Style diary: Kupiłam torebkę z wystawy. I buty też.
Już wiosną tego roku "chodził za mną" zamsz. A konkretnie zamszowa torebka. Potem pojawił się kolor: brąz. Obraz mojej torebki marzeń stawał się coraz bardziej klarowny. Zajrzałam na stronę Ryłko, zaczęłam przeglądać i.... przepadłam ;) Zamszowych torebek w różnych odcieniach brązu było naprawdę sporo. Ostatecznie wyselekcjonowałam dwa modele i zajrzałam do sklepu stacjonarnego. Mam do niego bardzo blisko, więc wolę na spokojnie obejrzeć daną rzecz na żywo zanim cokolwiek zamówię. Domyślacie się pewnie jaki był efekt :) Oba modele były piękne (hmmm... nawet więcej już dwa) i ciężko było się zdecydować...
Ostateczny wybór padł na ten oto model w odcieniu jasnego brązu:
TOREBKA RYŁKO | 229.- | fot. rylko.com
Cóż mogę powiedzieć... No cudna jest. I niesamowicie praktyczna! Mam identyczny model w błękitnym odcieniu od 3 lat i jestem ogromnie zadowolona.
To jest torebka-kameleon. Zgrabna, ale bez problemu mieści wszystko czego potrzebuję: telefon, portfel, klucze i małą kosmetyczkę. Ma dwa rodzaje skórzanych pasków, które można nosić razem lub osobno (na zdjęciu widać też łańcuszek, więc w sumie ma... 3 paski, ale osobiście z tego łańcuszka nie korzystam). Dzięki temu raz może być elegancką torebką na większe wyjście, a innym razem zwyczajną codzienną torebką typu crossbody. Lubię tą uniwersalność. Gdybym miała mieć tylko jedną torebkę, wybrałabym właśnie coś takiego. Ale za bardzo kocham torebki i różnorodność w stylizacjach, żeby mieć tylko jedną ;)
Spodobało mi się też rozwiązanie w postaci zamszowego panelu z przodu, cała reszta torebki jest wykonana z solidnej skóry licowej. Mam efekt zamszu, na którym mi zależało, ale jednocześnie torebka będzie łatwiejsza w utrzymaniu w czystości i dobrej kondycji.
A jak się sprawdziła przez ostatnie miesiące? Wyśmienicie! Nosiłam ją tak często jak to tylko możliwe, łączyłam z różnymi kolorami... Świetne się bawię tworząc zestawy z tą torebką! To jeden z moich ulubionych, z lnianymi spodniami i cienkim wełnianym sweterkiem, które kupiłam podczas tegorocznych wyprzedaży:
||||| SWETER | MASSIMO DUTTI
||||| SPODNIE | CARRY
||||| TOREBKA | RYŁKO
||||| OKULARY | BRILO
Czy zdecyduję się na jeszcze jedną tego typu torebkę? Zdecydowanie tak, nawet dokładnie wiem którą. Model również dobrze mi znany, piękny intensywny odcień gorzkiej czekolady... Już widzę kilka świetnych zestawień, gdzie byłaby tą przysłowiową wisienką na torcie! Ahh, coś czuję, że przy najbliższej okazji będzie to mój spontaniczny zakup ;)
Zmiany w szafie to nie tylko zakupy. Tak jak pisałam ostatnio, lubię przy okazji zrobić szybki przegląd. Dla uprzyjemnienia tego torebkowego "SPA" zaparzyłam sobie dobrą herbatę, w tle leciał ciekawy podcast. Bo w sumie czemu nie? Trwało to może 20 minut, miałam świetny relaks, a odświeżone i zaimpregnowane torebki aż cieszyły oczy! Oprócz tego nastąpiła spontaniczna selekcja i jedna z torebek trafi w dobre ręce. Testowałam ją przez całe lato i stwierdziłam, że jednak nie jest tak praktyczna jak bym chciała. A oprócz designu bardzo sobie cenię praktyczność.
...Tak dobrze mi szło, że nie poprzestałam jednak na torebkach. Szybki przegląd zaliczyły też jesienno-zimowe buty. Podczas impregnacji miałam okazję sprawdzić nie tylko ich stan, ale też przyjrzeć się kolorystyce jaka dominuje w mojej szafie - jakie torebki najlepiej pasują do konkretnej pary butów, jaki kolor bym jeszcze chciała tu wprowadzić. Tym sposobem udało mi się wybrać świetne sportowe buty w kolorze gorzkiej czekolady, o których napiszę niebawem.
To jest jedna z najlepiej działających u mnie metod uzupełniania szafy i wprowadzania nowości. Może wydawać się nudna czy skomplikowana, ale u mnie działa genialnie. Tym bardziej, że ja tych rzeczy mam niewiele, idzie mi to całkiem sprawnie.
Mam spójną szafę, w moim stylu, nie odczuwając jednocześnie dyskomfortu jej przeładowania, jaki odczuwałam kiedyś. A więc mogę powiedzieć, że osiągnęłam cel na jakim mi zależało i go sukcesywnie podtrzymuję.
Czy każdy z nas potrzebuje takich analiz, przeglądów czy jakichkolwiek celów w kwestii garderoby? Absolutnie nie! Dzielę się po prostu z Wami moją historią i spostrzeżeniami, będzie mi bardzo miło jeśli któryś z moich sposobów okaże się przydatny. A być może ktoś z Was jest właśnie na etapie owego "dyskomfortu" i potrzeby zmian? Jeśli tak to proszę, dajcie znać i podzielcie się swoimi odczuciami :)
Mam oczywiście też pytanie do tych, którzy mają świetnie ogarniętą szafę i nie potrzebują żadnych analiz: jakie kolory dominują teraz w Waszych szafach? Może odkryliście coś na nowo? Czekam na Wasze komentarze!
Estera
.jpeg)

.png)
.png)

.jpeg)
Komentarze
Prześlij komentarz