KOSMETYCZNIE: Ziaja Pullulan - subiektywny przegląd serii
Ostatnio pisałam o zaletach koreańskiej pielęgnacji i wielkim potencjale najnowszej serii od Ziai, inspirowanej koreańskimi trendami. Obiecałam napisać coś więcej o tych kosmetykach, a przede wszystkim o składnikach aktywnych, które zawierają. Pomyślałam, że ta seria może zainteresować niejedną osobę, ja sama znalazłam tu kilka produktów naprawdę godnych uwagi, a jeden z nich już mam w swojej kosmetyczce. Sprawdźmy więc, co ciekawego oferuje seria Pullulan!
ZIAJA PULLULAN.
Opis ze strony producenta | ziaja.com
"Seria PULLULAN to nowoczesna pielęgnacja polisacharydowego wypełniania zmarszczek. Łączy działanie pullulanu, hialuronu, ekstraktu z tremella oraz ceramidów, aby zapewniać efekt bardziej napiętej, nawilżonej oraz zregenerowanej cery. Receptury inspirowane, m.in. azjatyckim trendem „butter skin”, który skupia się na intensywnym i wieloetapowym nawilżaniu skóry oraz wzmocnieniu bariery hydrolipidowej, co przekłada się na efekt gładkiej, miękkiej i naturalnie promiennej cery. Seria została stworzona z myślą o świadomej pielęgnacji skóry po 30. roku życia i obejmuje 10 produktów do kompleksowej pielęgnacji twarzy."
Opis wygląda obiecująco, skupmy się zatem na wymienionych tu składnikach aktywnych - jak działają i jak ze sobą współgrają. Będziemy dzięki temu lepiej wiedzieć, czego można się spodziewać.
| | | | | | | Cała seria kosmetyków Pullulan jest perfumowana. Zapach kaktusowy jest bardzo świeży i przyjemny, całkiem długo się utrzymuje. Mi osobiście nie przeszkadza, ale wiem, że są osoby mocno wrażliwe/uczulone na zapachy, więc na wszelki wypadek wolałam o tym wspomnieć.
PULLULAN.
Jest to polisacharyd wytwarzany m.in. przez drożdżopodobne grzyby Aureobasidium pullulans. To gęsta, lepka substancja, która służy też do zagęszczania kosmetyków i poprawy ich konsystencji. Sama w sobie nie nawilża, ale tworzy na powierzchni naskórka ochronny film - przez co chroni przed nadmierną utratą wody i innymi czynnikami zewnętrznymi. Ten ochronny film daje dodatkowo efekt wygładzenia i ujędrnienia. Często uzyskujemy coś podobnego po niektórych maseczkach, kiedy twarz jest dobrze odżywiona i ma na sobie taką "powłoczkę", która sprawia, że skóra wygląda na bardziej gładką i napiętą. Oprócz tego pullulan przyspiesza gojenie (regeneruje skórę) oraz pobudza syntezę kolagenu (działa przeciwzmarszczowo).
KWAS HIALURONOWY.
To bardzo popularny składnik aktywny. W tej serii jest użyty w swojej podstawowej, wielkocząsteczkowej wersji, a więc raczej działa na poziomie płytszych warstw naskórka. Nawilża poprzez wiązanie wody w naskórku i ochronie przed jej nadmierną utratą. Teoretycznie byłoby lepiej gdyby zastosowano tu kwas o różnych wielkościach cząsteczek, ale w zamian dodano jeszcze coś, co bardzo mnie zainteresowało.
EKSTRAKT Z TREMELLA.
Tremella, czyli tzw "grzyb śnieżny", ma podobne właściwości co kwas hialuronowy, lecz działa znacznie silniej. Ma niesamowite zdolności wiązania wody. Nawilża, działa antyoksydacyjnie oraz pobudza produkcję kolagenu i elastyny.
CERAMIDY.
Wspaniale odbudowują naszą barierę hydrolipidową, poprawiają kondycję skóry poprzez odżywienie, wygładzenie i łagodzenie wszelkich podrażnień. Więcej pisałam o nich [TUTAJ]. Z tego, co widzę, w serii Pullulan zastosowano 3 różne rodzaje ceramidów - to świetnie!
Mamy więc w tej serii kosmetyki nastawione na ujędrnienie skóry będące naturalnym efektem odżywienia i nawilżenia. Nie będzie tu silnego działania przeciwzmarszczkowego jakie potrafią dać np. peptydy czy retinol. Ale to nic złego, bo można tak skomponować sobie pielęgnację, by oprócz mocniejszych składników aktywnych mieć też coś, co dobrze odżywi i nawilży skórę. Zawsze warto dbać o ochronę bariery hydrolipidowej, a te kosmetyki mogą sobie całkiem nieźle z tym poradzić. Które zwróciły moją szczególną uwagę?
ZIAJA PULLULAN | TONIK ANTI-AGE DO TWARZY | fot. ziaja.com
Jak wygląda skład? Zaraz po wodno-glicerynowej bazie mamy tu 2 bazowe humektanty, a dalej 3 składniki tzw. NMF (naturalnego czynnika nawilżającego): mleczan sodu, glicyna, sodu PCA. A dalej? Oprócz niacynamidu, mamy kolejne nawilżające składniki: mocznik, inozytol, kwas mlekowy, pullulan, kwas hialuronowy, ekstrakt z tremelli.
Można więc powiedzieć, że jest to nawilżenie zamknięte w buteleczce. A buteleczka wygląda bardzo estetycznie, ma pojemność 200ml i atomizer.
Komu może się sprawdzić? Będzie całkiem fajnym dodatkiem do praktycznie każdej pielęgnacji. Wyreguluje pH skóry i przygotuje ją do nałożenia kolejnych kosmetyków. Jeśli więc masz serum i krem obfitujące w składniki aktywne i poszukujesz czegoś o w miarę prostym składzie, ten tonik będzie dobrym wyborem.
ZIAJA PULLULAN | SERUM ANTI-AGE NA NOC | fot. ziaja.com
Jak wygląda skład? Baza kosmetyku wydaje się lekka, ale ma wysoko w składzie olej canola (czyli rzepakowy, ale canola ładniej brzmi...). Olej ten ma niski stopień komedogenności (a więc tzw. "zapychania porów" skóry). Baza będzie więc lekka w odczuciu i akceptowalna dla większości typów cery, ale byłabym ostrożna w przypadku cer trądzikowych i mocno wrażliwych.
Patrząc z kolei na składniki aktywne, mamy tu przede wszystkim te 3 rodzaje ceramidów: 3, 6II i 1. To one tak naprawdę są tu najbardziej istotne. Ceramid 3 odbudowuje i nawilża skórę, 6II wygładza i reguluje naturalny proces odnowy komórkowej, a 1 - wzmacnia i uelastycznia. Bardzo przemyślanym ruchem jest też dodanie w tym składzie cholesterolu i fitosfingozyny, która jest prekursorem ceramidów. Takie połączenie w praktyce działa jak nasza naturalna bariera hydrolipidowa, kosmetyk niejako ją "naśladuje". W składzie mamy oczywiście bardzo podobne składniki nawilżające jak w całej tej serii, a to dodatkowy atut - w końcu dobrze zregenerowana skóra chętnie przyjmie to nawilżenie i zostanie ono na dłużej.
Komu może się sprawdzić? Tym osobom, które mają przesuszoną, podrażnioną skórę i nie mogą jej niczym nawilżyć. Będzie też dobrym uzupełnieniem pielęgnacji po stosowaniu kwasów czy innych silniejszych składników. To fajna propozycja kosmetyku z ceramidami w przystępnej cenie.
ZIAJA PULLULAN | MASEŁKO MYJĄCE ANTI-AGE | fot. ziaja.com
ZIAJA PULLULAN | ŻEL MICELARNY ANTI-AGE | fot. ziaja.com
Jak wygląda skład? Jest bardzo prosty, a to bardzo dobrze! Oprócz łagodnych środków myjących mamy tu te same nawilżające składniki co w całej serii.
Ten żel będzie łagodny i nawilżający, ale od razu zaznaczam, że w pojedynkę będzie miał trudności z rozpuszczeniem makijażu czy kremu spf. Sprawdzi się raczej do porannego odświeżenia twarzy lub jako drugi, końcowy etap oczyszczania po jakimś olejku czy masełku.
Komu może się sprawdzić? Jako samodzielny produkt sprawdzi się raczej tym, którzy na co dzień nie stosują filtra spf ani specjalnie się nie malują. Z kolei w duecie będzie dobrym kosmetykiem domywającym resztki po oczyszczeniu twarzy innym, mocniejszym kosmetykiem.
CO SĄDZĘ O TEJ SERII?
Uważam, że to jedna z ciekawszych drogeryjnych serii od Ziai. Z racji tego, że cena tych produktów waha się od 12 do 20zł, ciężko tu wymagać bardzo rozbudowanych składów, które będą działały wielokierunkowo tak jak prawdziwe koreańskie kosmetyki. Nie jestem w stanie ich do końca porównać, bo koreańskie marki są jednak odrobinę droższe; mamy tu przedział cenowy zaczynający się od 30-60zł. Za tą ceną idzie jednak jakość i lepszy, bogatszy skład. Co zatem wybrać?
Kosmetyki z Ziai są dobre, choć raczej bym traktowała je jako uzupełnienie pielęgnacji, a nie jej główny trzon. Co mam na myśli? Można śmiało wybrać sobie tu 1 czy 2 produkty i wpasować je w swoją pielęgnację, dodając inne składniki aktywne, by osiągnąć efekt na jakim nam zależy. Mamy tu przede wszystkim nawilżenie i odbudowę bariery hydrolipidowej, ale nasza skóra ma różne inne potrzeby. Jeśli więc zbudujemy swoją pielęgnację tak, by o te główne potrzeby skóry zadbać dobrymi jakościowo kosmetykami, możemy pozwolić sobie na taki tonik czy inny produkt o prostym, ale nadal bardzo dobrym składzie.
Co sądzicie o tej serii kosmetyków od Ziai? Spodobał się Wam jakiś produkt? Jeśli chcecie, mogę robić takie regularne przeglądy nowości, dajcie mi proszę znać w komentarzu ;)
♡ Estera








Na pewno sie skuszę na coś z tej serii, chociażby dla sprawdzenia samego tego ciekawego zapachu. Malutka rozkosz zapachowa poprawia nastroj🥰 miłego weekendu
OdpowiedzUsuńJestem bardzo ciekawa co wybierzesz :D Ładny zapach kosmetyku jednak ma znaczenie! Dzięki i wzajemnie, miłego weekendu! ;)
UsuńWitaj
OdpowiedzUsuńMarkę znam, często kupuję. Ale dziękuję za informacje o tej serii, której nie znam jeszcze
Pozdrawiam już coraz krótszym dniem
Miło mi, że mogłam napisać akurat o tej marce, którą znasz i lubisz, a informacje okazały się przydatne ;)
UsuńRównież serdecznie pozdrawiam! :))
Jak najbardziej jestem 'za' podobnymi postami, zwłaszcza jestem wdzięczna za analizę składów. Osobiście nie za bardzo chce mi się ją robić (nie będę ściemniać :D), a Tobie ufam, więc wpisy na pewno będą dla mnie przydatne :)
OdpowiedzUsuńCo do serii Ziaja to faktycznie to masełko wydaje się najciekawsze :) Żel też spoko, ale jak pisałam wcześniej - uważam, że są ciekawsze opcje innych marek. Toniki kiedyś używałam nałogowo, za nastolatki, jak jakoś rok temu używałam z pudełek PB to już wydawały mi się takie wodniste, bez większych efektów. Serum też w sumie wydaje się ciekawe, wręcz powiedziałabym zaskakująco ciekawe, bo chyba ich serum i kremów obawiam się najbardziej :)
W sumie pomyślałam, że kosmetyki ziaja dość regularnie pojawiają się w pudełkach PB, które dostaje, więc może jest cień szansy, że będę miała okazję poznać tą serię szybciej niż myślę :D
Bardzo mi miło, dzięki! ;) Też osobiście wolę troszkę dopłacić i mieć kosmetyki o bogatszych składach, ale czasem coś takiego o prostszym, ale nadal bardzo dobrym składzie może się przydać :) Serum dla niektórych osób nawet mogłoby pełnić rolę kremu. Nie miałam próbek i nie wiem do końca jaka będzie konsystencja, ale może być na tyle treściwe, że byłby z niego spoko krem na noc. Także jak trafisz na którąś z tych rzeczy w boxie to będę bardzo ciekawa Twojej opinii:D
UsuńWitaj Esterko 🌸
OdpowiedzUsuńPo Twoim przeglądzie kosmetyków z tej serii widzę, że najbardziej odpowiadałoby mi masełko do mycia. Jak będę w galerii to się rozejrzę. Dziękuję za omówienie kosmetyków z tej serii 😘
Udanego weekendu 🥰
Cieszę się, że spodobał Ci się ten przegląd! ;)
UsuńDzięki i wzajemnie, miłego weekendu! :*
Świetna recenzja, bardzo rzetelna!
OdpowiedzUsuńMnie jakoś Ziaja nie służy, ale wiem, że ma ona swoje fanki i jest często polecana.
Pozdrawiam serdecznie Estero!😊
Bardzo Ci dziękuję, Edytko! ;)
UsuńCałkowicie to rozumiem, też miałam różne doświadczenia z tymi kosmetykami i nie ukrywam, że będę nadal używać swoich ulubionych produktów. Pewnie od czasu do czasu coś sobie wypróbuję. ;) Ale jeśli znajdę coś godnego uwagi, to o tym napiszę, może akurat się komuś przyda! :D
Również serdecznie pozdrawiam ;)
Wpisałam komentarz, ale chyba zaginął!
OdpowiedzUsuńNo pięknie... Nie mam pojęcia co się stało! Ostatni Twój komentarz widzę pod poprzednim postem :)
UsuńMoże jest w spamie...
UsuńPisałam, że to masełko mi sie podoba, nawet na podróże, bo opakowanie idealne.
Nie kochana, ten komentarz widzę pod poprzednim postem :D
UsuńFaktycznie, takie małe opakowania są bardzo przydatne na wyjazdy ;)
Ciekawy przegląd, szczególnie dlatego, że nie ma tu typowego zachwalania kosmetyku pod niebiosa, tylko bardziej rozsądne podejście. Mam wrażenie, że dzisiaj często szukamy jednego „magicznego” produktu, który naprawi wszystko, a przecież skóra działa trochę bardziej skomplikowanie. Sam zwracam coraz większą uwagę na składy i chyba najważniejsze jest właśnie to, żeby pielęgnacja była dobrze dobrana, a nie żeby mieć pół łazienki kosmetyków.
OdpowiedzUsuńDokładnie, wystarczy kilka dobrze dobranych kosmetyków, by skóra odwdzięczyła się zdrowym funkcjonowaniem :)
UsuńDziękuję za miły komentarz i pozdrawiam :))
Pierwszy raz słyszę o tej serii. Muszę się nią bardziej zainteresowac
OdpowiedzUsuńFajnie, może akurat coś przypadnie Ci do gustu ;) Na stronie Ziai widziałam już kolejne nowości... :D
UsuńŚwietna, merytoryczna analiza – rzadko trafia się na tak rzeczowe rozłożenie składów na czynniki pierwsze bez ślepego ulegania marketingowym hasłom. Bardzo trafna uwaga z tym traktowaniem serii jako uzupełnienia pielęgnacji, a nie jej głównej bazy, zwłaszcza w kontekście braku silniejszych składników aktywnych i dominacji wielkocząsteczkowego kwasu hialuronowego. Dodatek ekstraktu z tremelli w produktach z tej półki cenowej to faktycznie miłe zaskoczenie, a Twoje wskazówki dotyczące żelu micelarnego i toniku są niesamowicie praktyczne dla każdego, kto buduje świadomą pielęgnację. Tego typu przeglądy nowości, z jasnym podziałem na to, dla kogo dany produkt się sprawdzi, to strzał w dziesiątkę, więc chętnie poczytam kolejne.
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziękuję Agnieszko za tak miły komentarz ;)
UsuńCieszę się, że mój post okazał się pomocny, chętnie opiszę kolejne nowości z Ziai :))
Super! Bardzo fajnie, że przybliżyłaś tę linię i dokładnie opisałaś każdy produkt. To ułatwiło mi wybór:-) Już wiem, że na początek wypróbuję tonik i to masełko do mycia twarzy:-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Cieszę się bardzo! Jestem ciekawa jak Ci się sprawdzą ;)
UsuńPozdrawiam cieplutko :))
Mam swoje ulubione kosmetyki Ziaji, głównie toniki. Tej serii nie znam.
OdpowiedzUsuńZiaja rzeczywiście ma spory wybór toników :) A ta seria jest od niedawna na rynku, w tym tygodniu wychodzą kolejne nowości... Ziaja szaleje :D
UsuńBardzo mnie ciekawi serum z tej serii i ogólnie coraz bardziej się skłaniam do tego, żeby cokolwiek z tej serii wypróbować 😊
OdpowiedzUsuńPrzyznam szczerze, że też mnie ciekawi to serum! Gdyby nie to, że mam wielkie opakowanie maski z ceramidami, to kto wie, czy bym się nie skusiła ;)
UsuńNo proszę, człowiek wchodzi tylko poczytać, a wychodzi z serum i tonikiem dopisanymi do listy zakupów - blogi kosmetyczne bywają dla portfela groźniejsze niż promocje w drogerii. ;) Z całej serii najbardziej kusi mnie serum na noc, bo ceramidy, cholesterol i fitosfingozyna brzmią jak całkiem solidna ekipa remontowa dla bariery hydrolipidowej :D
OdpowiedzUsuńHahaha :D A miał to być tylko taki zwyczajny przegląd!
UsuńSerum może jest dość proste w składzie, ale faktycznie może się spodobać niejednej osobie ;) Jeśli nie obawiasz się trochę treściwszych kosmetyków, to może Ci się spodobać!
Wygląda ciekawie :D Rozejrzę się za tym :D
OdpowiedzUsuńCieszę się! Ciekawe jak Tobie się spodobają te kosmetyki ;)
Usuń