KOSMETYCZNIE: denko
Pora na kolejne denko! Udało mi się zużyć łącznie 6 kosmetyków do twarzy i włosów, zapraszam więc na szybkie podsumowanie: co się dobrze sprawdziło i czy planuję kupić te rzeczy ponownie. Już niedługo pojawi się kolejny kosmetyczny wpis, w którym podzielę się z Wami tym, jak wygląda moja wiosenna pielęgnacja, mam już sporo wniosków :)
PIELĘGNACJA TWARZY
COSRX Ultra-light Invisible sunscreen | cosibella.pl
[pisałam o nim w TYM wpisie]
Fantastyczny krem! Jeden z moich ulubionych i na pewno do niego wrócę. Idealna, lekka konsystencja, nie bieli, nie wysusza ani nie podrażnia skóry. Dedykowany jest też dla skóry trądzikowej i wcale mnie to nie dziwi, bo nie powodował żadnych zmian skórnych, a nawet wspierał gojenie jakiś drobnych ranek/stanów zapalnych, które czasami się pojawiają. Pięknie zgrywa się z pielęgnacją i makijażem, dla mnie to SPF idealny.
Miałam na początku zużyć SPF z Mary&May, ale okazało się, że mój lotion z wit.C podobnie jak ten filtr ma wysoko w składzie niacynamid, nie chciałam więc przesadzić z ilością tego składnika. Niacynamid jest świetny, ale wolę go nie przedawkowywać, bo łatwo można podrażnić i uwrażliwić skórę. Teraz, kiedy skończyłam oba tamte kosmetyki, wracam do SPF od Mary&May.
MARY&MAY C+Bifida Lotion | Cosibella.pl
[Pisałam o nim w TYM wpisie]
Po skończeniu całego opakowania mogę śmiało powiedzieć, że to bardzo dobra opcja kosmetyku z wit.C - spore opakowanie (150ml) w przystępnej cenie (nawet za ok 50zł), do tego jeszcze fermenty bifida i przyjemna, lekka acz treściwa konsystencja. Czy do niego wrócę? Jak najbardziej!
Obecnie używam równie fantastycznego serum antyoksydacyjnego, z resztą też od Mary&May. :)
GLAMFOX Ginseng Peptide Cream | TkMaxx
[Pisałam o nim w TYM poście]
Przyjemny krem, idealny na jesień/zimę. Cudowny otulający zapach, treściwa konsystencja, której jednocześnie nie brakowało lekkości. Peptydy działały rewelacyjnie, wyraźnie widać było wypełnienie i napięcie skóry. Chciałabym móc napisać, że chętnie do niego wrócę którejś jesieni, ale.. ciężko jest z dostępnością tej serii w Polsce. Widziałam ją tylko stacjonarnie w TkMaxx, a wiadomo jak to jest z dostępnością produktów w tego typu sklepach. Tak czy inaczej, marka Glamfox mi się spodobała i będę przy okazji zaglądać w poszukiwaniu czegoś ciekawego.
PIELĘGNACJA WŁOSÓW
SZAMPONY TOŁPA HAIR ROUTINE | Medicare.pl
[pisałam o nich w TYM wpisie]
To będzie czysta formalność - kolejne opakowania zużyte, a świeże wylądowały pod prysznicem. Działają bardzo dobrze, moja skóra głowy je toleruje. Tu przez dłuższy czas raczej zmian nie będzie, może pokażę Wam przy okazji jeden fajny szampon z drogerii DM :)
[pisałam o niej w TYM wpisie]
Dobra odżywka o lekkiej, nieco wodnistej konsystencji. Przyjemnie się jej używało, ale nie na tyle by kupić ponownie. Jeśli zdecyduję się na kolejną odżywkę z tej serii, to wypróbuję tą "efekt laminacji" - patrząc na skład, może okazać się o wiele lepsza dla moich włosów.
Obecnie kończę jeszcze jedną odżywkę i wracam do mojego ulubieńca z Barwy.
W tych zestawieniach nie pojawiały się do tej pory żadne produkty do ciała, ale może to się zmieni. Obecnie zużywałam wszelkie resztki zaczętych opakowań i nic nie było szczególnie warte zachwytu. Jeśli znajdę coś godnego polecenia, o czym warto napisać, chętnie to zrobię :)
Co ciekawego zużyliście w ostatnim czasie? Może macie coś do polecenia? Piszcie śmiało w komentarzu!
♡ Estera









Miałam Tołpy szampon przeciwłupieżowy, ale krótko działał, wolę inne marki...
OdpowiedzUsuńUwielbiam pianki pod prysznic, są bardzo wydajne!
Pianki pod prysznic są świetne! Dostałam w prezencie taką z Rituals i przepadłam :D
Usuńsuper ;D
OdpowiedzUsuńDzięki! ;)
UsuńNie miałam tych produktów, kiedyś lubiłam szampony z Tołpy, ale już dawno żadnego nie miałam 😊
OdpowiedzUsuńRozumiem, jak masz jakiegoś swojego ulubieńca do polecenia to śmiało pisz! ;)
UsuńNie znam nic z Twojego denka, ale widzę, że jest bardzo ciekawe :) Twoje recenzje zachęcają do wypróbowania tych produktów :)
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło, dziękuję! ;)
UsuńMARY&MAY C+Bifida Lotion posiadam od niedawna, jestem zadowolona, nic złego się nie dzieje, jest poprawny i mega wydajny, jako że używam go raz dziennie myśle ze na mega długo mi wystarczy. Teraz testuję Skinfood Apricot Food Mask 120g - Kremowa Maseczka Oczyszczająca Do Twarzy. Nie wiem co o niej mówi skład, narazie użyłam raz,.efekt ok, skóra przyjemna...ale jednak chyba bardziej lubię rytuał nakładania maseczek w płachcie, tak jakoś bardziej rozpieszczana się czuje.🤣
OdpowiedzUsuńNo właśnie, coś w tym jest, że te lotiony są "poprawne" - niby bardziej treściwe, a serum chyba jednak jest lepsze. Dlatego lubię nałożyć cienką warstwę serum i dopiero na to trochę lotionu. Może Ci się sprawdzić latem, bo dobrze zastępuje krem na noc ;) A maski od Skninfood nie miałam, ale to świetna marka i jak widzę, skład ma zacny :D Daj znać jak Ci się sprawdzi przy dłuższym stosowaniu!
UsuńNie znam tych produktów, ale tyle tego teraz, że to nie dziwne😉
OdpowiedzUsuńWażne, że Ci posłużyły!
Do włosów u mnie OnlyBio teraz rządzi, a do twarzy maści Retimax17000 i Colostrobaza.
Pozdrawiam słonecznie Estero!😊
Oj tak, teraz na rynku jest cała masa kosmetyków :D Olnybio znam i lubię! Maści apteczne są świetne i dobrze, że są teraz bardziej popularne, mi na AZS dobrze się sprawdza Cremobaza ;)
UsuńDzięki i wzajemnie, dużo słoneczka życzę :D
Nie używałam żadnego z tych produktów, ale wyglądają ciekawie :)
OdpowiedzUsuńDzięki, że wpadłaś ;) Jeśli masz coś fajnego do polecenia to śmiało pisz! :)
UsuńZ przedstawionych marek kosmetyków znam tylko Tołpę, z której jestem zazwyczaj zadowolona. Pamiętam podobne zestawienia z vlogów na youtube, ale u Ciebie wypada to ciekawiej, bo opinie są bardziej osobiste jakby wypróbowane kosmetyki polecała dobra koleżanka. Przyjemnej majówki, pozdrawiam. 🤗
OdpowiedzUsuńDzięki, miło mi! Cieszę się, że tak myślisz ;) Tak samo jak mi podobają się Twoje historyczne ciekawostki - choć nigdy nie byłam pasjonatką historii, to tak ciekawie o tym piszesz, że nie sposób się nie wkręcić! Dzięki i również serdecznie pozdrawiam ;)
UsuńWow w końcu coś znam :D Szampon chelatujący i dla mnie nie był wcale taki 'głęboko oczyszczający' jak dla mnie. Tołpa ma lepsze szampony, ale odżywki z tej serii mnie w sumie ciekawią. Mam cienkie włosy i myślę, że mogłyby się sprawdzić :)
OdpowiedzUsuńMiałam szampon z serii 3 enzymy i zużyłam 2 butelki - dobrze oczyszczał, ale w pewnym momencie skóra głowy się na niego "obraziła" i zaczęła swędzieć.. Co do odżywek to chętnie jeszcze coś przetestuję jak zużyję zapasy, bo ta "efekt laminacji" może być bardzo dobra dla cienkich włosów ;)
UsuńWidzę same warte wypróbowania rzeczy w denku :). A jeszcze nie miałam okazji użyć żadnej z nich
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło, dziękuję! Pozdrawiam serdecznie ;)
UsuńNie znam tych produktów. Wprawdzie od Tołpy używałam kiedyś jakichś kremów i pamiętam, że byłam zadowolona, ale szamponów nie próbowałam nigdy... jest okazja aby to zmienić :)
OdpowiedzUsuńAktualnie do mycia włosów używam zielony Plantur39, a do twarzy krem z Bandi Biostimulate Lift Care, który bardzo lubię.
Cieszę się, że tu do Ciebie trafiłam, bo nowinki kosmetyczne to coś dla mnie... lubię je poznawać.
Serdecznie Cię pozdrawiam!
Zaciekawiłaś mnie tą marką Plantur39, poczytam sobie o tych kosmetykach ;) Super, że wpadłaś! Zawsze jest okazja wymienienia się wnioskami i polecajkami ;D
UsuńDzięki i również serdecznie pozdrawiam!
Ten zielony Plantur39 bardzo pomaga przy wypadających włosach. To polecajka od mojej pani trycholog. Ma w swoim składzie kawę, która jest ponoć bardzo dobra na mieszki włosowe. Trzyma się go na włosach 2 minuty przed spłukaniem :)
UsuńKawa (a w zasadzie to zawarta w niej kofeina) cudownie działa na skórę twarzy, więc u na skorę głowy pewnie też będzie pozytywnie wpływać :) Dzięki, że dałaś znać o tym szamponie, bo kompletnie nie znałam tej marki! ;)
UsuńDo włosów ciągle szukam odpowiednich kosmetyków, ciągle próbuję i próbuję...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Witaj w klubie.. ;) Na ten moment używam tych samych kosmetyków, ale skóra głowy już nieraz potrafiła się "obrazić' na coś sprawdzonego, więc pewnie to tylko kwestia czasu haha :D
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Ja zużywam i wyrzucam więc nawet nie kontaktuje, że skończyłam produkt ;D Na pewno ostatnio wymęczyłam jedno serum do twarzy... Ale już zaczynam kolejne. To było jakieś z bielendy chyba? Takie niebieskie ale efektu brak i śmierdziało więc nie będę się rozpisywać ;)
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
Angelika
No właśnie, ja zanim zaczęłam pisać o kosmetykach, to robiłam dokładnie tak samo jak Ty- zużywałam i od razu puste pudełko do śmieci :D Dawno nie miałam żadnego serum z Bielendy, ale lubię ich kosmetyki do ciała, mamy aktualnie żel-"olejek" pod prysznic i jest bardzo fajny ;)
UsuńDzięki i wzajemnie, miłego dnia!
Przede wszystkim zapisuję sobie ten pierwszy krem do twarzy:-) Poza tym 'wykończyłam' krem pod oczy z Yonelle, tonik kwasowy L'Oreala i serum w kulce pod oczy i na powieki z kofeiną i świetlikiem z Flos-Leku, które okazało się moim największym i najtańszym hitem:-) Już zakupiłam nowe oraz na próbę takie ze świetlikiem i hesperydyną. Trzymam je w lodówce dla lepszego efektu. Postanowiłam też wypróbować peeling kwasowy, krem pod oczy i krem do twarzy z filtrem 30 ze Skinimal. Moja siostra bardzo sobie chwali ich kosmetyki. Zobaczymy, co ja o nich powiem;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę pięknego tygodnia:-)))
Flos-Lek ma bardzo dobre kosmetyki pod oczy, nasze pacjentki w aptece bardzo zachwalają to serum z kofeiną, o którym piszesz ;) Ja od siebie mogę polecić też serum z kofeiną z Eveline, ma dużą pojemność, leciutką konsystencję i przede wszystkim daje widoczne efekty. O Skinimal czytałam sporo pozytywnych opinii, bardzo jestem ciekawa jak Tobie się sprawdzą! Daj znać przy okazji, bo sama zastanawiałam się nad czymś do przetestowania :)
UsuńDziękuję i również życzę pięknego tygodnia, pozdrawiam!
ładnie Ci idzie wykańczanie mazideł!
OdpowiedzUsuńSama jestem w szoku, że to tak szybko idzie haha :D
UsuńBardzo przyjemne, konkretne podsumowanie 😊
OdpowiedzUsuńWidać tu spójny, przemyślany rytuał pielęgnacyjny — szczególnie fajnie wypadają opisy SPF od COSRX i lotionu od Mary&May, bo dobrze pokazują, że kosmetyki nie tylko „są”, ale faktycznie pracują ze skórą i jej potrzebami.
Plus za uczciwe podejście do odżywki Tołpy — nie wszystko musi być hitem, żeby miało sens w użyciu, a takie wnioski są najcenniejsze przy kolejnych wyborach.
Pozdrawiam serdecznie
Cieszę się, że wpis Ci się spodobał i dzięki za odwiedzinki! Również serdecznie pozdrawiam ;)
UsuńZnam tylko Tołpe, ale używam tylko pasty do mycia twarzy od nich. I właśnie mi się skończyła 😉
OdpowiedzUsuńNie pamiętam czy miałam pastę, ale całkiem dobrze mi się sprawdzał żel do mycia twarzy i peeling enzymatyczny. Ogólnie Tołpa ma fajne kosmetyki :)
UsuńNie pamiętam czy miałam pastę, ale całkiem dobrze mi się sprawdzał żel do mycia twarzy i peeling enzymatyczny. Ogólnie Tołpa ma fajne kosmetyki :)
Usuńczytam sobie zawsze te posty Twoje i cos mi wpadnie w oko :-). aktualnie testuje maseczki od tołpy :-)
OdpowiedzUsuńMiałam maseczki od Tołpy, takie w duopaku :) Jedne były super, a po innych twarz mnie piekła, tylko już niestety nie pamiętam po której.. Ciekawe jak Tobie się sprawdzą! :D
Usuń