KOSMETYCZNIE: moje planowanie pielęgnacji. Jesień 2026

 


A zaczęło się tak niewinnie...

... od jednej próbki kremu w paczce z zamówieniem z Cosibelli. Tak, naprawdę od tego się zaczęło! Pomyślałam, że chcę wprowadzić ten krem do swojej pielęgnacji na sezon jesienno zimowy. W międzyczasie zauważyłam, że większość kosmetyków będzie mi się kończyć w ciągu najbliższego miesiąca i trzeba będzie pomyśleć co teraz wybrać. Tak oto powstał koncept zaplanowania całej mojej pielęgnacji w oparciu o analizę działania kosmetyków.


    Ostatnio rozmawialiśmy o podejściu do tego planowania i jestem Wam ogromnie wdzięczna za wszystkie komentarze! Pozwoliły mi one spojrzeć na ten temat z szerszej perspektywy. Pomyślałam sobie, że może warto byłoby rozpisać takie przykładowe schematy/zestawy do pielęgnacji twarzy w ramach inspiracji? Co o tym myślicie?


    A tymczasem opiszę Wam moje plany. Zaparzcie sobie jakąś kawę lub herbatę, czekają nas długie pogaduchy ;) Na początek opowiem Wam jak się ma moja skóra twarzy, czego konkretnie oczekiwałam po kosmetykach i co ostatecznie wybrałam. Nie będę zbyt mocno się rozpisywać na temat składów, wymienię tylko najważniejsze informacje i skoncentruję się na ich działaniu.



KONCERT ŻYCZEŃ A FAKTYCZNE POTRZEBY


    Tak jak wspomniałam w poprzednim wpisie, każdy kosmetyk ma swoje określone działanie i co za tym idzie - wywiera określony wpływ na naszą skórę. Zanim więc w ogóle zaczęłam cokolwiek szukać, skupiłam się na tym jakie aktualnie moja skóra ma potrzeby, w jakiej jest kondycji i jaki dodatkowy cel zamierzam osiągnąć. 


Jaka obecnie jest moja skóra twarzy?


| MIESZANA  

| WRAŻLIWA Z TENDENCJĄ DO STANÓW ZAPALNYCH 

| Z ROZSZERZONYMI PORAMI


    Z reguły po lecie przypomina pustynię, ale nie tym razem ;) Jest całkiem ładnie nawilżona i zregenerowana, nie widzę żadnych nowych przebarwień. Wymaga za to spokojnego, ale regularnego oczyszczania, bo latem mocno zredukowałam częstotliwość stosowania toniku z kwasami. Widzę też troszkę zaskórników, ale z tym powinnam sobie w miarę szybko poradzić. Ogólnie rzecz biorąc, moja skóra jest w naprawdę dobrej kondycji!


Jakiego działania oczekuję od kosmetyków jesienią?


|   NAWILŻENIE + ODŻYWIENIE  

|  REGENERACJA BARIERY HYDROLIPIDOWEJ  

|  OCZYSZCZENIE + WYGŁADZENIE 

|   ŁAGODZENIE + DZIAŁANIE PRZECIWZAPALNE

|   ANTYOKSYDACJA + LEKKIE UJĘDRNIENIE


    Ambitne plany? Tylko z pozoru ;) Udało mi się tak dobrać kosmetyki, by nie nakładać zbyt wielu warstw, a móc wspierać moją skórę na wszystkich tych poziomach. Troszkę przypomina to dobrze dobrane leczenie, które nie tylko na bieżąco działa na powstające problemy, ale przede wszystkim działa prewencyjnie. Co mam na myśli?


    Jeśli będę odpowiednio nawilżać skórę i wspierać jej regenerację poprzez dostarczanie odpowiedniego budulca i odżywczych składników, będzie mogła działać bez przesuszeń. Regularne oczyszczanie sprawi, że będzie chętniej przyjmowała wszystkie dobroczynne składniki i zachowa swoją strukturę. Połączone z tym łagodzące i przeciwzapalne ekstrakty roślinne ukoją ją i zapobiegną wszelkim zaczerwienieniom oraz krostkom, do których mam tendencję. Finalnym efektem wszystkich tych działań z lekką pomocą antyoksydantów i ochrony przeciwsłonecznej będzie promienna, miękka i przyjemnie "wypełniona" skóra.


    No dobrze, to ileż kosmetyków Estera wymyśliła, żeby takie cele osiągnąć? Pewnie wykupiła pół drogerii i ma szczegółowy plan rozpisany na każdy dzień... Nie, bez przesady ;)


Jakich kosmetyków potrzebowałam?


| KREMU NA NOC 

| OLEJKU DO DEMAKIJAŻU 

| PIANKI DO MYCIA TWARZY

| SERUM ANTYOKSYDACYJNEGO NA DZIEŃ 

| SERUM NAWILŻAJĄCEGO NA NOC


... czyli prawie całą pielęgnację miałam do wymiany w przeciągu 2 miesięcy! Skupiając się na określonych celach pielęgnacyjnych, zabrałam się za poszukiwania. 



KILKA SŁÓW O PROCESIE POSZUKIWANIA


    Mimo, że bardzo interesuję się kosmetykami, nie jestem w stanie śledzić wszystkich nowości ani nie znam na pamięć składów. Kiedy więc szukam czegoś nowego, chętnie korzystam z opcji filtrów dostępnych praktycznie w każdej drogerii. Są one coraz bardziej szczegółowe - można wybrać typ skóry czy jakiś konkretny problem z jakim się zmagamy; często jest też dostępna możliwość wyboru konkretnego składnika aktywnego, na którym nam zależy. Dzięki temu znacznie łatwiej jest w tym drogeryjnym gąszczu produktów znaleźć coś, co faktycznie będzie nam odpowiadać. Ale co wybrać w tych filtrach? Właśnie po to wcześniej analizuję swój stan skóry i określam, jakiego działania oczekuję po poszczególnych kosmetykach. Pokażę Wam jak to u mnie wyglądało, uwzględniając wyżej wypisane potrzeby skóry.


|   NAWILŻENIE + ODŻYWIENIE  - to mój główny cel całej pielęgnacji. Te właściwości mogą mieć w zasadzie wszystkie kosmetyki, jakie wybiorę - im więcej, tym lepiej. Ale mimo wszystko to główne zadanie dla wieczornego serum i kremu.

|  REGENERACJA BARIERY HYDROLIPIDOWEJ - to również zadanie dla wieczornej pielęgnacji - tak, by skóra mogła swobodnie się regenerować przez całą noc. A więc krem i serum powinny zawierać składniki odbudowujące skórę. 

|  OCZYSZCZENIE + WYGŁADZENIE - taki efekt mają mi zapewnić kosmetyki do mycia twarzy; oprócz tego mam oczywiście tonik z kwasami i rękawicę peelingującą.

|   ŁAGODZENIE + DZIAŁANIE PRZECIWZAPALNE - niesamowicie ważne dla mnie, wręcz niezbędne w pielęgnacji. Chcę. by takie składniki zawierało zarówno serum na dzień, na noc, jak i krem - tak, żeby skóra była "zaopiekowana" przez cały dzień.

|   ANTYOKSYDACJA + LEKKIE UJĘDRNIENIE - antyoksydanty można stosować przez cały dzień, ale szczególnie lubię je rano, więc serum antyoksydacyjne jak najbardziej się przyda. Jeśli któryś z kosmetyków będzie miał dodatkowo działanie ujędrniające to świetnie, ale od tego mam też maski w płachcie. Bardziej zależy mi na solidnym nawilżaniu skóry i to jest mój priorytet.


    W praktyce wyglądało to tak, że podczas szukania danej kategorii produktów zwracałam szczególną uwagę na to, by miały takie składniki, na jakich mi szczególnie zależy. Porównywałam je i wybierałam te, które będą bardziej nastawione na określony wcześniej kierunek działania. Zajęło mi to trochę czasu, ale wiecie... ja to lubię :) Zrobiłam sobie kawkę, odpaliłam stronę drogerii i spokojnie szukałam. A co ostatecznie wybrałam? Zapraszam na szybki przegląd!


KREM NA NOC

Green Calm Aqua Cream  | KAINE | fot. cosibella.pl 

 

A oto sprawca całego zamieszania: mała próbka kremu, który zrobił na mnie ogromne wrażenie już po pierwszym użyciu i skłonił do przeanalizowania składu. Byłam autentycznie ciekawa, co takiego sprawiło, że moja skóra była tak dobrze odżywiona?

    Każdy z nas ma inne preferencje względem formulacji kosmetyków. Jedni wolą takie, które szybko się wchłaniają i "znikają" z twarzy, inni wolą odczuwalne nawilżenie, które zostaje na dłużej, są też i zwolennicy tych mocno treściwych, zostawiających ochronną warstwę. Ja osobiście cenię sobie takie produkty, które zostawiają odczuwalne nawilżenie, dające wrażenie jakbym cały czas miała na sobie świeżo nałożoną pielęgnację, która właśnie się wchłonęła, bez lepkiej nieprzyjemnej warstwy. I ten krem właśnie to mi zapewnił.

    Skład mamy bardzo bogaty, a jednocześnie uniwersalny - ten krem będzie świetnym domknięciem większości rutyn pielęgnacyjnych, bo nie widzę tu nic, co kolidowałoby np. z kwasami czy retinoidami. Wśród składników aktywnych mamy łagodzący pantenol i alantoinę, nawilżającą betainę i trehalozę, odżywczy skwalan, 9  różnych ekstraktów roślinnych (łagodzących, antyoksydacyjnych, nawilżających), ektoinę (nawilżająca, przeciwzapalna) oraz 3 różne formy kwasu hialuronowego (zapewniają wielopoziomowe nawilżenie).


DZIAŁANIE:  NAWILŻENIE + ODŻYWIENIE | ŁAGODZENIE | ANTYOKSYDACJA



OLEJEK DO DEMAKIJAŻU 

Vita5X BioLacto Mild Acidic Oil-to-Foam Cleanser |  D'AMU | fot. cosibella.pl 


    Lubię dwuetapowe oczyszczanie twarzy, bardzo dobrze mi służy. Pozwala utrzymać w ryzach moją mieszaną, skłonną do trądziku cerę. 

    Miałam do wyboru sporo opcji. Rozważałam ponowne kupienie olejku od Abib (cudo, jeszcze do niego wrócę!), ciekawiła mnie też propozycja z Beauty of Joseon. Ostatecznie zdecydowałam się na emulsję marki D'amu, która jest dla mnie zupełną nowością. Przekonał mnie skład i formulacja olejko-żelu. 


    Nie jest to typowy olejek, bo mamy tu wodno-glicerynową bazę i łagodne składniki myjące. Ze składników aktywnych mamy przede wszystkim łagodzący pantenol, ferment Lactobacillus, niacynamid i sporo ekstraktów roślinnych. W szczególności jest widoczny ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej, bo oprócz niego mamy dodatkowo 4 substancje wyizolowane z tej rośliny (co dobrze świadczy o tym kosmetyku, bo mamy silniejsze działanie łagodzące i antyoksydacyjne).

Co to oznacza w praktyce? Że ta emulsja świetnie doczyści skórę, ale jej nie podrażni, a wręcz złagodzi. Może być spokojnie stosowana samodzielnie i przyznaję, że nieraz już mi się zdarzyło jej tak użyć. 

 

DZIAŁANIE: DEMAKIJAŻ + OCZYSZCZANIE  | ŁAGODZENIE  | ANTYOKSYDACJA



PIANKA DO MYCIA TWARZY


Acne Foam Cleanser Heartleaf Foam  | ABIB | fot. cosibella.pl 


     
Do tej pory używałam pianek z Frudii i nadal uważam, że są cudowne. Chciałam jednak tym razem wypróbować produkt od jednej z moich ulubionych marek - Abib. Ich seria do skóry trądzikowej bardzo mi przypadła do gustu, więc wybór padł właśnie na tą zieloną piankę. Jak działa? Wysoko w składzie mamy jeden z moich ukochanych ekstraktów roślinnych - z pstrolistki sercowatej. Moja skóra bardzo go lubi, bo łagodzi wszelkie podrażnienia i zapobiega trądzikowi. Mamy też olejek z kory brzozy amerykańskiej i ponownie ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej. Skład jest króciutki acz treściwy. 

 

DZIAŁANIE: OCZYSZCZANIE  | WYGŁADZANIE  | DZIAŁANIE PRZECIWZAPALNE + PRZECIWTRĄDZIKOWE 



SERUM ANTYOKSYDACYJNE


    O zaletach składników antyoksydacyjnych już nieraz pisałam, choćby w TYM poście o pielęgnacji Anti-aging. Już od dłuższego czasu wplatam w moją codzienną rutynę różne antyoksydanty i widzę, jak moja skóra je "lubi", odwdzięczając się ładnym, promiennym wyglądem. Owych antyoksydantów mamy do wyboru bardzo dużo, ale w praktyce zauważyłam, że bardzo fajnie sprawdzają mi się takie w postaci ekstraktów roślinnych. Zdecydowałam się na wodno-żelowe serum, bo przy mojej szybkiej 5-minutowej porannej rutynie właśnie taka lekka formulacja sprawdza się najlepiej. Szybko się wchłania, dobrze zgrywa z SPF-em i makijażem. No dobrze, ale co wybrałam?

 

Natural Radiance Essence  | DR. ALTHEA | fot. cosibella.pl 

 

     Esencja ta zawiera ekstrakt ze śliwki kakadu (bogactwo antyoksydacyjnej witaminy C) oraz równie antyoksydacyjny glutation. Bardzo fajne połączenie. Ale to nie koniec, bo mamy tu też niacynamid (u mnie wyraźnie reguluje wydzielanie sebum i działa przeciwtrądzikowo), łagodzący pantenol, 4 różne formy kwasu hialuronowego (wielopoziomowe nawilżenie), skwalan (odżywia, regeneruje), i 5 różnych fermentów (m.in. wspierają mikrobiom skóry, przeciwtrądzikowe, regenerujące). A więc mamy tu praktycznie wszystko, czego skóra może zapragnąć!

 

DZIAŁANIE:  ANTYOKSYDACYJNE  | NAWILŻAJĄCE + ODŻYWCZE  | PRZECIWTRĄDZIKOWE



SERUM NAWILŻAJĄCE


    Przez całe lato używałam serum i kremu z PDRN, który głęboko nawilża i regeneruje skórę. Przyznaję, że sprawdziły się idealnie! W międzyczasie pojawiło się całe mnóstwo ciekawych produktów z tym składnikiem. Wybór był naprawdę trudny, bo kusiło mnie kilka różnych opcji! Ostatecznie zdecydowałam się na kolejną nową dla mnie markę: Shaishaishai (nie żartuję, ona naprawdę tak się nazywa :D)

Co mnie przekonało? Zobaczcie sami.


Aloe PDRN Cooling Repair Ampoule  | shaishaishai

 


     Już na pierwszym miejscu mamy wodę aloesową i hydrolizowany kolagen (łagodzenie, nawilżenie, ujędrnienie), potem kofeinę (cudowny antyoksydant), argininę i adenozynę (nawilżają, regenerują), łagodzącą alantoinę, 9 różnych ekstraktów roślinnych o działaniu nawilżającym, antyoksydacyjnym i... 10 różnych form kwasu hialuronowego, a więc niesamowitą porcję wielopoziomowego nawilżenia! PDRN oczywiście też jest, ale w tym wypadku jest miłym dodatkiem, obecnym pod koniec składu. Zupełnie mi to nie przeszkadza, bo patrząc na ten skład całościowo, jestem bardzo zadowolona.

... A jak teraz połączymy składniki z tego serum z kremem, to już zupełnie mamy zaopiekowaną, odżywioną skórę, a wszystkie dobroczynne składniki z serum są pięknie domknięte.


DZIAŁANIE: NAWILŻENIE + ODŻYWIENIE | REGENERACJA | ŁAGODZENIE | ANTYOKSYDACJA + UJĘDRNIENIE 



    Tak jak wcześniej wspominałam, wprowadzam te kosmetyki stopniowo. Kiedy poprzedni się kończy, płynnie przechodzę w ten nowy. Mam dzięki temu czas na obserwację skóry i sprawdzenie, czy wszystko działa tak jak należy. W końcu nie wszystko da się zaplanować i nawet jeśli dany produkt zdaje się mieć cudowny skład, skóra zwyczajnie może się z nim nie polubić. 

Tak więc nawet jeśli masz ochotę wprowadzić wszystkie kupione nowości jak najszybciej do swojej pielęgnacji... nie spiesz się :) Daj sobie czas.

 

 

Czy Ty też planujesz swoją pielęgnację? Chętnie poczytam o Twoich spostrzeżeniach i sposobach, które się u Ciebie sprawdzają. 

Jeśli masz jakieś pytania lub chcesz, bym o czymś konkretnym napisała, to śmiało! Daj znać :)

  

  ♡ Estera 

Komentarze

  1. Takie gotowe zestawy jak piszesz na wstępie byłby super! :) Ja najchętniej widziałabym takie drogeryjne, łatwodostępne :D Myślę, że nie tylko mi się takie przydadzą z tego co czytałam niektóre komentarze pod Twoim poprzednim postem.
    No i faktycznie teraz w drogeriach internetowych są 'filtry' przy wyszukiwaniu, więc na pewno takie kompletowanie pielęgnacji jest łatwiejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, że o tym napisałaś ;) Myślę, że w październiku opiszę kilka drogeryjnych opcji, bo do końca września mam w planie zrobić jeszcze szybki przegląd Sensum Mare i Skinimal :D O mnóstwie innych rzeczy jeszcze chciałam pisać, ale normalnie się nie wyrabiam!

      Usuń
    2. Super, o skinimal szczególnie czekam :D Ale wiem, że będę musiała obejść się smakiem, bo zamknęli mi naturę :D
      A co do wyrabiania to i tak podziwiam! Mi przez lato (i nadal mi tak zostało) totalnie brakuje czasu i max to 1 post na tydzień :( Ale może przez weekend nadrobię i uda się napisać 2, który był kiedyś standardem.

      Usuń
    3. Też nie mamy już chyba Natury stacjonarnie, więc zostaje tylko online... :D

      Usuń
  2. Świetny, niezwykle dopracowany wpis. Bardzo szanuję tak świadome podejście do pielęgnacji i gruntowną analizę potrzeb skóry zamiast ślepego podążania za trendami.
    Twój pomysł z rozpisaniem przykładowych schematów i zestawów pielęgnacyjnych na jesień to strzał w dziesiątkę. Chętnie zobaczę takie inspiracje w kolejnym artykule.
    Skład Kaine Green Calm Aqua Cream oraz serum od Dr. Althea zapowiadają się rewelacyjnie, a wyciąg z pstrolistki sercowatej w piance Abib też uwielbiam za fantastyczne działanie wyciszające. Ciekawe, jak sprawdzi Ci się ampułka z Shaishaishai przy dłuższym stosowaniu.
    Daj koniecznie znać za jakiś czas, jak ten zestaw radzi sobie w praktyce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Agnieszko za miłe słowa! Chcę opisać kilka takich przykładowych planów pielęgnacyjnych, zobaczymy jak się Wam spodobają ;)
      W przyszłym miesiącu chętnie napiszę jak mi się ta pielęgnacja sprawdziła, sama jestem tego ciekawa! :D

      Usuń
  3. Chyba muszę to wszystko przeczytać trzy razy ;-) Aż tak głęboko nie planuję. Wiesz, że moje podejście do kosmetyków jest mało systematyczne i mało ortodoksyjne. Właśnie wyrzuciłam dwa lakiery do paznokci, bo się przeterminowały i zepsuły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i tak Cię podziwiam, że chciałaś czytać to wszystko 3 razy, podziwiam za wytrwałość ;)) Znam i rozumiem Twoje podejście :) Pielęgnacja ma być dla nas, a nie na odwrót.
      Mam jeden lakier, pewnie już po terminie.. ale jeszcze się trzyma haha :D

      Usuń
  4. Ten krem na noc mocno mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jak się sprawdzi po dłuższym stosowaniu :D

      Usuń
  5. Nie znam nikogo z takim podejściem do kosmetycznych spraw. Jesteś niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana ;*
      Wiesz, chyba to dlatego, że przedtem ciągle miałam jakieś problemy ze skórą. Ciągle coś nie tak. Zaczęłam dociekać, analizować... I widzę, że w moim przypadku takie analityczne podejście po prostu działa :D

      Usuń
  6. Może też powinnam bardziej świadomie planować swoją pielęgnację

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli czujesz taką potrzebę, chętnie pomogę ;) Daj znać jeśli jest jakiś temat, który mogłabym szerzej opisać :)

      Usuń
  7. Planuję wizytę u kosmetyczki po lecie, oczyszczanie i nawilżanie, dostałam talon do Hebe i będę dobierać cos odpowiedniego dla mojego wieku.
    Podziwiam Twoje fachowe podejście do pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też masz bardzo ciekawe plany! Super ;)
      Dziękuję serdecznie za miłe słowa :*

      Usuń
  8. Estera, Ty to potrafisz podejść do pielęgnacji profesjonalnie 😍 Ja przyznaję, że aż tak dokładnie jej nie planuję – częściej kupuję coś, bo mnie zaciekawi albo ktoś poleci. 😂 Ale bardzo podoba mi się Twoje podejście, żeby najpierw zastanowić się, czego skóra naprawdę potrzebuje, zamiast kupować kolejne kosmetyki „bo są modne”. I świetna rada z wprowadzaniem nowości po kolei – przynajmniej wiadomo później, co faktycznie służy skórze. ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej, bardzo Ci dziękuję! Miło mi to czytać ;))
      Wiesz, nie każdy potrzebuje aż tak dokładnego, rozbudowanego planu, ale masz rację, że taka krótka analiza swoich potrzeb przed zakupem jest naprawdę pomocna :)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawie rozpisany plan i potrzeby skóry, no i kosmetyki. Też mam wrażliwą skórę i potrzebę jej odżywienia. Wspomagam ją dodatkowo maskami, ale przyznam też, że dobrze działa odpowiednio długi, zdrowy sen. Jak zawsze, bardzo przydatny i interesujący post, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie Ci dziękuję za tak miłe słowa :*
      Oczywiście, sen jest bardzo istotny! Jego jakość ma ogromy wpływ na naszą regenerację pod każdym względem i warto dbać, by była jak najlepsza :))
      Dziękuję i również serdecznie pozdrawiam ;)

      Usuń
  10. ja teraz mało kosmetyków kupuje

    OdpowiedzUsuń
  11. ej te kosmetyki są w tak ślicznych butelkach i opakowaniach, że chcę kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dzięki :D Opakowania też mają znaczenie, a jak skład dobry to już w ogóle ideał ;)

      Usuń
  12. Podziwiam ten poziom pielęgnacyjnego planowania, bo ja zwykle orientuję się, że czegoś potrzebuję mniej więcej wtedy, gdy z opakowania wydobywam już ostatnią molekułę produktu. 😄 U Ciebie wszystko ma swoje zadanie, miejsce i sens, a przy okazji widać, że samo wyszukiwanie i analizowanie składów sprawia Ci frajdę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D O ile staram się skrupulatnie planować pielęgnację twarzy, to z resztą już tak różowo nie jest - nieraz zapomnę o paście do zębów, mydle czy innych niezbędnych rzeczach :D

      Usuń
  13. Bardzo dokładnie zaplanowana pielęgnacja. Widać, że każdy kosmetyk został wybrany z konkretnym celem.
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post :) magdatul-fan.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziękuję! ;)
      Również serdecznie pozdrawiam :))

      Usuń
  14. Jestem pod wrażeniem Twojego podejścia do tematu! Wszystko doczytane, rozpracowane, zaplanowane...łał!!!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo bardzo mi miło, dziękuję!
      Również serdecznie pozdrawiam ;))

      Usuń
  15. Jejku super! Ja nigdy nic nie planuję, choć krem nawilżający to must have dla mnie, reszta zależnie od pory roku i potrzeb, bo z tym też bywa różnie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)) Pora roku faktycznie ma znaczenie, potrzeby skóry ciągle się zmieniają :)
      Również serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  16. Parecen buenos productos. Te mando un beso

    OdpowiedzUsuń
  17. I to są racjonalne zakupy, poszukiwałaś konkretnych produktów i doszłaś do celu krok po kroku. Ja tak mam z linią pielęgnacyjną od Eveline. Jestem póki co bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! Eveline ma sporo fajnych produktów, to super, że Ci służą ;)

      Usuń
  18. Fajnie, że podeszłaś do pielęgnacji od strony realnych potrzeb skóry, a nie po prostu kupowania kolejnych nowości. Podoba mi się też stopniowe wprowadzanie kosmetyków, bo wtedy łatwiej ocenić, co faktycznie działa. Ten krem KAINE po takim opisie sama chętnie bym sprawdziła. Miłego dnia!
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, cieszę się ;)
      Mam nadzieję, że krem dobrze się sprawdzi, bo zapowiada się rewelacyjnie :D
      Miłego dnia ;)

      Usuń
  19. Uwielbiam czytać twoje kosmetyczne wpisy. Piszesz w taki sposób, że naprawdę wiele można się od ciebie nauczyć ❤️ dobrze jest znać swoją skórę i jej potrzeby. Można wtedy lepiej zaplanować swoją pielęgnację. Można wtedy mieć oczekiwania i dążyć do ich realizacji. Przy okazji też dobrze planujemy wydatki. Ciekawe propozycje kosmetyków. Niestety nie znam żadnego z nich. Przyznam się, że kiedyś też miałam taką sytuację że używając próbki kremu zakochałam się w nim i kupiłam całe opakowanie. Dziękuję za dzisiejszą inspirację i pozdrawiam serdecznie 🌹

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję, Klaudio! ;))
      Miło mi to czytać :D Masz rację, że planując takie zakupy, mamy też większą kontrolę nad wydatkami, a to też jest bardzo ważne.
      Również serdecznie pozdrawiam ;)

      Usuń
  20. Najważniejsze, że poszukiwania zakończone powodzeniem!
    I niechaj Ci te produkty służą:))
    Dobrych dni kochana!😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sama jestem ciekawa co z tego wyjdzie, jak do tej pory wszystko sprawuje się świetnie :D
      Dzięki i wzajemnie Edytko! :*

      Usuń
  21. Świetny plan i przemyślane zakupy... gratuluję takiego podejścia do pielęgnacji:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziękuję! ;))
      Również serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  22. To chyba jeden z tych prostych sposobów, który naprawdę ma sens — jeśli nagle zmienimy pół pielęgnacji, trudno później dojść, co faktycznie zadziałało, a co nie. Całe to planowanie może wyglądać na przesadnie dokładne, ale w tym przypadku widać, że wynika z doświadczenia, a nie z samego zamiłowania do analizowania składów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, masz rację ;) Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa! :)

      Usuń
  23. Hej!
    Nie znam tych kosmetyków, tej marki, ale bardzo ciekawie o nich napisałaś, chyba bym tak nie potrafiła.
    Jestem alergikiem, muszę starannie dobierać kosmetyki.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam! Miło mi, że tak myślisz, naprawdę :)) Bardzo lubię pisać o pielęgnacji i kosmetykach, to jedna z moich pasji. Tak samo Ciebie podziwiam za Twoje wiersze, są niesamowite!
      Dziękuję, że do mnie zajrzałaś i również serdecznie pozdrawiam ;))

      Usuń
  24. Nie miałam jeszcze tych kosmetyków, ale wyglądają bardzo ciekawie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Na ten moment sprawdzają się świetnie, oby tak dalej :D

      Usuń
  25. Bardzo analityczne, wręcz profesjonalne podejście do tematu związanego z "sezonowym" traktowaniem naszej skóry. Przyznam szczerze, że nie zmieniam kosmetyków jesienią, bardziej w okolicach zimy zabezpieczam twarz przed szkodliwym działaniem wiatru, deszczu czy mrozu (w UK jednak to rzadkość).
    Bardzo ciekawe Twoje polecajki kosmetyków, zainteresowałaś mnie zwłaszcza, że niektóre dla mnie to całkowita nowość :-))

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziękuję! ;)) Rzeczywiście, macie jednak inną pogodę, a przez to też i potrzeby skóry mogą być zupełnie inne :) Jeśli nie ma potrzeby zmian i wszystko działa, to nie ma co kombinować, też bym zrobiła tak samo :D

      Usuń
  26. Jesień to idealny czas na regenerację skóry po upalnym lecie. Włączając do codziennej pielęgnacji odpowiednie kosmetyki przyspieszymy proces regeneracji, nawilżenie oraz odbudowę skóry właściwej. Znikną przebarwienia a skóra nabierze blasku. Róbmy wszystko świadomie, dobór właściwych kosmetyków ma ogromne znaczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, lepiej bym tego nie ujęła! Jesień to cudowny czas dla skóry, warto go jak najlepiej wykorzystać :))

      Usuń
  27. Dzięki za polecajki! Może skuszę się na serum nawilżające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo! Jeśli faktycznie się na nie zdecydujesz to będę bardzo ciekawa Twojej opinii :D Jak masz coś fajnego do polecenia to śmiało pisz ;))

      Usuń
  28. Mam tą piankę od Abib i bardzo się lubimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, super! :D Jeśli byś kiedykolwiek zastanawiała się nad olejkiem, to też mogę śmiało polecić tą serię z Abib ;))

      Usuń
  29. Świetny wpis!
    Masz rację zakupy kosmetyczne, żeby były udane muszą być przemyślane.
    Aloesowe serum nawilżające by mi się przydało. Szczególnie teraz po lecie, gdy wreszcie jest czas na zadbanie o siebie i swoją skórę.
    Pozdrawiam Cię, Estero serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci serdecznie ;))
      Już widzę pozytywne rezultaty tego planowania, pewnie i o tym w przyszłości napiszę :) Aloesowe kosmetyki bardzo mi służą, to serum mogę z czystym sumieniem polecić ;)
      Dziękuję i również serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  30. Czy mój komentarz wpadł do spamu?
    Przedstawiasz wiele propozycji dla ciała, a co z duchem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, przeszukałam spam i nic tam nie ma, nie wiem co się wydarzyło :D
      No właśnie, nawymyślałam sobie tyle otwartych kosmetycznych serii, że nie starczyło mi czasu na opisanie mnóstwa innych rzeczy. A mam sporo przemyśleń odnośnie mody, pracuję ze świetną książką... Dla ducha też się coś znajdzie, tylko czasu brak! hahaha :D

      Usuń

Prześlij komentarz