Nowości kosmetyczne: szybki przegląd marki Ziaja
fot. ziaja.com
Jestem w trakcie pisania tekstu o "przygotowaniu" do zakupów kosmetycznych, ale pomyślałam, że napiszę też kilka słów o nowościach marki Ziaja, bo... mogą Was nieco zaskoczyć i wolę w porę powiedzieć Wam, jak wyglądają (oraz jak pachną!) i dla kogo mogą się okazać dobrym wyborem. Zaintrygowani? ;)
ZIAJA GDYNIA AQUASPORT
Pamiętacie może serię Ziaja Gdanskin? To jedna z tych przełomowych serii kosmetyków, które nadawały całej marce powiew świeżości i nowy kierunek. Nadal uważam, że są to bardzo ciekawe produkty. Kiedy więc przedstawicielka z Ziai wspomniała mi o nadchodzących nowościach do pielęgnacji ciała o nazwie Gdynia... Byłam podekscytowana! Ciekawiło mnie jakie kosmetyki się tu znajdą i jak śliczny zapach znów nam Ziaja zaserwuje. Seria Gdanskin jest bowiem jedną z tych najpiękniej pachnących i miałam cichą nadzieję, że ta nowa "siostrzana" seria okaże się wspaniałym wyborem na lato.
Opakowania są bardzo ładne. Estetyczna szata graficzna, całkiem dobrze przemyślany skład, ale zapach - choć ładny - ma typowo cięższe, męskie nuty. Przypomina mi nieco klasyczną linię zapachów Axe, której czasem używa mój Grześ. Chętnie więc kupię mu żel pod prysznic jak skończy swoje zapasy, to chociaż on przetestuje ;) Nie ma jednak tego złego; to bardzo dobrze, że Ziaja raz na jakiś czas dodaje nowe produkty o takich bardziej "męskich" zapachach. Swoją drogą mogą się przecież spodobać nie tylko panom, bo zapach obiektywnie rzecz biorąc jest przyjemny. Jakie produkty wchodzą w skład tej serii?
MGIEŁKA DO TWARZY I CIAŁA | fot. ziaja.com
Skład jest prosty i krótki, ale nie przekonuje mnie do końca fakt, że mamy wysoko w składzie glikol propylenowy (dla tak wrażliwej skóry jak moja może działać drażniąco) i jest perfumowana, co też nie będzie najlepszym wyborem dla alergików. Mamy tu kilka składników aktywnych, ale jak mam być szczera, to może widziałabym to jako lekką mgiełkę zapachową do spryskania ciała, niekoniecznie do twarzy.
ŻEL POD PRYSZNIC | fot. ziaja.com
Mamy tu zarówno mocniejsze, jak i delikatniejsze detergenty, łagodzący pantenol, nawilżający glukonolakton, no i rzecz jasna intensywny zapach :) Może to być całkiem przyjemny, ładnie pieniący się żel pod prysznic, który nie powinien wysuszać skóry.
PEELING DO CIAŁA | fot. ziaja.com
Opakowanie mnie urzekło, ale skład już nie. Nie dość, że "olejową" bazą jest parafina i wosk mikrokrystaliczny (pochodna parafiny), to jeszcze mimo obecności pyłu z muszli, jest to przede wszystkim peeling solny. Jakoś mnie to nie przekonuje...
SERUM DO CIAŁA | fot. ziaja.com
To chyba będzie najciekawszy produkt z tej serii, miałam okazję użyć testera i zaskoczyła mnie jego przyjemna konsystencja przypominająca mus. Skład jest krótki - kolejny plus. Na 6. miejscu mamy odżywcze masło shea, na 8. - łagodzący pantenol; dalej nawilżający glukonolakton oraz kwas bursztynowy, który regeneruje i nawilża. Tak więc jeśli spodoba się Wam zapach i poszukujecie leciutkiego balsamu do ciała, mogę polecić ;)
NOWOŚCI ZIAJA MED - UZUPEŁNIENIE SERII Z MOCZNIKIEM
Te nowości są dostępne tylko w aptekach i oficjalnych sklepach marki, jak cała seria med. Znam i lubię kosmetyki z mocznikiem od Ziai, w szczególności emulsję do ciała oraz krem do stóp. Ten krem do stóp stał się u nas już bestsellerem, zawsze musimy mieć go na półce w aptece. Wcale się nie dziwię! Jest bardzo dobrze skomponowany i wg wielu pacjentów bardziej skuteczny nawet od kremów z większą zawartością mocznika.
Miło więc było usłyszeć, że na rynek wchodzą dwa nowe produkty jako uzupełnienie tej serii. W szczególności zaciekawiła mnie maska do stóp. To może być świetny produkt! Oprócz tego mamy też piankę do mycia twarzy, która może zainteresować niejedną osobę.
MASKA DO STÓP Z MOCZNIKIEM 20% | fot. ziaja.com
Porównałam sobie składy kremu i maski do stóp, wyglądają dość podobnie, co wg mnie dobrze rokuje. Zaznaczam tylko, że nie będzie to leciutki kosmetyk o żelowej konsystencji. Baza jest dość treściwa i będzie potrzebować trochę więcej czasu na wchłonięcie, ale efekty są warte cierpliwości z naszej strony.
Ze składników aktywnych mamy tu oprócz mocznika olej makadamia, olej z nasion bawełny, skwalan, inulinę i 3 rodzaje ceramidów (3, 6II i 1 - podobnie jak w serii Pullulan!). Działanie kremu będzie więc nie tylko zmiękczające, ale też mocno nawilżające i odżywcze, a ceramidy pozwolą utrzymać efekt tego odżywienia na dłużej.
Powiem Wam, że choć nie przepadam za wszelkimi kosmetykami do stóp, to ta maska chyba zagości u mnie na sezon jesienno-zimowy.
PIANKA DO MYCIA TWARZY Z MOCZNIKIEM 5% | fot. ziaja.com
Skład ponownie mamy tu króciutki. Łagodny detergent, mocznik, pantenol, glukozyd maltooligosylowy i uwodorniony hydrolizat skrobi, czyli łagodzenie i nawilżenie w prostej, nieskomplikowanej formie.
Na początku byłam dość sceptycznie nastawiona do kolejnej pianki od Ziai.. mają ich dość sporo. Ale ta jednak jest na swój sposób wyjątkowa, może się spodobać osobom o suchej i bardzo wrażliwej skórze. Miałam już przyjemność testować pianki z Ziai i nawet ta "nawilżająca" potrafiła przy dłuższym stosowaniu doprowadzić do przesuszeń. Jeśli więc poszukujecie jakiegoś bardzo łagodnego kosmetyku, który nie zostawi uczucia ściągnięcia po myciu twarzy, może warto się zainteresować tym produktem. Tym bardziej, że producent pisze o potwierdzonych badaniach dermatologicznych, a to ważna informacja, zwłaszcza dla posiadaczy skóry alergicznej czy atopowej.
Ja jednak powiem szczerze, że osobiście wybrałabym choćby którąś z koreańskich pianek, np. od Frudii. Mają znacznie bogatsze składy i są bardziej wydajne. Mimo to trzeba pochwalić piankę z Ziai, która pewnie znajdzie swoich odbiorców.
Czy więc planuję coś kupić z tych nowości? Być może tą maskę do stóp na zimę jak się przemogę do jej regularnego stosowania... ;) A jak się Wam podobają nowości od Ziai?
Jeśli chcielibyście poczytać o nowościach z innych marek, to kliknijcie w powyższy baner i śmiało piszcie! Mogę zrobić takie przeglądy zarówno koreańskich jak i polskich kosmetyków, podpowiedzcie mi tylko jakie marki konkretnie Was interesują ;)
♡ Estera











Bardzo lubię te serie kosmetyczną od Ziaji- koniecznie muszę wypróbować ten peeling :-)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa Twoich wrażeń, bo dla mnie ten zapach jest za ciężki, zdecydowanie bardziej wolę serię Gdanskin :)
UsuńWitaj Kochana 🩷
OdpowiedzUsuńNie wiedziałam że Ziaja wydaje nową linię produktów. Jak dobrze, że Cię mamy i trzymasz rękę na pulsie. Z serii Gdanskin bardzo lubimy peeling do ciała. Myślę więc że z tej serii też wypróbuję.
Gorące uściski 😘
Bardzo mi miło Moniu, dziękuję! :*
UsuńCiekawe jak się Tobie spodoba ten zapach, bo ja jednak wolę serię Gdanskin :D
Ziaja Gdynia Aquasport intryguje letnim klimatem, ale nowe Ziaja Med z ceramidami i mocznikiem to prawdziwy hit dla wymagającej skóry.
OdpowiedzUsuńDokładnie, lepiej bym tego nie ujęła ;) Dzięki wielkie za komentarz! :)
UsuńO tych kosmetykach jeszcze nie słyszałam. Chętnie wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że mój post okazał się przydatny ;))
UsuńNie znam. Za to widzę w tle zdjęcia klif w Gdyni Orłowo 😉
OdpowiedzUsuńNo proszę, dobrze wiedzieć! Chętnie bym tam pojechała, może kiedyś się uda :D
UsuńNo właśnie ta magiczna regularność🤣😀 lubie ziaje, lubie też tołpe z której moim faworytem jest dosc mocny peeling enzymatyczny 3 enzymy. Z kremów do srópek używam właśnie produktów od ziaji, mam również Della Natura krem z mocznikiem 35% UREA 100ml i chyba jednak jest on troszke lepszy w działaniu od ziaji, ale stanowczo bardziej treściwy więc raczej na noc. Miłego na....powoli rozpoczynający się weekend...🥰
OdpowiedzUsuńHmmm to może by się też zainteresować nowościami od Tołpy? Jak myślisz?
UsuńDzięki za polecajki, zapamiętam ten krem, a peeling znam i lubię ;)
Dzięki i wzajemnie kochana! Miłego weekendu :"
Po nazwie Gdynia Aquasport spodziewałam się Bałtyku, wiatru i mokrego piasku, a tu - jak wynika z Twojego nosa - przyszedł bosman po goleniu 😉Dzięki za przybliżenie tematu :)
OdpowiedzUsuńNo doookładnie! :D Ja tu się spodziewałam lekkiej, rześkiej morskiej bryzy, a tu bosman przylazł na plażę hahaha :D
UsuńZiaja to marka która się zmienia, jej produkty intrygują
OdpowiedzUsuńTak, masz rację ;) Naprawdę jest w czym wybierać!
UsuńBardzo interesujące zestawienie. Zaciekawiło mnie serum do ciała, do twarzy wolę jednak inne marki :)
OdpowiedzUsuńCałkowicie to rozumiem i mam takie samo zdanie ;) Serum ma rzeczywiście wspaniałą konsystencję, ale osobiście mam innego faworyta, chyba napiszę o jednej limitowanej serii z Ziai, która weszła do regularnej sprzedaży :) Moim zdaniem jest jeszcze lepsza!
UsuńKojarzę, że napisałaś chyba komuś w komentarzu (może mi? xD) czy w poście o nowej serii Ziaja i właśnie zrobiłam research i znalazłam tą :D Dla mnie ogólnie ciekawa, myślę, że jedna z ciekawszych Ziaji, bo lubię morski zapach. Szczególnie jest to dla mnie zapach żelu pod prysznic na lato - staram się co roku jakiś mieć i teraz też mam :D Także żel jak najbardziej mnie ciekawi i serum. Jestem w ogóle ciekawa zapachu, lubię raczej takie męskie, więc powinien być okej. W ogóle zastanawiam się czy to nie jest jakiś 'zamiennik' starej serii? Czy jednak osobna nowość? Z tej starej morskiej miałam peeling i tak po Twoim opisie wydaje mi się, że to ten sam produkt. A samych peelingów ziaji nie lubię - dla mnie są za tłuste, muszę używać je przed myciem, bo inaczej mam wrażenie zapchanej skóry, a mam tendencję do łatwego powstawania niedoskonałości.. Poza tym mega brudzą/tłuszczą wannę, no nie dla mnie, ale wiem, że wiele osób lubi :) Bardzo podoba mi się też nazwa 'AQUAport dla skóry' :)
OdpowiedzUsuńJeśli lubisz morskie, nieco cięższe zapachy, to może faktycznie Ci się spodoba ;) Jest to nowa osobna seria, nadal w sprzedaży jest Sopot i Gdanskin, więc wybór mamy duży!
UsuńTe peelingi w słoiku z Ziai rzeczywiście są tłuste, najlepszy jaki miałam to był ten z owocowej serii (śliwka mirabelka/arbuz) :D
Oki, dzięki za info :) Co do Gdanskin jeszcze i zapachu to tam nie do końca byłam zadowolona, bo ten morski był taki perfumowany, nie taki 'czysty' wydaje mi się, że ta nowa linia skoro pachnie męsko bardziej przypadłaby mi do gustu :D
UsuńCo do peelingu wiem o jakim mówisz - on jest w tubce, więc formuła na pewno inna, obstawiam, że mniej tłusta :) Ale też drobnoziarnista, a ja lubię mocniejsze peelingi :D
Ok, rozumiem :D To faktycznie te nowości mogą Ci się spodobać! ;)
Usuńzaciekawiła mnie ta seria :)
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo ;)
UsuńNa to serum do ciała chętnie bym się skusiła. Cenię sobie markę Ziaja.
OdpowiedzUsuńMożesz być z niego bardzo zadowolona :) Ziaja ma sporo perełek.
Usuń