaż to super sprawa :) Może kiedyś się skuszę!
UsuńPolecam Kobido!
UsuńPrzekonałaś mnie :D
UsuńPrzyznam, że nie używam takich akcesoriów (i nie tylko tych konkretnie) - jakoś totalnie mnie nie kuszą, chociaż wierzę, że efekty są widoczne. Ale żeby były widoczne trzeba być regularnym, a ja cóż... wiem, że nie będę :D Także nie ma to sensu u mnie :P
OdpowiedzUsuńPewnie, w końcu już siebie znasz i wiesz, co się u Ciebie sprawdzi, a co nie ;) Z regularnością nie jest łatwo :D
Usuńszczerze to nie posiadam tych rzeczy :O
OdpowiedzUsuńAle za to kosmetyki fajne używasz :) Akcesoria to w końcu tylko akcesoria
UsuńRękawicy używam tylko do peelingowania ciała. Skórę twarzy mam bardzo wrażliwą więc traktuję ją wyjątkowo delikatnie. Kocham oczyszczanie wodorowe i masaż kobido:-) Pozdrawiam cieplutko:-)
OdpowiedzUsuńSkóra wrażliwa wymaga delikatności, masz rację :) Zaciekawiłaś mnie tym masażem kobido, muszę sobie o tym poczytać! Również cieplutko pozdrawiam ;)
UsuńPolecam kobido:-) Ten masaż robi cuda z twarzą:-)
UsuńTak mi tu zachwalacie kobietki to Kobido, że muszę znaleźć jakiś fajny salon w okolicy i spróbować :D
UsuńJak tak czytam o tych wszystkich kosmetykach i przyrządach, które kobiety stosują, to myślę, że chyba siedzę pod kamieniem... Bo nic o nich nie wiem i niczego nie stosuję. A taki roller to by mi się przydał 🤓
OdpowiedzUsuńNie siedzisz pod kamieniem, tylko ukazujesz ich piękno w swoich sesjach zdjęciowych :D A jak stwierdzisz, że roller się przyda, to może warto spróbować, bo taki masaż jest bardzo odprężający ;)
UsuńWiele słyszałam o jadeitowym rollerze do twarzy, ale nie mam akcesoriów , o których napisałaś. Dziękuję za informacje. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńDzięki za odwiedzinki i komentarz, również cieplutko pozdrawiam ;)
Usuń