STYLE DIARY: zrobiłam zakupy we własnej szafie... i nie tylko!

 


    Wiosenne porządki w szafie już za mną, najwyższy czas! Jeszcze trochę, a przywitałabym lato.. wełnianym golfem i botkami ;) 

    Zaczęło się niewinnie, miałam tylko szybko przeglądnąć torebki, wyciągnąć lżejsze rzeczy, a te zimowe schować do schowka. Dostałam jednak takiego przypływu energii, że.. przeglądnęłam całą szafę. Calusieńką. Od okryć wierzchnich, przez wszelkie inne ubrania, na torebkach kończąc. Pomyślałam, że mogę podzielić się z Wami kilkoma praktycznymi wskazówkami, które się u mnie sprawdzają. No to zaczynamy!

 


#1 SPOSÓB UŁOŻENIA UBRAŃ W SZAFIE MA WIĘKSZE ZNACZENIE NIŻ MYŚLISZ


    Zanim przejdę do kwestii porządków, chciałabym wspomnieć krótko o tym jak jest podzielona moja szafa. Składa się ona z prostego wieszaka z Ikei i średniej wielkości komody. Nie, nie mieszczę tu wszystkich moich ubrań, mam ich znacznie więcej :) To moje "modowe Atelier", gdzie trzymam wyłącznie to, co noszę teraz, reszta rzeczy jest schowana w schowku pod łóżkiem w sypialni. 

    Sezonowość szafy, czyli chowanie ubrań nie pasujących do danej pory roku i ponowne ich wyciąganie to dla mnie bardzo istotny element. Wymaga trochę zachodu i znalezienia pomysłu na wygodną organizację przestrzeni, ale naprawdę warto spróbować. Dlaczego to tak dobrze działa? Kiedy po kilku miesiącach wyciągamy te rzeczy ze schowka/pojemnika/półki w szafie, odnosimy wrażenie, że niejako mamy coś "nowego". Im bardziej te ubrania znikają nam z zasięgu wzroku, tym lepiej, bo nie tylko mamy to poczucie nowości, ale też nasza szafa wydaje się bardziej uporządkowana i łatwiejsza do ogarnięcia, gdy pod ręką jest wyłącznie to co aktualnie używamy. Nie wspomnę już nawet o tym, że jeśli mamy sporo ubrań, to dzięki takiej sezonowości mają one szansę być częściej używane - ile razy zdarzało mi się kiedyś znaleźć jakąś świetną rzecz na dnie szafy pod koniec sezonu, zupełnie zapominając o jej istnieniu... :)

 

 

||||| Mój przegląd torebek właśnie trwa w najlepsze...

 


ZAKUPY WE WŁASNEJ SZAFIE A PORZĄDKI

 

    Nowy sezon zaczynam od... "zakupów". Pojęcie owych "zakupów we własnej szafie" pewnie nie jest Ci obce. Sporo się mówi o tym, że najbardziej zrównoważona i ekologiczna odzież to ta, którą już mamy. Nie mogłabym się z tym nie zgodzić. Gdy zaczyna się nowy sezon, lepiej jest sięgnąć po swoje ubrania niż wymienić pół garderoby na nową. 

Dziś natomiast chcę poruszyć ten temat z trochę innej strony - jak połączyć porządki z... zakupami. No właśnie.. porządki w szafie to trudny temat dla niejednej osoby. Od czego zacząć, jak podejść do tego tematu, by ostatecznie być zadowolonym z efektów? Najlepiej tak, by szafa pachniała świeżością i była wypełniona samymi wspaniałościami jak z żurnala. Tylko tak szczerze mówiąc, to w naszych szafach nie brakuje tych wspaniałości. Przecież kupujemy ubrania po to, by być zadowolonym, mamy swoje "perełki", rzeczy, po które intuicyjnie sięgamy i czujemy się w nich świetnie. To od nich zawsze zaczynam porządki, od mojej bazy, bez której nie wyobrażam sobie idealnej szafy skrojonej na miarę moich potrzeb. W jaki sposób? Już tłumaczę.

 


#1 OCZYSZCZAM PRZESTRZEŃ. Wyciągam wszystkie ubrania - tak, by mebel był zupełnie pusty. Dosłownie jakbym się na nowo wprowadzała do swojej garderoby. Wówczas nie tylko mam okazję, by dokładnie wyczyścić kurze, ale też widzę ile czego faktycznie posiadam.  

Tym razem wyciągnęłam dosłownie wszystkie ubrania, ale takie porządki robię tylko raz na jakiś czas. Równie dobrze można zrobić przegląd konkretnej kategorii, np bluzek czy torebek.

... Swoją drogą jest to całkiem niezły moment, żeby zrobić jakieś małe przemeblowanie, wprowadzić coś, co będzie nam uprzyjemniało to codzienne wybieranie strojów czy dodatków. Niech ta przestrzeń będzie nie tylko praktyczna, ale też ładna :)

 


#2 "KUPUJĘ" SWOICH ULUBIEŃCÓW. Tak, autentycznie czuję się jak na zakupach! Świeżo wysprzątane "Atelier" tylko czeka na modowe perełki. Dzielę ubrania na kategorie, żeby było mi łatwiej ogarnąć ich ilość. Z reguły tak właśnie mam poukładane rzeczy w schowku. W pierwszej kolejności wybieram z danej kategorii to co najbardziej lubię nosić. Jeśli nie mam żadnych wątpliwości co do danej rzeczy, to nawet jej nie przymierzam. Sprawdzam tylko, czy nie wymaga odmechacenia/wyczyszczenia itp. 

 

 

    Takie podejście pozytywnie wpływa na nasze postrzeganie porządków: nie zaczynamy od wyrzucania i zmuszania się do trudnych decyzji, tylko od odłożenia najlepszych rzeczy - często przecież jest tak, że uważamy nasze szafy za przepełnione (bo po co inaczej byśmy w ogóle mówili o robieniu porządków?), a jednocześnie widzimy w tym jakąś miarę "bezpieczeństwa" w formie dostatecznie dużej liczby opcji. Kiedy natomiast widzimy już w swojej szafie te najlepsze rzeczy, łatwiej jest nam dostrzec różnicę między nimi a resztą i podjąć decyzję co ostatecznie ma z nami zostać.

 

 

|||||| A oto moje ulubione torebki. Króluje tu marka Ryłko, ale mam też genialną torebkę z Sinsay, Ochnik i Gino Rossi.

 


#3 POŚWIĘCAM CZAS WĄTPLIWOŚCIOM. Dopiero po odłożeniu ulubionych rzeczy, skupiam się na tych co do których mam jakiekolwiek "ale". Na spokojnie przymierzam je i staram się mieć takie samo podejście jak przy zakupach w sklepie - czy ta rzecz na tyle mnie zachwyca, by zostać w mojej szafie. Mam tu tą samą dewizę: " Nie ma zachwytu - nie ma zakupu" :) Dlaczego jestem aż tak krytyczna? Bo.. skoro robię porządki to znaczy, że coś mi w mojej szafie nie gra. Czegoś jest za dużo czy są tu jakieś elementy nie pasujące do reszty. Może to nie ten kolor, fason nie dopasowany do mojej sylwetki, może jakość pozostawiająca sporo do życzenia? Tylko dzięki krytycznemu podejściu jestem w stanie znaleźć te rzeczy, które burzą mi obraz mojej szafy.

 


#4 ODKŁADAM RZECZY, KTÓRE MI NIE PASUJĄ I PLANUJĘ CO DALEJ. Jeśli jest to coś, bez czego mogę się obejść - po prostu podaję tą rzecz dalej. Oddaję lub wrzucam do kontenera na ubrania. Jeśli moje wątpliwości wzbudzi rzecz, której nadal potrzebuję i nie mam czym zastąpić, to wiem, że w pierwszej kolejności chcę poszukać zamiennika. Zdarzają się też takie ubrania, które wymagają drobnej poprawki krawieckiej - staram się w miarę możliwości ogarnąć to tak szybko jak możliwe. Generalnie zasada jest taka, żeby niepotrzebnie nie zwlekać z podjęciem decyzji co zrobić dalej z tymi rzeczami. W końcu w naszej szafie czekają pięknie ułożone wspaniałości... :)



    Jak widzicie, torebki mam przeglądnięte, 3 z nich trafią w dobre ręce, a jutro... przyjedzie nowa. Wymarzona, wypatrzona już od kilku miesięcy.. nie mogę się doczekać odbioru paczki ;)

EDIT: torebka jednak na żywo nie zachwyciła mnie tak jak na zdjęciu, zwracam ją i zostaję przy tym co mam. Ale jak widać, na brak torebek nie narzekam!

Piszę Wam o "zakupach we własnej szafie", bo jest to najlepsza podstawa odświeżania garderoby. Ale nie chodzi też o to, by pozbawiać się zupełnie zakupów, kiedy coś naprawdę bardzo nam się podoba i spełnia wszystkie nasze oczekiwania. Potrzebujemy balansu, z którym po prostu będziemy czuli się dobrze. 

 


Masz jakieś swoje sprawdzone sposoby na przegląd szafy? Też dzielisz ją na sezony? A może trafiła do niej jakaś nowa perełka? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu, chętnie dołączę do dyskusji!

 

♡ Estera  

Komentarze

  1. Od jakiegoś czasu wymieniam garderobę, pomaga mi w tym Vinted. A poza sprzedażą, zimowe grube rzeczy, latem piorę. Buty czyszczę, chowam. Letnie trafiają w zasięg mojego wzroku. Staram się nie przybierać na wadze. Wbrew pozorom to jest ciężka praca, zmiana garderoby na przełomie zimy i lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz świetne podejście! Jest przy tym więcej pracy niż się wydaje.. przede mną jeszcze poprawki krawieckie i ogarnianie butów - niby nie mam tego nie wiadomo ile, a i tak wiem, że skończę pewnie w sobotę.. albo i później :D

      Usuń
    2. Zastanawiałam się nad kupnem maszyny do szycia. Poprawki krawieckie jak najbardziej wchodzą w grę. Może to być dobry pomysł.

      Usuń
    3. Maszynę mam już 10 lat i wiele razy się przydała :) Jestem samoukiem, w internecie jest tyle przydatnych filmów krok po kroku, że naprawdę idzie to ogarnąć. Do prostych poprawek krawieckich takie umiejętności wystarczą, :) Gdybyś coś potrzebowała czy miała jakieś pytania to śmiało pisz, jak tylko będę umiała to odpowiem ;)

      Usuń
  2. Nie dzielę szafy na sezony. Lubię mieć wszystko na oku. Co prawda jest tam cholernie ciasno w związku z tym 🤓 Lubię swoje ubrania, jestem do nich przywiązana. Nie pozbywam się żadnych od czasu, jak lata temu zrobiłam solidną selekcję i od tamtej pory pilnuję, żeby nabywać tylko to, w czym rzeczywiście chodzę 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, super! Najważniejsze, że taki układ szafy Tobie pasuje i dobrze się w tym odnajdujesz :)
      Widzisz, mi niby też się wydawało, że się pilnuję i kupuję to w czym chodzę... Ale chyba jednak te kilka lat temu byłam mniej krytyczna, bo z szafy wyleciało trochę rzeczy. Co ciekawe, przy kupnie każdej z nich miałam pewne wątpliwości, które po prostu zignorowałam. Cenna lekcja na przyszłość :D

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam tylu torebek! Nie lubię zmieniać, teraz mam dwa plecaczki i jedną małą na krótkie spacery , więcej nie potrzebuję...
    Sezonowo zmieniam tylko buty, część trzymam w kartonach w szafie, te używane są w komodzie w przedpokoju. Przeglądy robię regularnie, pilnuje tez, by mąż robił także w swojej garderobie, bo szafy nie są z gumy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że o tym napisałaś ;) Wiesz ile potrzebujesz i się tego trzymasz. Ja kocham torebki, mam to po mamusi :D I wszystkich sobie na zmianę używam haha
      Sezonowa zmiana butów to ważna rzecz, bo inaczej w przedpokoju zapanowałby totalny chaos. A kartony to super rozwiązanie, my tak samo sobie segregujemy buty i działa to niezawodnie.

      Usuń
  4. Witaj Esterko 🌸
    Ja też dzielę ubrania na sezony. I tak jak piszesz, potem gdy wyciągam ubrania, głównie te wiosenne i letnie czuje się jakbym była na zakupach. Czasem z uśmiechem wyciągam tą czy inną rzecz i jestem zaskoczona że w zeszłym roku miałam coś takiego i jest to miłe uczucie. Ale torebek mam mniej 😉 za to sandałów i klapków na koturnie całkiem sporo i już nie mogę się doczekać kiedy będzie można je założyć na stopy 😁
    Udanego tygodnia 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniu, mam dokładnie tak samo :D Wyciągam te rzeczy, i niby wiem przecież co tam jest, ale i tak pojawia się uśmiech i miłe zaskoczenie :)
      Chyba jednak jestem bardziej "torebkowa", bo.. mam 2 pary sandałów hahah :D Koturny ogromnie mi się podobają! Latem jednak najczęściej śmigam w klapkach, z wygody :D
      Dzięki i wzajemnie, przyjemnego tygodnia!

      Usuń
  5. Wszystkiego mam za dużo, no wiem o tym, ale cały czas uważam, "że się przydadzą" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma takie "przydasie" :D Teraz już bez żalu minimalizuję ich ilość, a kiedyś po prostu odkładałam te rzeczy w inne miejsce. Czułam się "bezpiecznie", bo nie pozbywałam się ich od razu, a kiedy widziałam, że to odpowiedni moment to po prostu znikały z domu. Czasami coś wróciło z powrotem, ale bardzo rzadko. Każdy musi znaleźć jakiś sposób na siebie i tyle ;)

      Usuń
  6. Dawniej nie układałam ubrań sezonowo, ale teraz kiedy mam dość głęboką szafę, to ta technika sprawdza się rewelacyjnie. Ostatnio, kiedy robiłam porządki faktycznie niektóre ubrania to jak nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głęboka szafa to świetna sprawa, bo można ją zagospodarować na wiele sposobów! Tak, takie "nowości" bardzo cieszą :D Dzięki, że wpadłaś!

      Usuń
  7. Stosujesz świetne praktyki odnośnie swojej garderoby. Wszystko z głową, krytycznie... Ubrania są dla mnie ważne, bo to jest sposób, w który się wyrażam, a z drugiej strony stosując praktyczne podejście chronią nas przed chłodem, deszczem, czasem nawet słońcem.
    Również chowam rzeczy na zimniejsze sezony i wyjmuję teraz te lżejsze. Można wtedy wysprzątać szafę i na nowo przyjrzeć się swojemu stylowi, ewentualnie coś dokupić. Z czasem zrobiłam się krytyczna wobec własnych zachcianek. Nowy zakup musi być użyteczny i dobrze leżeć- tak jak u Ciebie.
    Ciepłego i kolorowego maja życzę.🤗🫶

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło! :) Masz bardzo mądre podejście do szafy. Sezonowa zmiana garderoby to taka szeroko pojęta dobra motywacja: do ogarnięcia przestrzeni, ubrań i.. głowy :D Mamy te wszystkie rzeczy w rękach, widzimy je i lepiej jesteśmy w stanie ocenić co by się przydało dokupić czy wymienić, a czego jest pod dostatkiem ;) Pisałam o torebce i okazuje się, że jednak to nie to i szukam dalej... Krytyczność wobec własnych zachcianek się opłaca, nigdy na tym źle nie wyszłam ;)

      Usuń
    2. Właśnie miałam napisać, że masz stylowe torebki. 🤩 A co z tą nową jest nie tak?
      Ja z kolei zwracam spodnie. Białe spodnie nie powinny prześwitywać.
      Nowy zakup to snickersy adidasa czerwone z białymi paskami. Mam nadzieję, że przypadną mi do gustu. Udanego dnia, pozdrawiam.🤗

      Usuń
    3. Och dziękuję :D Ta nowa okazała się mieć za krótką rączkę i niezbyt wygodnie się ją trzymało na ramieniu... a wygoda to podstawa ;) Czerwone snickersy brzmią świetnie! Wygodne sportowe buty to jest to :D
      Dzięki i wzajemnie, przyjemnego dnia! :*

      Usuń
  8. Dzielenie szafy na sezony to u mnie podstawowa sprawa, takie większe porządki robię wiosna i na początku jesieni. Łatwiej jest mieć kontrolę nad tym co posiadam kiedy widzę dokładnie co mam na dana porę roku. No i ubieranie się codziennie rano też jest prostsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, dobrze zorganizowana szafa bardzo ułatwia codzienność! ;) Do tej pory robiłam porządki przede wszystkim wiosną, ale masz rację z tą powtórką na jesień, bo wówczas na świeżo mamy wgląd na to co nam się sprawdziło wiosną i latem, a czego lepiej się pozbyć :)

      Usuń
  9. Ale super, że takie małe działanie to zmotywowało Cię do całkowitych porządków w szafie. Ja od czasu do czasu wykonuje takie działania oczyszczające i mam zamiar znów się do tego zabrać. Zwłaszcza że mam swoją odzież w komodzie i kilka z nich na wieszaku. Czuję, że i tak jest tego za dużo. W moim przypadku noszę wiele tych samych rzeczy o różnych porach roku więc układanie wedłóg pór to nie ma znaczenia (zwłaszcza ze u mnie klimat łagodny). Jednak to może być dla niektórych dobre.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz komodę i wieszak jak ja, ale fajnie :D Właśnie, poczułam że jest tego za dużo i coś mi zwyczajnie nie pasuje, miałam wręcz potrzebę przejrzenia tego co mam. Powiem Ci szczerze, że na upartego mogłabym ogarnąć tą szafę tak, żeby za dużo nie zmieniać, ale ja chyba po prostu to lubię ;) Lubię zmiany, różne palety kolorystyczne, mocno mnie to inspiruje.
      Dzięki i również pozdrawiam ;))

      Usuń
    2. Rozumiem Cié, mamy troché wspólnego pod tym wzglédem. Tez lubié zmiany od czasu do czasu. Mysle, ze to zdrowo tak przegladac szafe co jakis czas.
      ;)

      Usuń
    3. No dokładnie :D Czasami przeglądam dla samego przeglądania, bo zwyczajnie lubię ciuchy sobie poprzymierzać i mam z tego frajdę ;) Dzięki, że wpadłaś! Jest mi bardzo miło i czekam na Twoje nowe wpisy :))

      Usuń
    4. Samo przegládanie te jest czad! Cakowicie jestem z Tobá ;) Mi byo mio te przeczyta Twój pozytywny wpis.

      Usuń
  10. Bardzo lubię takie odświeżanie szafy, zawsze robi się więcej miejsca na nowe fajne rzeczy. Szkoda, że nowa torebka okazała się nietrafiona, ale zawsze można trafić na jakąś lepszą od poprzedniej ;) Ostatnio męczę się znów nad problemami technicznymi bloggera, mam nadzieję, że uda mi się napisać coś nowego. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, takie odświeżenie szafy faktycznie jest przyjemne :) Przykro mi, że te problemy techniczne dalej nie są rozwiązane.. Wspomniałam o pisaniu teksty w innym miejscu, żeby uniknąć tych problemów i znalazłam pewne rozwiązanie. Jak korzystam z aplilacji Keep (każdy co ma konto google, ma do niej dostęp) - tworzę sobie tam cały tekst, bez problemu kopiuję do bloggera. Jedyne co muszę zrobić to poprawić wielkość tekstu i czcionkę. Może nie jest to idealne rozwiązanie, ale nie mam przynajmniej jakiejś dziwnej autokorekty tekstu i nie wycina mi połowy zdań.. Czekam na Twój nowy wpis! ;))

      Usuń
  11. Bardzo podoba mi się Twój sposób porządkowania garderoby. Jest tu wiele praktycznych rad, ale i dużo radości- odkrywcy, bo my rzeczywiście mamy dużo rzeczy, którym powinniśmy się przyjrzeć z troską i miłością, i poświęcić na to trochę więcej czasu.
    Ja tutaj w bloku mam dużo mniej miejsca, niż w domku na wsi. A zawsze przecież chodzi o to, żeby wszystko ogarnąć i dobrze z tym się czuć.
    Napisałaś o porządkowaniu szafy tak optymistycznie, że pochmurny poranek zrobił się jaśniejszy!
    Pozdrawiam serdecznie, Estero.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Izo, jak mi miło! Bardzo Ci dziękuję za tyle ciepłych słów :) Mieszkanie w bloku może daje mniej przestrzeni, ale też ma wiele zalet. Nasze mieszkanie też jest malutkie, ale tak jak piszesz, po prostu trzeba je dobrze zorganizować :)
      Dziękuję i wzajemnie, serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  12. P każdej porze roku zmieniam układ co gdzie jest w szafie. Talk aby było wygodniej każdego dnia plus przypomina mi się coś, o czym zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W zeszłym roku przeprowadziłam gruntowny przegląd szafy, ale mam wrażenie, że przydałby mi się kolejny :)

    Co do twórczości Katarzyny Zyskowskiej to mam wrażenie, że każda z jej książek (przynajmniej z tych, które czytałam) zawiera w sobie trochę drastycznych opisów. Z tego co wiem to wcześniej autorka ta napisała pare książek z gatunku romansu/literatury obyczajowe (żadnej z nich jeszcze nie czytałam, ale mam w planach!). Wydaje mi się, że warto byłoby zajrzeć do tych pozycji, jeśli wolisz bardziej lekkie lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli czujesz potrzebę przeglądnięcia szafy i najdzie Cię wena twórcza, to może i warto tam poszperać :D
      Popatrzę na te książki i poszukam czegoś lżejszego, dzięki ;)

      Usuń
  14. Ja jestem chomikiem i ciężko mi się rozstawać z czymkolwiek z szafy😊
    I zawsze mam ją nieuporządkowaną do końca. Jest taka roztrzepana jak ja!
    Te torebki masz śliczne! Chętnie bym je przygarnęła😊😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam zaraz chomik - po prostu sroka co lubi ładne rzeczy i artystyczny nieład :D
      A dziękuję, cieszę się że Ci się moje torebeczki podobają :*

      Usuń
  15. Muszę w końcu ogarnąć moją szafę, pozbyć się tego, w czym już nie chodzę i powyciągać letnie ubrania, dlatego dobrze, że wstawiasz takie posty, bo teraz będą mi o w przydatne 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak się cieszę ;) Będzie tych postów więcej, szykuję się właśnie do modowego tygodnia! Jeśli masz jakiś pomysł na temat posta to śmiało pisz, chętnie się podejmę jakiegoś wyzwania :D

      Usuń
  16. myślałam, że ci napisałam tu komentarz...hmmm
    ooo lubie, gdy ludzie jednak myślą, planują swoją szafę, garderobę a nie podążają only za tak zwaną modą w dodatku plastikowa. fuj.
    ja mam jednak z ciuchami, torbami torebkami i butami trampkami, sandałami.... po swojemu. lubię ciuchy zmieniać sama, malowac, zszywać, ciąć i nie wywalam bo albo lądują w teatrze albo oddaje. zawsze dobre gatunkowo, eko, naturalne. to jest jedyny warunek. żadna moda mi nie straszna bo chadzam ubrana po swojemu :-))
    i łamię wszystkie zasady przy okazji. oczywiście że kupuję, teraz na przykład swetry, choć głównie swetry robiłam sama. teraz mam fazę na filcowanie na ciuchach hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kasowałam żadnego komentarza, więc pewnie to sprawka bloggera, już kilka razy mi zżarł komentarz :D
      Suuper, podoba mi się takie podejście z przerabianiem i trzymaniem się swojego stylu! Jak coś się umie zrobić/przerobić to jest najlepsze rozwiązanie, bo nikt nie zrobi czegoś idealnie pod Ciebie, jak Ty sama :) Oglądałam dzisiaj spódnice w sieciówce i.. ehh.. czy ja muszę coś komentować? Szybko stwierdziłam, że trzeba się wreszcie zmobilizować i coś uszyć!

      Usuń
  17. Bardzo podoba mi sie taka organizacja szafy, chociaz sama tego nie stosuje, moze kiedys 😉😆

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Ci się podoba, to zawsze możesz pokombinować i spróbować coś takiego stworzyć ;) To tylko luźna inspiracja!

      Usuń

Prześlij komentarz