Dziś ponownie zajrzymy wspólnie do Galerii malarstwa i rzeźby, będącym częścią Muzeum Narodowego w Poznaniu. Czeka nas wycieczka po tej bardziej nowoczesnej części, gdzie królują geometryczne kształty i kontrasty, zobaczymy też trochę ciekawych rzeźb i instalacji. To co, zaczynamy?
|||||||| Tak jak pisałam w poprzednim poście [kto nie czytał, a ma ochotę, oto link - KLIK], że choć uwielbiam sztukę i sama też lubię coś stworzyć, to nie jestem znawcą, będą więc tu opisane moje czysto subiektywne odczucia ;)
Na tych zdjęciach widać, jak cudowna to przestrzeń. Nie tylko objętościowo, ale i wizualnie. Prostota, jasne kolory - to doskonałe tło do wyeksponowania dzieł sztuki. Ich rozmieszczenie też nie było przypadkowe, ktoś zrobił to bardzo uważnie i ze smakiem. Poruszanie się po tak dobrze zaprojektowanym wnętrzu to czysta przyjemność, bo ono już samo w sobie robiło wrażenie, a jednocześnie nie próbowało przyćmić rzeźb ani obrazów.

W Muzeum było też kilka ekranów, które wyświetlały różne informacje i ciekawostki. Jednocześnie pięknie wpasowywały się w całą ekspozycję, tak jakby stanowiły jej integralną część.
TERESA RUDOWICZ | Lot ślizgowy
Bardzo mi się spodobał ten obraz. Świetny dobór kolorów, do tego ostre kształty sprawiające wrażenie lekkości. Jest w tym coś wyjątkowego!
NATALIA ROZMUS-ESPARZA | obraz z serii "Konstelacje"
Mówi się, że piękno tkwi w prostocie. Moim zdaniem ten obraz jest przykładem takiego piękna. Taki lub podobny obraz mógłby zagościć w moim salonie, pięknie dopełniając wnętrze :) Uwielbiam klasyczne obrazy, ale ten też ma coś w sobie!
MARIA EWA ŁUNKIEWICZ-ROGOYSKA | Kompozycja żółta
MIECZYSŁAW TADEUSZ JANIKOWSKI |
To nietuzinkowa kompozycja, która znajdzie swoich odbiorców. Podoba mi się zestawienie tych obrazów. Choć to dzieła dwóch artystów, to tworzą całkiem spójną całość. Wyglądają nowocześnie, a powstały w latach 60. ubiegłego wieku.
TERESA PĄGOWSKA
Kolejne obrazy, które bardzo ciekawie wyglądają razem. Co sądzicie o takim kierunku w malarstwie? Podoba się Wam? Bo mi tak :)
TERESA TYSZKIEWICZ | Oliwkowa szpilka
Tu nie bez powodu sfotografowałam tylko fragment obrazu. Nie dość, że był ogromny, to jeszcze na dodatek... cały w szpilkach :) Tak, te srebrzyste wzory to szpilki. Z dalszej perspektywy robi niesamowite wrażenie!
TADEUSZ KANTOR | Ramamaganga
Kolejny ogromny obraz, w którym chciałam uchwycić szczegóły. Wydaje się wręcz trójwymiarowy, jakby był złożony z kilku warstw. Prawdziwa awangarda!
WŁODZIMIERZ DUDKOWIAK | Egoobraz V
Obraz czy płaskorzeźba? Jak myślicie? Pisząc ten post dowiedziałam się, że to tzw. relief - kompozycja rzeźbiarska wykonana na płaskiej płycie, w której rzeźbione elementy wystają ponad tło. Bardzo mnie zaintrygowało to dzieło, z bliska wyglądało jakby było ulepione z gliny czy jakiegoś plastycznego tworzywa.
RYSZARD WINIARSKI | Ares 202
To dzieło przypomina mi pierwsze gry komputerowe i grafikę z lat 80. i 90. Trzeba przyznać, że autor miał fantazję! :)
JAN ZIEMSKI - kompozycja dzieł
A oto kolejne reliefy, tym razem wykonane z giętego metalu. Z różnej perspektywy wyglądały inaczej, dając bardzo ciekawy efekt wizualny. Było to dość spore wyzwanie dla wzroku, bo chwilami mieliśmy wrażenie, że te reliefy poruszają się razem z nami!
HENRYK STAŻEWSKI - kompozycja dzieł
Tu już było bardzo nowocześnie. Oglądanie tych kompozycji z dalszej perspektywy i patrzenie na całość było ciekawym doświadczeniem. Ciekawe, czy kogoś nie kusiło rozplątanie tego sznurka... :)
MAGDALENA WIĘCEK | Dialog z kamieniem V
Uwielbiam połączenie metalu z kamieniem, jest w tym coś wyjątkowego. Rzeźba wydaje się prosta, a przyciąga wzrok.
Jak Ci się podobała wycieczka ze mną? Która część ekspozycji podobała Ci się bardziej? Śmiało pisz w komentarzu! :)
♡ Estera
Kolejna ciekawa odsłona. Ile razy oglądam sztukę współczesna, zawsze mam w głowie zdanie, że sztukę taką docenić należy za kreatywność i nowatorskie podejście do tworzenia. Bo przecież nie wszystko nam się podoba...
OdpowiedzUsuńDokładnie, trafiłaś w sedno sprawy! Gusta są różne, ale zawsze warto docenić czyjąś pracę i inwencję twórczą ;)
UsuńWycieczka świetna! Dobrze się z Tobą zwiedza:)
OdpowiedzUsuńArtyści mają rożne wizje i różne formy przekazu, a zrozumienie i ocena wcale nie są proste. Najczęściej oceniamy na zasadzie " podoba się" lub "nie podoba się ".
Pozdrawiam cieplutko:)
Bardzo Ci dziękuję! :* Oj tak, artyści mają różne ciekawe wizje, które mniej lub bardziej trafiają w nasze poczucie estetyki :))
UsuńDzięki i wzajemnie, również cieplutko pozdrawiam :)
Ciekawe pokazałaś obrazy i dzieła. Jakże odmienne od klasyki wcześniejszych epok. Ale i Kantor czy Potworowski to już z dzisiejszej perspektywy także klasyka. Czasami nie wiadomo o co chodzi, a czasami to gra kolorów i kształtów, które mają oddziaływać na odbiorcę. Tak, jak piszesz, ciekawe kolory, w jakiś sposób wchodzące w dialog między sobą.
OdpowiedzUsuńWłaśnie z tymi obrazami miałam dylemat, gdzie je tak naprawdę przyporządkować :) Cieszę się, że ta forma pokazu Ci się spodobała! Mam nadzieję, że z czasem też sama jakość zdjęć się poprawi, bo aparat jednak też ma znaczenie.
UsuńPiękne miejsce i bardzo ciekawie opisane. Widać, że wycieczka była bardzo udana. :) Nie znam się na sztuce za bardzo, natomiast moja bratanica chce studiować historię sztuki. Mój brat rzeźbił i rzeźbił by do dziś, gdyby żył. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci bardzo! Wycieczka rzeczywiście była udana i chcemy ją powtórzyć :)
UsuńBardzo mi przykro z powodu Twojego brata... Powodzenia dla bratanicy, niech realizuje swoje pasje i oby wszystko się jej udało :)
Dziękuję i wzajemnie, również serdecznie pozdrawiam! ;)
Lubię sztukę współczesną. Jest nieoczywista i skłania do myślenia.
OdpowiedzUsuńTak, to prawda! Taka nieoczywista sztuka potrafi być bardzo inspirująca i zachęca do tworzenia :))
Usuńbardzo lubię takie muzea, galerie sztuki, które są dopasowane do artystów. Uwielbiam aranżacje pełne przestrzeni. Byłam w kilku niesamowitych muzeach sztuki współczesnej. ostatnio w Sztokholmie. ale pierwszym które rzuciło mnie na kolana było muzeum w Groningen. częściowo zanurzone w wodzie. Ach Kantor i jego ambalaże, robiłam kiedyś projekt składający się z parasoli, tylko i wyłącznie zainspirowana Kantorem. Kantor to oczywiście przede wszystkim człowiek teatru, ale teatru plastycznego pełnego niesamowitych rekwizytów...budujących przestrzeń.
OdpowiedzUsuńWow, nie wiedziałam! Muszę poszperać u Ciebie na blogu, bo pewnie pokazywałaś te muzea :D
UsuńProjekt z parasoli brzmi bardso intrygująco, masz jakieś zdjęcia?
ano nie pokazałam aleee może nadrobię:-)
Usuńto było prze założeniem bloga.
owszem mam zdjęcia i opisywałamte prace w poście i pokazywałam tylko musze poszukać a łatwo nie będzie, bo nie robiłam etykiet...kurde.
Próbowałam szukać, ale nie dałam rady xD Nie rób sobie kłopotu, tylko tak z ciekawości zapytałam ;)
UsuńAż mam ochotę doświadczyć podobnego wydarzenia
OdpowiedzUsuńMiło mi :) Też już bym gdzieś się wybrała :D
UsuńWitaj Esterko 🌸
OdpowiedzUsuńKolejna piękna fotorelacja. Odświeżyłaś mi trochę to miejsce.
Gorące uściski 😘
Bardzo Ci dziękuję kochana za miłe słowa! ;)
UsuńSerdecznie pozdrawiam i ślę uściski :*
W Poznaniu byłam lata temu i planuje powrót do tego miasta przy najbliższej okazji. Chętnie zwiedzę tę galerię :)
OdpowiedzUsuńOj warto, może i nam niebawem się uda :D Cieszę się, że ta Galeria Ci się spodobała! ;)
UsuńJak się okazuje, nie ma zamkniętych ram dla sztuki nowoczesnej. Podobają mi się niektóre s tych dzieł, inne nie do końca. Myślę, że pasują do minimalistycznych wnętrz, do pewnej prostoty i konsekwencji w dekorowaniu. A jakie prace masz Estero w swoim mieszkaniu?
OdpowiedzUsuńTak, widać w wielu z tych dzieł nutę minimalizmu i rzeczywiście świetnie by pasowały do takich monochromatycznych, trochę surowych wnętrz :)
UsuńA ja... rzeźb nie posiadam, większość ozdobnej ceramiki to przeróżne osłonki na doniczki :D Można więc powiedzieć, że nasze rośliny domowe są żywymi rzeźbami ;)
Obraz mamy aktualnie jeden, jest to piękna mapa w sepii, z ulubionej gry mojego męża. Miały pojawić się inne obrazy, ale jakoś tak nam dobrze z tymi pustymi ścianami, że sama się dziwię! Kto wie, może się coś zmieni? Chętnie bym coś namalowała ;)
Podoba mi się Twoje subiektywne i świeże spojrzenie na sztukę i to, jak czerpiesz z niej przyjemność i dostrzegasz detale:-) Urzekło mnie zwłaszcza Twoje zbliżenie na 'Ramamagangę' Kantora. Kantor to w moim mieście absolutna legenda. Mamy tu Cricotekę czyli muzeum i ośrodek dokumentacji jego sztuki:-) Tym milej było zobaczyć jego dzieło na poznańskiej wystawie:-)
OdpowiedzUsuńDziękuję za tę wirtualną wycieczkę i życzę pięknego weekendu!
No to moja droga dopisałaś mi właśnie kolejne świetne miejsce do listy miejsc "must have" w Krakowie! Jedyne Muzeum jakie tam zwiedziliśmy to Muzeum sztuki Japońskiej, trzeba koniecznie nadrobić zaległości ;)
UsuńBardzo Ci dziękuję za tak miłe słowa! :* Również życzę pięknego słonecznego weekendu :)
Ciekawe miejsce pokazałaś. Obejrzałam z zainteresowaniem
OdpowiedzUsuńJa jednak chyba bardziej klasykę...:)))
Dziękuję Ci bardzo za tak miły komentarz i w pełni rozumiem :))
UsuńPiękna wystawa, robi wrażenie. Dobrze ją opisałaś. Z tego błękitnego obrazu bije taki spokój!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, Estero. Dobrego nowego tygodnia.
Jak ja Ci dziękuję, droga Izo! Bardzo mi miło, bo zastanawialam się czy pokazywanie takich wystaw z perspektywy laika jest dobrym pomysłem :)
UsuńDziękuję i wzajemnie, serdecznie pozdrawiam ;))